Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Sunderland - Liverpool FC 1:0 (1:0)
LFC FAN SITE > Liverpool FC > Mecze Liverpoolu
Stron: 1, 2, 3
Wegorz
Witajcie!

W sobotnie popołudnie, dokładniej o godzinie 16 ekipa Rafy Beniteza wybiera się na Stadium of Light, aby ograć tamtejsze czarne koty prowadzone przez Steve'a Bruce'a.

Sunderland gra w tym sezonie zadziwiająco dobrze - po ośmiu spotkaniach ma tylko dwa punkty mniej od Liverpoolu, lokując się na ósmym miejscu z 13 punktami.

Co wydaje się jasne dla przeciętnego widza Premiership, największym zagrożeniem ze strony gospodarzy jest ich żądło - były snajper Tottenhamu, Darren Bent, który ma już siedem bramek na koncie i goni notabene Fernando Torresa, który ma o jedno trafienie więcej. Urządza go to aktualnym wiceliderem w tabeli strzelców.

Będzie to niesamowicie ciężkie spotkanie, wystarczy przypomnieć, że w ostatniej kolejce Sunderland sprawił nie lada niespodziankę, remisując na Old Trafford z 'wielkim' Manchesterem 2:2.

Mimo wszystko tradycyjnie liczę na trzy punkty, bo z pewnością stać nasz zespół na zwycięstwo. Ciekaw jestem postawy naszej defensywy, jak poradzi sobie z Bentem, który jest chyba w życiowej formie. Pozdrawiam!
SwietlistyMrok
Dobra gra i miejsce w pierwszej połowie tabeli dla Sunderlandu to nie żadna niespodzianka według mnie bo oni full kasy wydali przez ostatni czas i sprowadzili sporą liczbę dobrych piłkarzy+ konkretnego trenera znającego ligę na wylot-zresztą już przed sezonem nieśmiało wspominali nawet o pucharach europejskich
Biorąc jeszcze pod uwagę kontuzję czołowych zawodników LFC będzie strasznie trudno o punkty...,ale nie ma bata, muszą być 3 i tyle wink.gif
karas
Data jakby z wczoraj tego meczu, ale ja się łudzę, że jeszcze jutro go niby zobaczę...wink.gif

Kuyt wraca do składu, cały czas nie wiadomo co z Torresem i Gerrardem. Javier z Lucasem i Emiliano dziś dopiero w Poolu lądują, więc naprawdę cholernie ciężko będzie się grało z Kotami. Bo jak w/w nie zagrają, to kto w środku pola będzie grał?

Boję się... ale trzeciej porażki z rzędu nie zniesę...
Luka NN
ok, bede realistą...2-1 dla gospodarzy...
dzemek
No to porobiło się w naszych szeregach (o czym wspomniał Karas). Kuyt nie wiadomo w jakiej formie będzie, Torres, Gerrard kontuzjowani, męczące podróże Insuy i Mascherano. Nasz kapitan i najlepszy strzelec to jakby nie patrzec, 50% drużyny, nawet w kiepskiej formie. Ciekawe czy Sunderland spuści z tonu czy dalej będą atakowac te europejskie puchary.
1-0 albo 2-0 dla Czerwonych.
sebix129
Miejsmy nadzieje ze reszta zespolu udowodni ze rowniez licza sie w tym zespole. Typuje 2:1 dla naszych.
Majkel
No to masz babo placek. Jak było proszenie o napastnika to nie bo mamy Kuyta, Voronina a Torres cały sezon bedzie nam truchtał. No nie wiem, lepjej sie do boga modlić że Kuyt z Voroninem mecz życia zagraja bo Sunderland to nie byle kto. A może Babel pokaże że coś tam z Henrym jednak ma? Mimo co typuje 3-2 dla naszych.
Rafi
ale beda jaja, jezeli dzisiaj znowu umocza. Scieta glowa beniteza, kon pod koldra, czy moze ucieta reka? jedno jest pewne, niewiele wskazuje na to, aby moglo byc inaczej.

z manchesterem mozna bylo grac bez torresa, bez gerrarda, bo gdyby pewnie grali to druzyna grala by na nich, a w innym przypadku stali sie kolektywem, ktory wymagal wspolnej pracy zespolu. Waznym elementem byl Alonso, ktory wprowadzal spokoj - teraz ani Alonso, ani Torresa czy Gerrarda. Tutaj na pewno sunderland zamknie sie w dupie, bo nie ma nikogo kto moglby ich postraszyc, a z rozgrywajacym leiva nie ugraja nic. Bedzie tyle walki, ze benitez wprowadzi 8 obroncow, ktorzy beda miec nadzieje, ze voronin ustrzeli hattricka.

Dzisiaj skromnie, bez zadnych ceremonialow; Sunderland - Liverpool 2-0
Adasko
Nareszcie powraca liga.
Niestety, zagramy z dość mocnym Sunderlandem, który w poprzednim meczu powinien wygrać z MU, ale gol w doliczonym czasie gry dał Diabłom remis. Dzisiaj zmierzymy się z Kotami bez Gerrarda, Torresa ze zmęczonymi Lucasem i Mascherano. Wraca Kuyt i Agger, ale to chyba niewielkie pocieszenie. Trzeba liczyć na Riere i Yossiego, oraz niech w końcu N'Gog zagra od pierwszych minut. Ja pozostaję optymistą i stawiam 1:0 dla naszych.

Najpierw jednak neutralne emocje Aston Villa vs. Chelsea.
sebix129
dobre wiesci ze stadionu Aston Villi smile.gif Chelsea przegrywa w 55min 2:1 z gospodarzami.
Przepiórek
Reina, Johnson, Aurelio, Carragher, Skrtel, Agger, Lucas, Spearing, Benayoun, Babel, Kuyt.
Subs: Cavalieri, Voronin, Riera, Mascherano, Insua, Ngog, Kelly.
lewik
oj chyba za odwaznie gramy...za Benayouna i Babela powinni Insua i Kelly zagrac
damianlfc
CYTAT
oj chyba za odwaznie gramy...za Benayouna i Babela powinni Insua i Kelly zagrac


I grać siedmioma obrońcami ??
sebix129
Chelsea przegrywa!!!!! Teraz Czas na nas.
DOBRY
co my też mamy przegrać?

CYTAT(damianlfc @ 17-10-2009 - 13:31) *
CYTAT
oj chyba za odwaznie gramy...za Benayouna i Babela powinni Insua i Kelly zagrac


I grać siedmioma obrońcami ??

nie zrozumiałes ironi?
Gerrard1233
Jest, ale pięknie chelsea przegrywa. Czy to przypadkiem nie jest sen??????????????
Teraz czas na NAS!
jareko17
Skład:Reina, Johnson, Aurelio, Carragher, Skrtel, Agger, Lucas, Spearing, Benayoun, Babel, Kuyt.

Rezerwowi:Cavalieri, Voronin, Riera, Mascherano, Insua, Ngog, Kelly.

Chyba 5-4-1 gramy...mam nadzieje, że uda się wykorzystać potknięcie Chelsea smile.gif
Szmajchel
CYTAT(Gerrard1233 @ 17-10-2009 - 13:48) *
Jest, ale pięknie chelsea przegrywa. Czy to przypadkiem nie jest sen??????????????
Teraz czas na NAS!

Co sie tak podniecasz. my z ta sama chelsea dostalismy 2:0 w plecy. Grajmy swoje i nie patrzmy na innych.

na razie cieniutko... 0:1. Czy mi sie zdaje (slaba jakosc streama) czy po strzale Benta pilka odbila sie jeszcze od balona przy Johnsonie??!!
chudzini
Omg, jaki dziwny skład.. Agger na lewej obronie? Aurelio na lewej pomocy? No co to się porobiło...

i już przegrywamy
balonik88
jak zwykle nie chce mi się czekać do końca meczu więc niezaleznie od wyniku koncowego kilka uwag.

jak dla mnie praca beniteza na anfield zatoczyła przepięknie żałosne koło. pamiętam jak w swym pierwszym sezonie przez wzgląd na brak wystarczającej ilości klasowych piłkarzy i przede wszytskim krótką ławkę rezerwowych zmuszony był grać bez typowego środkowego napastnika (pamiętny mecz z middlesborough gdy luis garcia próbował spełnić się w tej kompletnie nie pasującej do niego roli), piłkarzami którzy nigdy nie powinni byli znaleść się w klubie z górnej połówki tabeli, dla których nawet drużyny walczące o utrzymanie to byłby zbyt wysoki próg do przeskoczenia (jak biscan i welsh), brak jakichkolwiek skrzydłowych czy kompletnie nie zgraną, pozostającą bez formy obroną. dzisiaj inne są jedynie nazwiska na koszulkach. role środkowego napastnika, odgrywa kompletnie już nienadający się do tej roli kuyt ( aż dziw bierze że w eredivise strzelał po 20 kilka bramek na sezon) w środku kaleczy chyba nawet gorszy od biscana (aż sam niewierze że to pisze) lucas. partneruje mu niesamowity talent spearing który, za rok najdalej za 2-3 bedzie się w pełni realizował na boiskach champioship, na skrzydle zamiast, mającego probemy emocjonalne cisse jest, mający probemy emocjonalne chyba nawet większe babel. a w obronie, piłkarze którzy od początku sezonu zdają się nie kumać o co chodzi w grze obronnej. przepięknie zatoczone koło.

benitez podąża drogą houliera i stanie się z nim to co powinno juz jakiś czas temu, po niezrealizowaniu założeń poprzedniego zarządu w których to benitez w ciągu pięciu lat miał zdobyć pierwsze mistrzstwo barclays premier league w historii klubu. stanie się w trakcie, lub po tym sezonie, o ile obecni decydennci będą wstanie podjąć jakąkowliek poważną decyzje.

co do samych piłkarzy to trzeba napisać, że rzuca się w oczy przeciętność spearinga, idealnie pasująca do przeciętności lucasa. jakkolwiek przewagą tego pierwszego jest smykałka do szybkiej gry kombinacyjnej, podejmowanie odważnych decyzji i bezkompromisowość w starciach z przeciwnikiem. to, że wygląda na 16 lat sprawia, że ogląda się jego gre zajebiście przyjemnie.

babel, jak wspomniałem wg mnie ma nie tyle brak wystarczających umiejętności piłkarskich co upośledzenie mentalne. krążą plotki, a właściwie chyba to juz nie plotki, że benitez trzyma okropny dystans ze swoimi piłkarzami. nie wytrzymywał tego cisse przyzwyczajony do ojcowskiego podejścia guy roux i chyba nie wytrzymuje babel. takie upośledzenie dyskwalifikuje piłkarza wg mnie.

auquillani już nigdy nie będzie strzałem w 10. nawet gdyby po wyleczeniu kontuzji wdarł się do skłądu z podobnym impetem co arshavin w poprzednim sezonie do kanonierów to dla mnie zawsze będzie ciążyło na nim piętno 20 mln wydanych za piłkarza kompletnie niezdolnego do gry przez duzą część sezonu. fatalna decyzja transferowa.

agger jest naszym najlepszym środkowym defensorem, który jeśli nie sprawi sobie nowych kończyn dolnych nigdy nie zrobi na anfield kariery. a już napewno nie takiej na jaką pozwala mu jego niebywały talent.

to tyle. mecz wydaje mi się, że zremisujemy co tylko utwierdzi w przekonaniu, że wywalczenie w tym sezonie miejsca w 4 będzie sporym osiągnieiem tej ograniczonej drużyny prowadzonej przez jeszcze bardziej ograniczonego trenera.
dzemek
Ta stracona bramka...to przez balonika tongue.gif Kiepsko, kiepsko...nasze obawy potwierdziły się.
Rubin
Jak na razie nasza gra jest adekwatna do strojów, które nosimy, czyli po prostu brzydka. Zdecydowanie ładnej zawodnicy wyglądaliby w jednolitym czarnym kolorze. Swoją drogą to byłem przekonany, że tak właśnie będą wyglądać nasze stroje wyjazdowe, chyba coś przeoczyłem. Myślałem (i po cichu też na to liczyłem), że w ataku dzisiaj zobaczymy Kuyta i N'Goga, za nimi Benayouna jako ofensywnego pomocnika a na skrzydłach Rierę i Babela ale jak widać Rafa ma swoje - często wydające mi się dziwacznymi - koncepcje gry. Coś czuję, że ciężko dzisiaj będzie o remis, nie mówiąc już o zwycięstwie.
iwczyko
jak to przegramy to o utrzymanie walka a nie o tytuł bedzie
Perkoz
Lasciate ogni speranza

RAFAEL BENITEZ LIVERPOOL FC
REST IN PEACE
2004-2009
VES_111
ech 3 porażki Polski 3 porażki Liverpoolu... zaczynam się przyzywyczajac
Dafy
Brak słów. Benitez na tą drużynę chyba pomysłu już nie ma.
smyku
Cóż, do przewidzenia to było, bez SG, bez FT, z Masche na ławce.

Tak tylko sobie patrzyłem na grę podobno zajebistego Spearinga. Żeby to wszystko co zjebał dziś ten koleś - zrobił Lucas, to byłby oczywiście znów napieprzany. Strat mnóstwo, kontry Sunderlandu po nich, żeby to nie był jakiś wypierdek w postaci Sunderlandu, to byśmy dostali mnóstwo goli. Właśnie po błędach tego zajebisteg scousera...

A piszę to, żeby pokazać, że jeśli się chce, to można przyjebać się do każdego... Po zejściu tego całego kmiotka i wejściu Masche, nasza gra wyglądała dużo lepiej.

Niech się ten Akłilani kuruje, bo inaczej jesteśmy w czarnej dupie. Tzn już jesteśmy...


EDIT: Tak w ramach informacji dla niedoinformowanych. Mascherano i Insua nie grali od początku, bo w piątek wrócili ze zgrupowania. Żeby zaraz nie było, że powinni grać, bo u nas takich szpeców pełno. A Gerrard i Torres mają kontuzje, bo może tez ktoś jeszcze nie wie...
Mateusz_LFC
4 porażka w lidze. Ciężko to nam będzie o 4 miejsce a nawet o gre w pucharach...... bez Torresa i Gerrarda LFC nie istnieje na bosku.
FatBantha
Hahaha. Okazuje się, że to Liddell, który dostał bana na tym forum miał rację w swojej ocenie sytuacji. Chylę czoła.

Sprzedaż Croucha i Sissoko - nabycie w zamian Lucasa i Voronina, psucie zawodników ofensywnych, a teraz do tego nieumiejętność zapanowania nad obroną - to wszystko bardzo kłuje po oczach. Miej chociaż odrobinę honoru, człowieku, i odejdź sam, nie czekaj aż Cię wyrzucą...
Oti
Tym się właśnie róznimy od Chelsea,czy też pieprzonych Manchesterów.Nie ma Torresa,nie ma Gerrarda,nie ma gry.Na ławce rezerwowych nasrane i pełno much.Nie łudzmy sie Panowie.Trzeba walczyc o kwalifikacje do ligi mistrzów.To jest bez wątpienia cel na ten sezon,bo inaczej tego nie widzę,choc bardzo bym chciał by było inaczej.
ar2r
CYTAT(FatBantha @ 17-10-2009 - 16:08) *
Hahaha. Okazuje się, że to Liddell, który dostał bana na tym forum miał rację w swojej ocenie sytuacji. Chylę czoła.

na pewno nie chcial miec racji
ps. US - rzadzi smile.gif
oO(v)414(v)Oo
Brak Alonso uwidacznia sie coraz bardziej ... Tu juz nie chodzi o to aby rozpaczac nad czlowiekiem ktorego juz u nas nie ma .. Tu jedynie chodzi o fakt ze byl to jedyny człowiek potrafiacy rozegrac dobrze piłke i zainicjowac akcje ofensywna i tego nam najbardziej brakuje w moim odczuciu . Bo gdy sie widzi jak nasza cała pomoc od lewej do prawej strony stara sie oddac jak najszybciej piłke do kolegi obok aby tylko jej nie stracic a juz o zainicjowaniu akcji nie wspomne to sie zal robi . Ale ten problem juz nie jedna osoba na tym forum zauwazyla wiec to nie nowosc .

A co do Rafy to obawiam sie ze ten człowiek staje sie powoli bezradny . Albo on jest tak slepy i nie widzi ze tam nie ma kto rozgrywac albo widzi i mysli ze Lucas i spółka wreszcie sie przebudzi i nagle zabierze sie za cos o czym nie ma pojecia..

FTW !
balonik88
CYTAT(FatBantha @ 17-10-2009 - 18:08) *
Miej chociaż odrobinę honoru, człowieku, i odejdź sam, nie czekaj aż Cię wyrzucą...



nie no pobożne życzenia. nie ma co liczyć na to. to że Liddell miał swego rodzaju racje (szczególnie w stosunku do carraghera) zrozumiałem juz dawno. co i tak nie zmienia sytuacji. a po za tym on naprawde dostał bana? ch**owo jak dla mnie. był jednym z nielicznych, szczególnie treaz który miłaby coś nparawde konkretnego do powiedzenia. fajnie że ar2r sie znowu odezwał. czekam na redmann1 i kube przede wszystkim. może znów będzie na tym forum naprawde ciekaiwe...

EDIT:

a jeśli by jeszcze monthy kiedyś sie pojawił to naprawde byłoby chyba najciekawsze forum związne z premier league w polsce hehe.. marzenia nie bolą
jareko17
Smutne jest to, że niewiele zostało już z naszej drużyny, dobrej atmosfery to chyba nigdy nie było, może przeciętna...teraz jak patrzę na naszą grę to nie widzę, żeby komukolwiek zależało. Śmieszne jest tylko to wieczne pompowanie w mediach, o sile, o koncentracji, o woli walki.

Wiesz Smyku udowadnianie tego że Spearing jest tak samo słaby, a może nawet słabszy niż Lucas nie powoduje, że wartość tego drugiego rośnie. Nie widzie w tym usprawiedliwienia dla Beniteza. Zarówno jeden jak i drugi nie powinien grac w pierwszej 11.

Po 5 latach pracy Benka mamy chyba najwęższą ławkę spośród 6-7 najlepszych drużyn P'ship. Śmiesznością byłoby dziś mówienie o tym, ze nie ma kasy, jeżeli przez naszą drużynę przewinęli się tacy zawodnicy jak Crouch, Keane, Riise, Bellamy, Sissoko, Luis Garcia, czy Warnock. My zamiast budowac zespół co sezon wymienialiśmy piłkarzy...czasem transfery były trafione: Torres, Masch, Riera, Agger, ale za sporą kasę przyszli też tacy zawodnicy jak Dossena, Babel, Lucas...i dlatego mamy to co mamy.

Najśmieszniejsze we wszystkim jest to, że sytuacja w tabeli wcale nie jest tak zła, jak fatalna jest nasza gra i jakośc naszej kadry.

Tak już na koniec...wiem, że łatwo jest sobie krytykować z przed tv, ale dlaczego sięgamy po 30-letniego (przeciętnego) Greka, zamiast dodać 2mln F i kupić Richarda Dunne, który chyba przez 10 sezonów w ManCity nie zaliczył dłuższego spadku formy? Przynajmniej ktoś umiałby się zachowac przy stałym fragmencie gry. Może mi ktoś odpowiedziec, bo ja po prostu tego nie wiem?

Co do stałych fragmentów gry, to też jest dla mnie śmieszne, że po 5 latach pracy trenera nie ma jakiejś wypracowanej taktyki przy rożnych, pełna improwizacja...

wojo
Boże święty zostaliśmy skromnie pokonani przez taką piłkarską potęgę jak SUNDERLAND! Niby benitez zbudował już drużynę a tu kupa i już. Nie ma bata trza go wypie**olić i zatrudnić jakiegoś krajowego menadżera który nie kombinuje jak łysy pod górę. Myślę że w tym sezonie powinnismy nastawić się już tylko na meczu pucharowe i lige mistrzów bo kolejnego roku bez pucharu nie ścierpię bo tamten z Istambułu już chyba zardzewiał. Znowu weekend zj**any...
smyku
CYTAT(jareko17 @ 17-10-2009 - 18:24) *
Wiesz Smyku udowadnianie tego że Spearing jest tak samo słaby, a może nawet słabszy niż Lucas nie powoduje, że wartość tego drugiego rośnie. Nie widzie w tym usprawiedliwienia dla Beniteza. Zarówno jeden jak i drugi nie powinien grac w pierwszej 11.


Rozchodzi się tylko o fakt uprzedzenia do nazwiska. Spearing musiałby grać tragicznie miesiącami, czy latami, by ktoś na niego złe słowo powiedział /bo to swój/, a Lucas jest nie swój, to się po nim jedzie. A obaj są tak samo słabi.

CYTAT
Tak już na koniec...wiem, że łatwo jest sobie krytykować z przed tv, ale dlaczego sięgamy po 30-letniego (przeciętnego) Greka, zamiast dodać 2mln F i kupić Richarda Dunne, który chyba przez 10 sezonów w ManCity nie zaliczył dłuższego spadku formy? Przynajmniej ktoś umiałby się zachowac przy stałym fragmencie gry. Może mi ktoś odpowiedziec, bo ja po prostu tego nie wiem?


A ja nie rozumiem i nie zrozumiem chyba, czemu każdy niemal jest taki mądry i wie kogo powinniśmy kupić, a kogo nie. Tak jakby rynkiem transferowym piłkarzy nie kierowały żadne inne mechanizmy jak te, które działają w warzywniaku jak się marchewkę, ogórki czy ziemniaki kupuje. Idę i biorę, bo mi się podoba.

Tak chyba zdaniem wielu można robić zakupy piłkarzy. "o ten jest dobry", no to macie tu 2 mln i biorę...
RAWI
CYTAT(smyku @ 17-10-2009 ) *
Rozchodzi się tylko o fakt uprzedzenia do nazwiska. Spearing musiałby grać tragicznie miesiącami, czy latami, by ktoś na niego złe słowo powiedział /bo to swój/, a Lucas jest nie swój, to się po nim jedzie. A obaj są tak samo słabi.

A ty naprawdę nie widzisz, że porównujesz gówniarza ze szkółki, co rozegrał w 1 drużynie parę spotkań z graczem kupionym za duże pieniądze, mającego już ponad 50 meczów w tej lidze? Wg ciebie fair jest oczekiwać od nich dwóch tyle samo?
Z resztą czy Lucas był krytykowany od razu po transferze, dopiero jak wchodził do pierwszej drużny? Już od pierwszego meczu wszyscy po nim jechali? NIE. Dostał czas na aklimatyzacje, zbieranie doświadczenia, ale ile można go usprawiedliwiać tym?
Obaj nic nam nie dają na boisku, więc jak dla mnie lepiej grać młodym wychowankiem, niż kaleką z Brazylii. Ot po prostu przyjemniej patrzy się na zapieralającego Scousera niż najemnika z Brazylii uważającego się za czołowego pomocnika ligi, wiecznie nierozumiejącego krytyki pod swoim adresem.
Ja widziałem te wszystkie niecelne podania Spearinga dzisiaj i nie uważam go za piłkarza, który nadaje się u nas nawet na ławkę. Ale on - w przeciwieństwie do naszego brazylijskiego przyszłego zdobywcy złotej piłki - pokazywał się do gry, próbował rozgrywać, walczył bez pardonu z o wiele silniejszymi, wyższymi i szybszymi od siebie graczami Sunderlandu. A że Lucas gra to przypomniałem sobie w samej końcówce meczu, gdy zamiast wziąć ciężar gry na siebie wolał wycofać piłkę 10 metrów do tyłu do Aggera. Przez 40 minut 2 połowy w ogóle go na boisku nie widziałem. A on ma ponoć u nas ROZGRYWAĆ. Na naukę i zbierania doświadczenia on już miał czas, teraz na tym etapie jest Spearing.



Ja jestem ciekaw czy do końca roku ujrzymy duet Mascherano-Aquilani w środku pola. I Mascherano i Lucas grali w reprezentacjach, ale Benitez oczywiście musiał wystawić tego drugiego. Bo on nam daję więcej w ofensywnie, w defensywie i chyba w szatni pod prysznicem po meczu....
Aurelio sam nie wiedział dlaczego Benitez pokarał go grą na skrzydle (w czym on jest lepszy od Riery?!?), Carra poza jedną sytuacją gdzie uratował nas od bramki znowu grał niepewnie, a od Babela znowu się wszystko odbijało. Jedynymi jasnymi punktami w naszej drużynie byli Beanayoun i Johnson, to troche za mało.

Sytuacja jest tragiczna, przegraliśmy w tym sezonie wszystkie mecze z dobrymi rywalami, a w najbliższym czasie terminarza specjalnie dobrego nie mamy, bo po meczu z Lyonem podejmujemy u siebie Manchester i jeśli to spotkanie przegramy to już nawet Tomkins nie znajdzie statystyk by przekonać mnie, że my tego mistrza w końcu ugramy w tym sezonie.
boczek
Benitez : "I Can't Help Myself"

R.I.P.
FatBantha
CYTAT(balonik88 @ 17-10-2009 - 18:21) *
to że Liddell miał swego rodzaju racje (szczególnie w stosunku do carraghera) zrozumiałem juz dawno. co i tak nie zmienia sytuacji. a po za tym on naprawde dostał bana? ch**owo jak dla mnie. był jednym z nielicznych, szczególnie treaz który miłaby coś nparawde konkretnego do powiedzenia. fajnie że ar2r sie znowu odezwał. czekam na redmann1 i kube przede wszystkim. może znów będzie na tym forum naprawde ciekaiwe...
Generalnie sprawa sprowadza się do tego, że Liddell lubił sobie jeździł po tych, którzy nie widzieli, że ma rację. Za nic innego, jak tylko zachowanie. Przeciwnicy Beniteza byli od zawsze na tym forum, i o ile nie mieszali z g***em zwolenników (i na odwrót), na forum są do dziś.

CYTAT(smyku)
Tak jakby rynkiem transferowym piłkarzy nie kierowały żadne inne mechanizmy jak te, które działają w warzywniaku jak się marchewkę, ogórki czy ziemniaki kupuje. Idę i biorę, bo mi się podoba.
Bo kierują. Tylko trzeba, po pierwsze, wiedzieć jaką potrawę chce się ugotować, umieć ocenić czy składniki jakie się kupuje, są świeże czy łatwo ulegną zepsuciu, a po drugie liczyć się z tym, że panuje okupacja i jest wielu chętnych na warzywa, za które będą oddawać pamiątki rodzinne i kruszce.

Benitez, ani nie liczy się z kasą, ani nie ma pomysłu na obiad każdego dnia. tongue.gif

Mnie podpadł najbardziej, gdy sprzedał jedynego, przed Torresem, napastnika, który potrafił z nim współpracować i strzelał w miarę regularnie bramki - Croucha. Inna sprawa, że NAPRAWDĘ (mam nadzieję) nie dało się go wsadzić na skrzydło. Ale sami pomyślcie: zawodnicy ofensywni kiepsko znoszą wskazówki taktyczne managera i jest jeden, który mimo wszystko sobie z tym radzi i nie cofa się w rozwoju, a ten go sprzedaje. Przecież to absurd.
smyku
CYTAT(RAWI @ 17-10-2009 - 18:53) *
A ty naprawdę nie widzisz, że porównujesz gówniarza ze szkółki, co rozegrał w 1 drużynie parę spotkań z graczem kupionym za duże pieniądze, mającego już ponad 50 meczów w tej lidze? Wg ciebie fair jest oczekiwać od nich dwóch tyle samo?
Z resztą czy Lucas był krytykowany od razu po transferze, dopiero jak wchodził do pierwszej drużny? Już od pierwszego meczu wszyscy po nim jechali? NIE. Dostał czas na aklimatyzacje, zbieranie doświadczenia, ale ile można go usprawiedliwiać tym?


Luz, masz rację. Tylko, że ja wychodzę z założenia, że skoro trener nie gra jakimś graczem, to w jego mniemaniu jest on SŁABY. Tudzież - nie pasuje do koncepcji gry jaką dany trener ma, już abstrahując od naszego.

Więc skoro Spearing nie gra, znaczy, że jest słaby albo to drugie. A Lucas gra pewnie dlatego, że jest bardziej obyty w Anglii niż ten młodzian i stąd to bycie przed nim.


CYTAT
Ja widziałem te wszystkie niecelne podania Spearinga dzisiaj i nie uważam go za piłkarza, który nadaje się u nas nawet na ławkę. Ale on - w przeciwieństwie do naszego brazylijskiego przyszłego zdobywcy złotej piłki - pokazywał się do gry, próbował rozgrywać, walczył bez pardonu z o wiele silniejszymi, wyższymi i szybszymi od siebie graczami Sunderlandu. A że Lucas gra to przypomniałem sobie w samej końcówce meczu, gdy zamiast wziąć ciężar gry na siebie wolał wycofać piłkę 10 metrów do tyłu do Aggera. Przez 40 minut 2 połowy w ogóle go na boisku nie widziałem. A on ma ponoć u nas ROZGRYWAĆ. Na naukę i zbierania doświadczenia on już miał czas, teraz na tym etapie jest Spearing.


No i właśnie tym doświadczeniem Lucas góruje nad Spearingiem, no i jeszcze panowaniem nad piłką, bo strat ma mniej niż się wielu wydaje. Spearing z czasem może by miał to samo, ale aktualnie rywalizację przegrywa.

CYTAT
Ja jestem ciekaw czy do końca roku ujrzymy duet Mascherano-Aquilani w środku pola. I Mascherano i Lucas grali w reprezentacjach, ale Benitez oczywiście musiał wystawić tego drugiego. Bo on nam daję więcej w ofensywnie, w defensywie i chyba w szatni pod prysznicem po meczu....


Tylko Lucas nie wrócił w piątek wieczorem ze zgrupowania... Standardowo kibic wie lepiej od trenerów co jest lepsze dla drużyny. smile.gif

CYTAT
Aurelio sam nie wiedział dlaczego Benitez pokarał go grą na skrzydle (w czym on jest lepszy od Riery?!?), Carra poza jedną sytuacją gdzie uratował nas od bramki znowu grał niepewnie, a od Babela znowu się wszystko odbijało. Jedynymi jasnymi punktami w naszej drużynie byli Beanayoun i Johnson, to troche za mało.


Aurelio grał, bo Inusa wrócił z kadry w piątek. Miło by było jakby ktoś brał to pod uwagę. No chyba, że jesteśmy takimi zajebistymi specami od wyszkolenia, że wiemy iż taka podróż nie wpływa na piłkarza zupełnie... Riery nie było, bo o ile mi wiadomo - ma uraz, lekki, bo lekki, ale ma. No ale kto by się tam bawił w interesowanie co się dzieje z zawodnikami. W takim FM-ie to można wystawiać kolesi nawet jak wrócą z kadry godzinę przed meczem, nie?

CYTAT
Sytuacja jest tragiczna, przegraliśmy w tym sezonie wszystkie mecze z dobrymi rywalami, a w najbliższym czasie terminarza specjalnie dobrego nie mamy, bo po meczu z Lyonem podejmujemy u siebie Manchester i jeśli to spotkanie przegramy to już nawet Tomkins nie znajdzie statystyk by przekonać mnie, że my tego mistrza w końcu ugramy w tym sezonie.


Wizja gry z MU po tak cienkich wynikach ostatnich jest delikatnie mówiąc czarna. Też boje się, że dostaniemy wpierdol i się nie pozbieramy do końca sezonu po tym. Jeśli jednak jakimś (cud)em wygramy, to sezon może mieć zupełnie inny przebieg, niż wszyscy dziś prorokują. I nie zgadzam się, by było tragicznie. W tym roku liga zapowiada się na wyrównaną i big four nie będzie miała lekkich meczów na Sunderlandzie, Wigan, Tottenhamie, Aston Villi czy Man City. No i Chelsea straci sporo piłkarzy w okresie zimowym z uwagi na PNA.

Nasza główna nadzieja w tym, że Aquilani okaże się strzałem w jedenastkę, bo tylko on może teraz uratować nasz sezon, jeśli zapełni lukę po Alonso.


CYTAT(FatBantha @ 17-10-2009 - 19:03) *
Bo kierują. Tylko trzeba, po pierwsze, wiedzieć jaką potrawę chce się ugotować, umieć ocenić czy składniki jakie się kupuje, są świeże czy łatwo ulegną zepsuciu, a po drugie liczyć się z tym, że panuje okupacja i jest wielu chętnych na warzywa, za które będą oddawać pamiątki rodzinne i kruszce.


Widać, że nie robisz w domu zakupów, skoro nie wiesz, że potencjalnie dobre, urodziwe, zdrowe i przydatne warzywa mogą okazać się produktem mizernym i na wyrzucenie. Robaczywe jabłka, gruszki, grzyby, czy z zewnątrz dorodne, ale zupełnie bez smaku będące pomidory, ogórki...

Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdym pięknym luksusowym samochodem będzie nam się wygodnie jeździć...
zabost
--> Balonik, zgadzam się z Twoim przygnębiającym spostrzeżeniem odnośnie postępów, czy raczej ich braku, naszego trenera. Z grubsza tym samym spostrzeżeniem podzieliłem się dziś z kolegą, który konsultował się ze mną w kwestii obstawienia zwycięstwa LFC; chyba pierwszy raz w życiu odradziłem komukolwiek taki ruch. Nie chcę mówić, że przegraliśmy mistrzostwo, bo porażki, czasem nawet jedna po drugiej, zdarzają się najlepszym. Gorzej, że tendencja jest zdecydowanie spadkowa, bo nie przegrywamy pechowo mimo miażdżącej przewagi, tylko będąc zwyczajnie gorszym zespołem. Gdybym mógł coś poradzić Benitezowi (choć zacząłem się właśnie uczyć hiszpańskiego, więc może faktycznie skrobnę do niego kilka słów smile.gif ), to żeby przestał w kółko powtarzać, że "myślimy już o następnym meczu", tylko dla odmiany pomyślał trochę o tym poprzednim i wyciągnął jakieś wnioski. Jakie, to już się nie będę wymądrzał, bo nie jestem w FMie, ale tak doświadczony menadżer jak Rafa z pewnością powinien mieć jakieś przemyślenia po trzech porażkach z rzędu, i to bez strzelonej bramki. Cóż, szukając na siłę jakichś pozytywów, to, o ile się nie mylę, nie zremisowaliśmy jeszcze w tym sezonie żadnego meczu, a jak ktoś tu kiedyś słusznie zauważył, lepiej 5 spotkań przegrać i pięć wygrać, niż 10 zremisować... Tyle tylko że te nasze porażki nie wynikają niestety z otwartego, radosnego, bezkompromisowego stylu gry, tylko ze zwyczajnej słabości we wszystkich formacjach. Nie wiem, może Franka Smudę zatrudnijmy...
skipim
CYTAT
No i właśnie tym doświadczeniem Lucas góruje nad Spearingiem, no i jeszcze panowaniem nad piłką, bo strat ma mniej niż się wielu wydaje. Spearing z czasem może by miał to samo, ale aktualnie rywalizację przegrywa.


Rywalizacja? Trudno mi sobie to wyobrazić na treningu u Rafy...

Zresztą koleś zagrał chyba 1 raz w lidze i porównywanie go z Lucasem jest nie na miejscu.


FatBantha
CYTAT(smyku @ 17-10-2009 - 19:03) *
Widać, że nie robisz w domu zakupów, skoro nie wiesz, że potencjalnie dobre, urodziwe, zdrowe i przydatne warzywa mogą okazać się produktem mizernym i na wyrzucenie. Robaczywe jabłka, gruszki, grzyby, czy z zewnątrz dorodne, ale zupełnie bez smaku będące pomidory, ogórki...

Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdym pięknym luksusowym samochodem będzie nam się wygodnie jeździć...

Jestem niezmiernie ciekawy jak na podstawie tego, co powiedziałem (że trzeba umieć oceniać nie tylko produkty, które się zamierza się nabyć, ale i też swoje zamiary i cele), możesz dojść do wniosku, że ja z pewnością oceniam produkty kulinarne po wyglądzie. No ja nijak związku przyczynowo-skutkowego nie dostrzegam, ale to pewnie wina polskiego systemu edukacji. Smyku zawsze w bojowym nastroju?
Xabi14
W dzisiejszym mecz z pewnością każdy zauważył to,że brak Torresa i Gerrarda bardzo osłabił drużynę. Widoczne także jest to ,że jednak brak jest nam Alonso i Arbeloyi.Lucas powinien nad sobą popracować,bo jak na razie nie robi zbyt dużo ,a co więcej prawie nic.W podstawowym składzie mógłby także grać Aurelio,ponieważ przynajmniej się stara coś robić. Rafa powinien na kolejnym okienku kupić kogoś kto wzmocni pomoc i kogoś do obrony,bo bardzo się przydadzą!
Adasko
Kolejny mecz w dupe...

Problem taki, jakiego się wszyscy spodziewali przed sezonem. Brak kasy. Nikt mi już nie wciśnie kitu, że kasa w futbolu to rzecz drugorzędna. Sprzedajemy trzeciego najważiejszego zawodnika w drużynie, kupujemy nie dość że teoretycznie słabszego to jeszcze kontuzjowanego gracza. Ręce opadają. Odchodzi pewniak na prawej flance, przychodzi owszem lepszy, ale nie na tyle żeby coś istotnego zmienić w grze. Gerrard nie gra nic, Torres jest uzależniony od podań, które musi dostawać od...Lucasa. N'Gog, który ma już 20 lat i zasługuje na wprowadzenie do drużyny nie dostaje szansy. No szlag mnie trafia jak zamiast niego wchodzi Voronin bez grama talentu i potrzebnych umiejętności. Babel od paru sezonów gra padakę, choć ostatanio zaczął nieźle pogrywać. Ogólnie brak wzmocnień i klasowych graczy daje we znaki. Bez Gerro i Torresa nie ma tej drużyny a z Lucasem w środku możemy sobie pograć chyba w CC.
Lukke
Weźcie pod uwagę fakt, że to był jego debiut ligowy. Na dodatek praktycznie od początku meczu gonili wynik. Jego gra mogłaby zupełnie inaczej wyglądać gdyby Liverpool spokojnie prowadził grę i wygrywał np. 2-0. Dajcie mu czas na ogranie. Nie zmienia to faktu, że by się ogrywać to powinien wchodzić z ławki, a nie od razu od 1 minuty. Ale to już nie nasza wina jak Benitez wykorzystał okienko transferowe. Wcześniej ktoś mu przeszkadzał, teraz już niby nikt...
marcin1991
Dałem na typerze u Karasia 1-1, bo myślałem, że tak beznadziejni nie jesteśmy. Widać myliłem się, ale to można było przewidzieć...

Dla pocieszenia nasze 3 następne mecze wyglądają następująco:
- Wtorek (20.10) u siebie z Lyonem
- Niedziela (25.10) u siebie z Manchesterem United
- Środa (28.10) wyjazd do Arsenalu w Carling Cup

3 zajebiście trudne mecze. Gdyby nasza forma była chociaż trochę zbliżona do zeszłosezonowej, byłbym spokojny. Lecz to co pokazują nasi woła o pomstę do nieba.

Jeśli w tych spotkaniach nie pokażemy dobrej gry obawiam się, że Benio wyleci...
polik
Kolejny świetny mecz w naszym wykonaniu..... głupio stracona bramka i potem kompletna padaka. Gramy fatalnie ansze następne mecze są bardzo trudne i wątpie abyśmy wyciągneli z nich jakiekolwiek punkty. Wkurwia mnie już Benitez ten facet nie ma już pomysłu na nasz zespół....
smyku
CYTAT(FatBantha @ 17-10-2009 - 19:26) *
Jestem niezmiernie ciekawy jak na podstawie tego, co powiedziałem (że trzeba umieć oceniać nie tylko produkty, które się zamierza się nabyć, ale i też swoje zamiary i cele), możesz dojść do wniosku, że ja z pewnością oceniam produkty kulinarne po wyglądzie. No ja nijak związku przyczynowo-skutkowego nie dostrzegam, ale to pewnie wina polskiego systemu edukacji. Smyku zawsze w bojowym nastroju?


Jakim wyglądzie? To może łopatologiczniej, bo widzę, że przenośnia jaką zastosowałem w odpowiedzi na Twoją jest zbyt trudna.

To co WYDAJE Ci się jako produkt dobry, kompletny, spełniający Twoje wymagania - wide - który zrealizuje Twoje cele i zamiary (upichcenie dobrej sałatki, zupy czy schabowego) może być czymś zupełnie innym, nie spełniającym oczekiwań.

Mięso żylaste, twarde, choć z zewnątrz wydawało się świeże i ładne. W sklepie kupując go nie ugryziesz przecież, ani nie ugotujesz na próbę. Z zewnątrz wyglądające na ładne pomidory i pasujące do przecieru w środku mogą okazać się wodniste. Do dupy.

Więc pojmij wreszcie, że zawodnik, który po godzinach obserwacji, rozmów, testów i innych takich może się okazać NIEWYPAŁEM. Czyli produktem do dupy w tej naszej sałatce, choć jak go w tym warzywniaku kupowaliśmy, to wyglądał na pasujący.

Teraz jasne? Czy nie?

EDIT: Smyku nie jest w bojowym nastroju, smyku tak pisze od zawsze. Jeśli już, to śmieszą mnei ludzie pojawiający się tylko jak jest źle i wylewający swoje żale na trenera, piłkarzy, trenera, złe transfery, trenera, słabą taktykę, trenera itd.

EDIT 2: Cała różnica którą podkreślam między warzywaniakiem, a ludźmi jest taka, że kartofel nie ma wyboru, czy chce do naszej torby wskoczyć, cz nie, a sprzedawca nie może zażądać kwoty przesadnie dużej, czy jakichś specjalnych warunków. A niektórym ludziom wydaje się, że jak zachce się im piłkarza, to idą do niego, klikają mu opcję "kup" na czole i jest ich...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.