Lawryn67
20-05-2006 - 15:12
Mam swoje doświadczenia z życia z LFC !!! OD ...... lat i patrzę czy mi ich kochamy czy chcemy żeby zawsze wygrywali, a jak kiedyś będą nisko to ilu na będzie nas za nimi i na Forum !!! A byłem na meczu Śląsk - LFC !!!
to na to że ktoś nas chce kupić !!! (bo zawsze buczymy na Romków od abrama)
Kali mówić, że ja kochać ten klub... Mi kochać. I chcieć żeby wybrywać.
A jak będą nisko to będzie na nimi że hej!
hyhyhy

Nie no nie mogę powiedzieć, ze na zawsze zawsze będę z Liverpoolem, znaczy mogę, ale to niewiele znaczy. Wystarczy, ze sam dla siebie wiem, że nie da sie żyć bez nich

Próbowałem pare razy chociaż na kilka dni zapomnieć o LFC, zostać kibicem innej drużyny, taka mała separacja, dla umocnienia związku

ale to niemożliwe... te xx lat to troche czasu, wiem swoje

. Kocham Liverpool i chcę żeby był najlepszy
Lawryn67
20-05-2006 - 16:49
QUOTE(karas @ May 20 2006, 04:32 PM)
Kali mówić, że ja kochać ten klub... Mi kochać. I chcieć żeby wybrywać.
A jak będą nisko to będzie na nimi że hej!
[right][snapback]22635[/snapback][/right]
Czytam forum od niedawna dlatego odpowiedzi od ciebie nie oczekuję bo wiem że na dobre i na złe jesteś, ale co nas powinni obchodzić "kupcy" !!!
SZAFRAN
20-05-2006 - 17:31
Kocham Liverpool i chce żeby wygrywał
Ja
kocham ten klub do bólu,dla mnie się liczy tylko
LFC i żaden inny klub na Ziemi, YNWA!!!!
Czy wygrywasz czy nie ja i tak
kocham CiÄ™
boczek
20-05-2006 - 18:27
Ja tam innego wyjścia nie mam. Ten pan który się kryje pod nickiem Karas, jakbym się nie słuchał go, to by mnie wydziedziczył z rodzinki

więc muszę być za LFC..
QUOTE
Ja tam innego wyjścia nie mam. Ten pan który się kryje pod nickiem Karas, jakbym się nie słuchał go, to by mnie wydziedziczył z rodzinki tongue.gif więc muszę być za LFC..wink.gif
Nie wiem czy sie zaliczam do scislego grona rodzinki o ktorej wspomnial boczek, ale oprocz tego tym smyku by nas z redakcji wywalil



smyku+karas = GTW
Kibicem LFC bede do usranej smierci.
Poza tym: Mein Ehre heisst Treue!
deathman[]
21-05-2006 - 08:18
a ja to chyba przestane kibicowac jak Rafa odejdzie ... nie wiem zastanowie sie

moze jeszcze rok pokibicuje bo dudek tyle ma wazny kontrakt ... nie wiem wybiore sobie jakas krzykliwa date

a co ...............
lawryn pytanie postawiles dla mnie osobiscie dosc trudne ...... sami widzimi jak pieniazki na tranfery pomagaja w zdobywaniu sukcesu chociazby w premiership (vide chelsea) i nie mowie wcale tego ze im zazdroszcze .... ale gdybysmy miesli jeszcze raz tyle na transfery niz podobno rafa dostanie jakze by zakupy moglyby byc inne ... ale z drugiej strony smak zwyciestwa chociazby tego polfinalowego w FA z chelsea czy zeszloroczne polfinaly lm .... albo sam final lm gdzie na wielu pozycjach milam mial wieksze gwiazdy od naszych chlopakow .... smakuje lepiej ze nie kasa a sercem ambicja i zaangazowaniem do walki do ostatniego tchu mozna pokonac o wiele silniejszego rywala i na papierze i pilkarsko .... klub ma swoja historie magie i szacunek szkoda by bylo roztrwonic ten wizerunek ... wielu naszych kołczów potrafilo robic cos z niczego ....... potrafilo budowac druzyne calkowicie od podstaw bez duzej gotowki liczac na wlasne umiejetnosci i wiedze oraz zawodnikow w ktorych pokladali nadzieje ........ wiec dla mnie wykupienie przez takiego inwestora jak ambramowicz nie ma miejsca ..... bo dla mnie ten klub cos wiecej jak tylko trofea choc dla mnie sa one wazne ... ale smak zwyciestw z alaves, milanem czy chociazby ostatnio z WHU jest o wiele lepszy niz gdyby to bylo za kase "drugiego romka" ........ wszystko jak to mowia jest "dla ludzi" ale rowniez mowia co za duzo to i swinia nie chce ........ niech znajdzie sie pozadny inwestor ale niech nie bedzie tak obrzydliwie bogaty jak romek .....
Wybacz Lawryn, nie skumałem o co Ci chodzi - myślałem, że po prostu temat zakładasz ot tak...

Mam identyczne zdanie jak Wojtas (deathman[]). Tego sięnie kupi. Tradycja, historia, atmosfera czy magia - żadna moneta nam tego nie zabierze sprzed nosa.
Fakt, że pieniążki by się przydały, ale nie chcemy chyba, by tak wspaniały klub stał się zabawką jednego człowieka, który ma teraz gotówkę, chwilę się pobawi i rzuci w kąt.
Kocham moją żonę, Karolka i Matiego, małemu wpajam od pierwszego dnia swoją miłość do Liverpoolu. To chyba jednak chcę go miłować...

, a jeśli przy tym będzie on najlepszy - no to przecież się nie potnę...
Lawryn67
21-05-2006 - 09:14
QUOTE(karas @ May 21 2006, 09:01 AM)
Wybacz Lawryn, nie skumałem o co Ci chodzi - myślałem, że po prostu temat zakładasz ot tak...

Mam identyczne zdanie jak Wojtas (deathman[]). Tego sięnie kupi. Tradycja, historia, atmosfera czy magia - żadna moneta nam tego nie zabierze sprzed nosa.
Fakt, że pieniążki by się przydały, ale nie chcemy chyba, by tak wspaniały klub stał się zabawką jednego człowieka, który ma teraz gotówkę, chwilę się pobawi i rzuci w kąt.
Kocham moją żonę, Karolka i Matiego, małemu wpajam od pierwszego dnia swoją miłość do Liverpoolu. To chyba jednak chcę go miłować...

, a jeśli przy tym będzie on najlepszy - no to przecież się nie potnę...

[right][snapback]22671[/snapback][/right]
Temat nie był założony od tak sobie, bo człowiek nie miał co robić i zadał pytanko.
Chodzi mi własnie o temat wejścia Kraftów do LFC (przypomina mi się sytuacja z MU) no i nie chciałbym żeby sałata stanowiła o wielkości klubu bo gdzie będą tradycje!!!
keira16
21-05-2006 - 11:38
Przyznam szczerze, że kilka lat temu kibicowałam ManU i Milanow(!). Ja nie wiem jak to się stało...
Ale Liverpool KOCHAM. Nie zanosi się na zmianę upodobań, ponieważ teraz jestem na chacie, słucham relacji radiowych, piszę na to foum, szukam koszulki na allegro. Gdy 'kibicowałam' ManU ograniczyłam się do meczów LM w TV i do sprawdzenia wyników w telegazecie.
FCL to część mojego życia. Zawsze świętuję zwycięstwa, jeszcze nie Carlsbergami, może kiedyś.
Jeśli by się zdarzyło, że klub spadnie do 2 ligi i takie tam kataklizmy, porażki, to nadal będę mu kibicować. A co... po katastrofie lotniczej, w której zginęli gracze ManU (taki przykład, teraz są mi naprawdę obojętni) prawdziwi fani wierzyli, że klub się nie rozpadnie. I teraz opijają wicemistrzostwo Anglii, jak nie wcześniejsze sukcesy.
Poza tym nie znajdziecie drużyny wygrywającej każdy mecz. Nic tylko cieszyć się ze zwycięstw. Nie ma tak.

PRAWDZIWY KIBIC BĘDZIE Z DRUŻYNĄ ZAWSZE
boczek
21-05-2006 - 14:15
No dobrze wszystko się zgadza, ale czy pieniądze nie mogla iść w parze z miłością do klubu? Żeby mnie teraz nikt zle nie zrozumiał, przecież niezależnie czy Liverpool będzie bogatym czy biednym klubem, czy będzie walczył o najwyższe cele czy też te mniejsze, zawsze będzie miał za sobą grupę oddanych kibiców na całym świecie. Ci co The Reds noszą cały czas w sercu z dnia na dzień przecież się nie odwrócą od niego i nadal będą trwać przy nim aż po kres swoich dni. Bardzo to jest dobrze widocznie w Anglii przecież, czy kibice Leeds odsuneli się od zespołu jak był na krawędzi bankructwa, czy kibice West Ham jak ich drużyna pozbyła się największych gwiazd odwrócili się od nich?! Nie, oni cały czas trwali przy nich i pomimo wszystkich przeciwności losy byli razem z nimi. Czy był to sukces czy porażka nie odwrócili się od nich. I tak z pewnością bedzie z Liverpoolem, więc nie martwiłbym się w tej kwestii.
Jeśli chodzi o kasę, to oczywiście, że za to mozna mieć piłkarzy, którzy będę gwarantować sukces, piękny stadion, ale trzeba pamiętać o jednym (dla mnie notabne najwazniejszym) czynniku - kibicach. To oni napędzają całą koniunkturę fotbolu i to oni sprawiają, że danny klub ma "duszę". Co z tego jak bedzie piękny stadion wybudowany za miliony jak on po prostu bedzie bez tego czegoś, co zapewniają kibice. To dzieki nim stadion ożywa, to dzięki nim piłkarze dają z siebie 100% swoich możliwości. To kibice w pewien sposób zapisują kartę historii dannego klubu, oczywiście, że bez pieniędzy sukces jest trudniejszy do osiągnięcia ale mając za sobą armię wiernych i oddanych ludzi, ten daleko osiągalny cel wydaje się bardziej realny.
QUOTE(boczek @ May 21 2006, 03:15 PM)
No dobrze wszystko się zgadza, ale czy pieniądze nie mogla iść w parze z miłością do klubu? Żeby mnie teraz nikt zle nie zrozumiał, przecież niezależnie czy Liverpool będzie bogatym czy biednym klubem, czy będzie walczył o najwyższe cele czy też te mniejsze, zawsze będzie miał za sobą grupę oddanych kibiców na całym świecie. Ci co The Reds noszą cały czas w sercu z dnia na dzień przecież się nie odwrócą od niego i nadal będą trwać przy nim aż po kres swoich dni. Bardzo to jest dobrze widocznie w Anglii przecież, czy kibice Leeds odsuneli się od zespołu jak był na krawędzi bankructwa, czy kibice West Ham jak ich drużyna pozbyła się największych gwiazd odwrócili się od nich?! Nie, oni cały czas trwali przy nich i pomimo wszystkich przeciwności losy byli razem z nimi. Czy był to sukces czy porażka nie odwrócili się od nich. I tak z pewnością bedzie z Liverpoolem, więc nie martwiłbym się w tej kwestii.
[right][snapback]22691[/snapback][/right]
No wiekszosc zostanie przy klubie ale jednak pelno jest glory huntersów (czyt. chelsky, barca).
boczek
21-05-2006 - 14:27
QUOTE(szuti @ May 21 2006, 04:21 PM)
No wiekszosc zostanie przy klubie ale jednak pelno jest glory huntersów (czyt. chelsky, barca).
[right][snapback]22695[/snapback][/right]
Ale o kim teraz mowisz o kibicach w Anglii i Hiszpanii? Czy o naszych rodzimych polaczkach, którzy mają zdolności wyznawania miłości co rok innemu klubowi.
Ehhh a mi sie już chyba ten temat przeżarł. Mi to wszystko jedno czy ktoś jest jednosezonowcem czy nie. Poprostu nie traktuje ich jako kibiców, bo nimi nie są. Zreszta duza czesc z nich to male dzieci. Ja w 99 roku tez bylem wielkim kibicem Man.Utd ale mi przeszlo sezon pozniej. Z tego chyba da sie wyrosnac. Teraz jestem z LFC na dobre i na złe, w przeciagu tych 6 lat LFC miał nie jeden kryzys, nie jedna wpadke a mimo wszystko ja z nimi ciagle byłem i porpostu wiem, ze bede. Chociaz tak mi sie wydaje, ze prawdziwy fan nie musi nikomu udowadniac, ze jest prawdziwym kibcem.
redmann1
21-05-2006 - 15:05
cos cytowanie nie działa mi prawidłowo więc pozwolę sobie w ten sposób. cyt. kolega powyżej o pseudonimie Jaxo
"Ja w 99 roku tez bylem wielkim kibicem Man.Utd ale mi przeszlo sezon pozniej. Z tego chyba da sie wyrosnac. Teraz jestem z LFC na dobre i na złe"

Akurat w 1999? ciekawe dlaczego? Robili wtedy fururę w Europie prawda? Obawiam się, że zbyt wielkim fanem jednak nie byłeś skoro pokochałeś największego wroga! Czym więc zauroczy Cie twoja kolejna miłość za kilka lat a moze wcześniej????????
Ten problem chyba dotyczy tak jak wspomniał Boczek tylko kibiców nie pochądzących z macierzystego kraju klubu któremu kibicujemy.
marwis
21-05-2006 - 15:41
A co to za pytanie??? Czy nie można kochać klubu i chcieć aby on był najlepszy??? To przecież istota kibicowania - marzenie, aby mój kochany klub był najlepszy. Zastanawia mnie jedno, kiedy skończy się kibicowanie LFC przez osoby deklarujące milość do swojego klubu a jednocześnie mówiące: ja kibicuję LFC, a wcześniej kibicowałem MU??? Dla mnie to nie jest kibicowanie. I nie chciałbym dożyć tej chwili, gdy LFC np. spadłby z ligi, bo wtedy zalogowanych na stronie byłoby ze 30 osób, ale jednocześnie można byłoby się przekonać czy ktoś naprawdę szanuje ten klub, a nie przesiada się na lepszego konia, bo gra tu Dudek albo ze względu na wygraną w LM.
Kibicować to być z jedną drużyną aż do śmierci, niezmiennie.
Żonę, dziewczynę można zmienić, ale nie swój ulubiony klub.
Na zawsze z LFC.
QUOTE(redmann1 @ May 21 2006, 04:05 PM)
cos cytowanie nie działa mi prawidłowo więc pozwolę sobie w ten sposób. cyt. kolega powyżej o pseudonimie Jaxo
"Ja w 99 roku tez bylem wielkim kibicem Man.Utd ale mi przeszlo sezon pozniej. Z tego chyba da sie wyrosnac. Teraz jestem z LFC na dobre i na złe"

Akurat w 1999? ciekawe dlaczego? Robili wtedy fururę w Europie prawda? Obawiam się, że zbyt wielkim fanem jednak nie byłeś skoro pokochałeś największego wroga! Czym więc zauroczy Cie twoja kolejna miłość za kilka lat a moze wcześniej????????
Ten problem chyba dotyczy tak jak wspomniał Boczek tylko kibiców nie pochądzących z macierzystego kraju klubu któremu kibicujemy.
[right][snapback]22699[/snapback][/right]
Redmann, kolego powyzej. Kibicowałem Man.U, owszem. Wogóle z tego co pamietam to był moj poczatek zainteresowania pilka nozna. Byli wtedy na topie, to tez prawda i dlatego ich faworyzowalem. Miałem wtedy bodajże 10-11lat. I prawda jest taka, ze wtedy wydawalo mi sie, że jestem wielkim fanem. Zreszta nawet chyba wtedy nie mialem pojecia o instnieniu LFC. Ale w momencie kiedy poznalem Liverpool, zaczalem sie nim interesowac, czytac wszystko na ich temat, prowadzilem wtedy nawet strone internetowa o LFC, ktora w tamtych czasach cieszyla sie najwiekszym powodzeniem w Polsce. I nie wmowisz mi, ze za kilka lat zmienie upodobania. Ja wiem o tym, ze tak nie bedzie, dla mnie byloby to gorsze niz zdrada narodowa, nawet taka jaka byla przywolana przez Sienkiewicza w Potopie (polska magnateria, napisalem o tym pezentacje na maturke

). I podalem ten przyklad nie po to, zeby pokazac, ze nie jestem fanem LFC tylko po to zeby udowodnic, ze sezonowcy to zazwyczaj male dzieci. A kto wie, moze jak ty miales 10 latek(a może masz te 10 latek ? ) też lubiles jakas Barcelone, Reale MAdryt itp. Jeżeli tak to idąc twoim tokiem rozumowania wnioskuje, ze za kilka lat, moze wczesniej tez zauroczy cie jakas inna druzyna.....
Zreszta wydaje mi się, że nie jestes kimś przed kim musiałbym sie tłumaczyc. Finito
QUOTE(boczek @ May 21 2006, 03:27 PM)
Ale o kim teraz mowisz o kibicach w Anglii i Hiszpanii? Czy o naszych rodzimych polaczkach, którzy mają zdolności wyznawania miłości co rok innemu klubowi.
[right][snapback]22696[/snapback][/right]
Ten problem jest wszedzie ale glownie tam gdzie dana druzyna nie jest druzyna krajowa, tzn. trudno by Liverpoolczyk kibicowal mu i odwrotnie. Ale w Polsce kibice LFC czy mu sa wszedzie, czy to w Krakowie czy Warszawie czy Poznaniu.
Głownie chodzi o chelsea 13 ktora po przegranej z barca sie zamienia po roku w barca14 a potem w LFC15...
redmann1
21-05-2006 - 16:40
QUOTE(Jaxo @ May 21 2006, 05:16 PM)
(a może masz te 10 latek ? ) też lubiles jakas Barcelone, Reale MAdryt itp. Jeżeli tak to idąc twoim tokiem rozumowania wnioskuje, ze za kilka lat, moze wczesniej tez zauroczy cie jakas inna druzyna.....
Zreszta wydaje mi się, że nie jestes kimś przed kim musiałbym sie tłumaczyc. Finito
[right][snapback]22704[/snapback][/right]
Hehehehe, a w ubiegłym tygodniu przystąpiłem do komuni !
A ładnie to tak sobie dodawac latek? kilka minut wcześniej miałeś 8 lat kiedy kibicowałeś Manchesterowi, a teraz widze że już 10 lub 11

jeszcze kilka razy wyedytujesz post i okaże się że miałeś wtedy 18.
A jeżeli chodzi o tłumaczenie się to właśnie że musisz się tłumaczyć! walnąłeś publicznie przed rzeszą kibiców taką bzdure więc musisz!
QUOTE(redmann1 @ May 21 2006, 05:40 PM)
Hehehehe, a w ubiegłym tygodniu przystąpiłem do komuni !
A ładnie to tak sobie dodawac latek? kilka minut wcześniej miałeś 8 lat kiedy kibicowałeś Manchesterowi, a teraz widze że już 10 lub 11

jeszcze kilka razy wyedytujesz post i okaże się że miałeś wtedy 18.
A jeżeli chodzi o tłumaczenie się to właśnie że musisz się tłumaczyć! walnąłeś publicznie przed rzeszą kibiców taką bzdure więc musisz!
[right][snapback]22706[/snapback][/right]
Pomylilo mi sie to wyedytowałem.... chyba od tego jest ta opcja.
Jaką bzdurę? napisałem co o tym myśle i taka jest prawda, musiałem wkoncu kiedys zaczać kibicowac LFC. A to co było wczesniej.... zreszta ok nie chce mi sie pisac, bo wydaje mi sie, ze to jest jasne.
Aha własnie nie wiem czy zauwazyłes ale napisałem cos tutaj o maturze, tego nie edytowałem, a to tylko swiadczy o tym, ze nie mialem wtedy 8 lat (pomyłka to pomyłka).... ehhhhhh.
Lawryn67
16-01-2010 - 09:27
Odkurzam(temat), bo ja zawsze.
Lucas_lfc
16-01-2010 - 10:38
po 4 latach? w Archeologa sie bawisz?
Bodzio_lfc
16-01-2010 - 12:39
Je¿eli kto¶ kocha Liverpool ca³ym sercem to oczywiste, ¿e chce dla niego jak najlepiej, czyli ¿eby by³ najlepszy.....
Kocham klub i nie muszê kochaæ wszystkich ludzi z nim zwi±zanych...
Lawryn jak ju¿ odkurzasz jaki¶ stary temat to móg³by¶ chocia¿ napisaæ w nim co¶ nowego, ciekawego. Tym bardziej, ¿e nie mogê siê zmusiæ do przeczytania w±tku od pocz±tku bo zamiast polskich znaków pojawiaj± mi siê jakie¶ hieroglify. Jak w wiêkszo¶ci starych tematów zreszt±.
Dla mnie odpowied¼ na Twoje pytanie jest prosta:
Kocham Liverpool i pragnê aby by³ najlepszy, wygrywa³, niekoniecznie zawsze. Przecie¿ nie musi byæ wyj±tkowy. No w³a¶nie, nie musi a jednak i tak jest. Na pewno dla ka¿dego z osobna na swój sposób Liverpool jest wyj±tkowy bo gdyby tak nie by³o to czy dzisiaj by³bym tutaj? I czy Ty by¶ by³? Chcemy, ¿eby by³ najlepszy bo pragniemy, ¿eby pi³karze zdobywali trofea, odnosili sukcesy, byli szczê¶liwi poniewa¿ dziêki temu My - kibice - mo¿emy byæ szczê¶liwi i cieszyæ siê ich szczê¶ciem równie mocno jak oni swoim w³asnym. I vice versa. To naturalna kolej rzeczy.
Liverpool - You are My happiness and sometimes my sadness, too. Lately more often sadness..
Lawryn67
16-01-2010 - 16:40
Tak sobie odkurzy³em.
Chyba czas prawdy nadchodzi.
Patrz±c na wiek to i mo¿e archeolog.
CYTAT(Lawryn67 @ 16-01-2010 - 17:40)

Tak sobie odkurzy³em.
Chyba czas prawdy nadchodzi.
Patrz±c na wiek to i mo¿e archeolog.
raczej..... nekrolog....
Ja kocham Liverpool FC i dla mnie nie musi byæ lepszy oczywi¶cie cieszê siê z ka¿dego zwyciêstwa ale dla mnie to mo¿e nawet spa¶æ do ni¿szej ligi (oczywi¶cie tego mu nie ¿yczê) a ja bym i tak uwielbia³bym ten wspania³y zespó³ niezale¿nie od zawodników, menad¿erów i trenerów no i to chyba na tyle
To jest wersja lo-fi g³ównej zawarto¶ci. Aby zobaczyæ pe³n± wersjê z wiêksz± zawarto¶ci±, obrazkami i formatowaniem proszê
kliknij tutaj.