Pomoc - Szukaj - Uytkownicy - Kalendarz
Pena wersja: Dowcip
LFC FAN SITE > My kibice > Pogawdki o wszystkim
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43
karas
Dzisiaj by?�o zdecydowanie weselej na duszy, st�d temat. I na dobry pocz�tek:

To mog?�o przydarzy� si� tobie....

W?�a?�nie zd�??y?�em usi�?��, kiedy us?�ysza?�em g?�os z s�siedniej kabiny:
-Cze?��! Co s?�ycha�?
Nie mam w zwyczaju prowadzenia konwersacji w WC, i nie wiem, co we mnie wst�pi?�o, ??e - chocia?? zak?�opotany - odpowiedzia?�em:
-No, w porz�dku!
A tamten na to:
-I co porabiasz?
Co za pytanie?! W tej sytuacji - troch� dziwaczne... Odpowiedzia?�em:
-Eee, to, co ty... Wiesz..!
W?�a?�nie postanowi?�em wyj?�� tak szybko, jak tylko si� uda, kiedy pad?�o nast�pne pytanie.
-Mog� do ciebie zaj?��?
Tego ju?? by?�o za wiele, ale postanowi?�em zako?�czy� rozmow� w uprzejmy spos??b:
-Nie... Jestem troch� zaj�ty!!!
I us?�ysza?�em, jak tamta osoba m??wi zdenerwowana:
-S?�uchaj, oddzwoni�. Ci�gle mi odpowiada jaki?� idiota z kabiny obok!!! blink.gif
Grushii
[SIZE=14][COLOR=red]DOBRE DOBRE, NIE TRZA PSU?!!!! laugh.gif laugh.gif laugh.gif
szuti
2 dziadkow ??owi ryby na ??odce z dala od cywilizacji od mass mediow i w pewnej chwili jeden z nich mowi:
-Diab??y znow przegraly
Drugi sie pyta:
-Sk?d wiesz?
Na to ten dopowiada:
-Bo jest za 15 pi?ta




Dlaczego rz?d brytyjski wycofa?? znaczki z podobiznami pilkarzy MU?
Bo ludzie nie wiedzieli na ktora strone plu?
Adi
Egzamin z medycyny z rozpoznawania narz?d??w. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na r?k?. W niej narz?dy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wk??ada r?k?, rozpoznaje nerk?, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w ko??cu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie mo??e nic rozpozna?, w ko??cu m??wi:
- Kie??basa!
- Panie jaka kie??basa, czy?? pan zwariowa???!
- No przecie?? mowie, ??e kie??basa.
- Prosz? wyj?c.
Student wyjmuje ze skrzynki kie??bas?. Zak??opotani egzaminatorzy postanawiaj? da mu w ko??cu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mowi do drugiego:
- Panie docencie, czym my??my wczoraj ta w??dk? zagryzali?!

Przed bram? nieba staje ksi?dz i kierowca autobusu. ??wi?ty Piotr m??wi:
- Ty kierowco do nieba, a ty ksi???e do czy???ca.
- Ale czemu tak? - pyta ksi?dz.
- Bo widzisz, jak ty prawi??e?? kazania to wszyscy spali, a gdy on prowadzi?? autobus to wszyscy si? modlili.

Podczas przedstawienia w cyrku wybuch?? po??ar. Wszyscy biegaj? w panice, wo??aj?c: "Ratunku, po??ar!", tymczasem z boku stoi spokojnie jaki?? facet i m??wi:
- Jestem dyrektorem cyrku. Prosz? zachowa? spok??j, za chwil? wyst?pi po??ykacz ognia!
szuti
Przychodz? Keane i Rooney do McDonalda i m??wi?:
- Dwa Wie??Maci.
A sprzedawca na to:
- To to ja wiem, ale co poda??!

Kolega pyta koleg?: jak by??o na wakacjach w Izraelu?
- ??wietnie.
- By??e?? przy ??cianie P??aczu?
- Tak, ale nie mog??em podej??? bli??ej, bo by??o przed ni? pe??no kibic??w United


Znalaz??e?? si? w jednym zamkni?tym pokoju razem z lwem, w???em Kobra i fanem MU. Masz przy sobie strzelb?, ale tylko z dwoma nabojami. Co powiniene?? zrobi??
- Strzeli? dwukrotnie do kibica Manchesteru

Jak nazywa si? fan United w garniturze?
- Oskar??ony.

Co wo??asz do fana MU, kt??remu dobrze idzie w te??cie na IQ?
- Oszukuje!




Jaka jest r????nica pomi?dzy psem le???cym na drodze i kibicem MU le???cym na drodze?
- Przed psem s? ??lady hamowania

Dlaczego NASA wysy??a swoich astronaut??w na treningi na Old Trafford?
- Bo to jedyne miejsca na ziemi bez atmosfery!




Dlaczego kibice MU naklejaj? naklejki z symbolem klubu na swoje samochody?
- ??eby mogli parkowa? w miejscach dla inwalid??w.


Samolot z pi?cioma pasa??erami ma w??a??nie si? rozbi?. Pojawi?? si? problem, gdy?? na pok??adzie by??y tylko cztery spadochrony.
Pierwszy pasa??er powiedzia?? :
-Jestem Roy Keane - jeden z najlepszych irlandzkich pi??karzy. Jestem wart mn??stwo pieni?dzy, moi fani mnie potrzebuj? , dlatego my??l?, ??e powinienem si? uratowa?.
Pozostali si? zgodzili i dali mu jeden ze spadochron??w, po czym ten wyskoczy??.
Druga osoba powiedzia??a:
-Jestem Gerry Adams - radykalny irlandzki polityk, kt??ry naprawd? mo??e pom??c swojemu krajowi, dlatego my??l?, ??e powinienem by? ocalony.
Pozostali przyznali mu racj? i dali drugi spadochron.
Trzecia osoba powiedzia??a:
-Jestem David Beckham - kapitan angielskiej dru??yny narodowej. Mam ??on? i dw??ch syn??w. Wszyscy wiedz?, ??e jestem naprawd? mi??ym facetem, ale wszyscy my??l?, ??e jestem g??upi. To nieprawda, dlatego ja wezm? spadochron. I wyskoczy?? Zosta??y dwie osoby. Papie?? i dziesi?cioletnia uczennica. Papie?? powiedzia?? :
-Dziecko. Jestem s??aby i stary i prze??y??em swoje. Ty jeste?? wci??? m??oda i wszystko przed tob?. Wez spadochron, a ja zostan? w samolocie.
-Wszystko jest w porz?dku - powiedzia??a dziewczynka - nadal mamy jeszcze dwa spadochrony. David Beckham zabra?? m??j tornister.

Arsene Wenger z Arsenalu Londyn wybra?? sie na stadion "Stadio Del Alpi", aby podejrze? metody treningowe Marcello Lippiego.
-Jak ty to robisz, ??e oni tak ??wietnie graj??
-Zadaj? im pytanie na my??lenie, a to pomaga - m??wi Lippi, po czym wo??a do siebie Nedveda.
-Pavel, kto to jest: syn twojego ojca, ale nie tw??j brat?
-Eee, proste! To przecie?? ja!
Wenger zastanowi?? sie chwil? i wr??ci?? na sw??j stadion. Zwo??a?? wszystkich zawodnik??w i obja??ni?? im cudown? metod? Juventusu.
-Dobra kolego - zwr??ci?? sie do Lehmana.
-Kto to jest syn twego ojca, ale nie tw??j brat?
-Trenerze, zaskoczy?? mnie pan! To niesprawiedliwe! Prosz? o czas do namys??u.
-OK. Masz czas do jutra.
Po treningu Lehmann podchodzi do Ljungberga i pyta sie go:
-Kto to jest syn twego ojca, ale nie tw??j brat?
-Nie wiesz? To przecie?? ja!
Nast?pnego dnia Arsene Wenger wo??a do siebie Lehmana i pyta:
-Zastanowi??e?? si??
-Tak! Chodzi??o o Ljungberga! - odpowiada pewny siebie Lehman.
Wenger w??ciek?? si? i m??wi:
-Ty g???bie! To przecie?? Nedved!

kawa??y wzi?lem z chelsea.pl tylko je troche zmodyfikowalem
Kangur
Przychodzi facet do apteki i m??wi:
-Dzie?? dobry czy s? prezerwatywy o smaku jab??ek?
-Niestety nie ma
-A mo??e s? ??liwkowe?
-nie ma
-brzoskwiniowe?
-nie ma
-bananowe?
-NIE, NIE MA!!
-a mo??e truskawkowe?
-PAN SIE CHCE J***? CZY KOMPOT ZROBI?????!!!!!!

wink.gif
MaLiN
Pewien facet zapragno? wyk?pac sie z morzu... p??ywa?? i p??ywa?? i nagle "co??" go chwyci??o z jaja i wci?gne??o pod wode. Przera??ony m?szczyzna uslysza?? tylko g??os:
- "+2 czy -2?"
Pomy??la?? szybko o odpowiedzia??:
- "+2"
Uda??o sie... wyszedl na powierzchnie ale z przera??enie stwierdzi??, i?? zamiast pary j?der ma 4 jajka biggrin.gif Chc?c przywr??cic normlany wygl?d swym narz?dom, postanowi?? powr??cic do wody i tym razem powiedziec "-2".
A wiec wraca znowu to samo, "co??" go wci?gne??o pod wode i pyta sie:
- "+4 czy -4"? biggrin.gif:D:D:D:D

Mam nadzieje ze kazdy zajarzy?? tongue.gif
Grushii
Tratwa p??ynie, a na niej czterech rozbitk??w: Niemiec, Polak, Rosjanin oraz Murzyn. Po pewnym czasie zacz???o ko??czy? si? im jedzenie, wi?c postanowili wyrzuci? Murzyna za burt?. Niemiec doszed?? do wniosku, ??e to nie jest fair, wi?c wymy??li?? konkurs. Kto nie odpowie na pytanie ten wylatuje za burt?. Zada?? pytanie Polakowi:
- Kiedy zrzucono bomb? na Nagasaki?
- 1945 r.
- Ok, zostajesz
Pytanie do Rosjanina:
- Ile os??b zgin???o ?
- 60 tys.
- Ok, zostajesz.
Do Murzyna:
- Nazwiska!

Oczywi??cie ja nic do murzyn??w niemam tylko kawa?? taki jaki?? wink.gif
sully erna
Na drzewie siedzi krowa. biggrin.gif
Podchodzi zaj?czek i pyta
-krowo!,co robisz na tym drzewie?
-jem ??liwki!
-ale przecie?? to jest wierzba!
-dlatego ??liwki przynios??am ze sob? w torbie! biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif
Dudek
Poniedzia??ek
Posiedzenie sejmowej komisji ds. afery w PKN Orlen zosta??o odwo??ane z powodu wypadku samochodowego w centrum Warszawy. Pose?? Aumiller utkn??? w korku ulicznym.
Wtorek
Posiedzenie sejmowej komisji ds. afery w PKN Orlen zosta??o odwo??ane z powodu wy???czenia pr?du na dworcu centralnym. Przewodnicz?cy Giertych utkn??? na ruchomych schodach.

Przyjecha?? go??ciu z Japonii do polski. Wsiada do taks??wki i prosi, by go podwieziono pod Pa??ac Kultury i Nauki, bo chce go zwiedzi?. Mija ich S2000.
- Honda. Bajdzio sibka. ?jobiona w Japonii.
Kierowca wytrzyma?? jako??, ale nadjecha??a i wyprzedzi??a taks??wk? Celica.
- Toyota. Bajdzio sibka. ?jobiona w Japonii.
Taks??wkarz wytrzyma??, cho? lekko sie poddenerwowa??. Po chwili zosta?? mini?ty przez 350Z. Japo??czyk:
- Nissan. Bajdzio sibka. ?jobiona w Japonii.
Go??ciu za k????kiem ju?? si? wkurzy??, lecz na szcz???cie byli ju?? pod pa??acem. Kierowca:
- Pi??dziesi?t z??otych.
- Cio?
A on go przedrze??nia:
- Taksiomat. Bajdzio sibki. ?jobiony w Japonii.

Co robi go??a blondynka w piecu?
- Podnieca ogie??...

Walec drogowy przygni??t?? faceta do ??ciany. Kierowca walca wychyla si? z kabiny i krzyczy:
- Co?? tak stary oczy wyba??uszy?? - walca nie widzia??e???

??o??nierz chcia?? si? zabawi?, wszed?? wi?c na min? i si? rozerwa??.

"Stomil Olsztyn na swoich ??ysych oponach daleko nie zajedzie" - Tomaszewski

Przychodzi baba do lekarza z gwo??dziem w uchu:
- Co pani jest?
- S??ucham metalu.

Krzy?? m??wi do Jasia:
- Stary, znam spos??b na wyci?gni?cie forsy od rodzic??w!
- Jaki? Jaki?- dopytuje si? zaciekawiony ch??opak.
- A to taki: Powiedz mamie lub tacie, ??e znasz ca???, ale to calutk? prawd?. Wtedy bez zb?dnych ceregieli dostaniesz kochane pieni???ki!
"Trzeba wypr??bowa?"- pomy??la?? Ja??.
Po przyj??ciu do domu powiedzia?? mamie:
- Mamusiu znam ca???, ale to calutk? prawd? !-mamusi? troszk? zamurowa??o. ale wr?czy??a synowi 50z??, m??wi?c:
-Tylko nic nie m??w tatusiowi.
Nast?pnego dnia Jasiek idzie do taty. Sytuacja si? powtarza, tyle ??e dostaje 100 z??.
Po kilkudniowym "treningu" rodzic??w Ja?? postanowi?? wypr??bowa? podst?p na kim?? innym, obcym. Okazja nadarzy??a si? nast?pnego dnia, kiedy do domu ch??opaka przyszed?? listonosz. Ja?? bez wst?p??w powiedzia??:
-Znam ca??? prawd?.. - na te s??owa listonosz przykl?kn??? przy dziecku m??wi?c:
-Synku! Wiedzia??em, ??e to TY!

Pozdrawiam
kasia_tree
dobre, dobre - to teraz ja co?? wrzuc? smile.gif

Skacowany s?siad wraca wieczorem po imprezie do domu, ale ??ona nie chce go wpu??ci?, a ??e chce mu si? bardzo pi?, wi?c puka do s?siad??w. Drzwi otwiera mu ma??y ch??opczyk, kt??ry informuje go, ??e rodzic??w nie ma w domu. S?siad b??aga go o szklank? wody, ch??opczyk przynosi i s?siad wypija j? duszkiem, po czym m??wi:
- Ch??opczyku przynie?? mi jeszcze jedn?, bo nadal strasznie chce mi si? pi?.
Malec przynosi, ale tylko p???? szklanki wody.
- Dlaczego tylko p????? - dziwi si? s?siad.
- Bo ja, plose pana, nie si?gam do klanu, a to systko, co zosta??o w sedesie...

smile.gif
Dudek
Kolejna dawka humoru...

-------------------------------------
Nauczycielka do Jasia:
- Przyznaj si?, ??ci?ga??e?? od Ma??gosi!
- Sk?d pani to wie?
- Bo obok ostatniego pytania ona napisa??a: "nie wiem", a ty napisa??e??: "ja te??".
-------------------------------------
Jasio pyta tat?:
- Dlaczego Kr??lewna Snie??ka trafi??a do domu wariat??w?
- Nie wiesz? To znajd?? mi tak? drug? dziewczyn?, kt??ra wytrzyma z siedmioma kawalerami na raz!
-------------------------------------
Jasio chwali si? kole??ance:
- Wiesz? Niedawno z??apa??em pstr?ga takiego, jak moja r?ka!
- Niemo??liwe, nie ma takich brudnych pstr?g??w!
-------------------------------------
Ma??y Jasio pyta koleg?:
- Pobawimy si? w ZOO?
- A jaka to zabawa?
- Bardzo prosta i przyjemna. Ja b?d? ma??p?, a ty przyniesiesz mi z domu kilka banan??w!
-------------------------------------
Do bacy wypasaj?cego owieczki przyje??d??a poblisk? drog? nowoczesnym samochodem ubrany w garnitur cz??owiek w ??rednim wieku. Po wyj??ciu z samochodu pyta:
- Baco, co tu robicie? Wypasacie owce?
- Tak, panocku...
- A baco, jak wam powiem ile macie tych owiec dok??adnie, to dacie mi tak? jedn?, do upieczenia?
- Dobrze, panocku, domy...
Przyjezdny wr??ci?? do samochodu, wzi??? laptopa, telefon satelitarny, po???czy?? si? z sieci?, ci?gn??? dane z satelity, przetworzy??, popracowa?? chwile nad programem, kt??ry mu to policzy??, i m??wi:
- Baco, macie tu na tej ???ce 347 owieczek.
- Dobrze panocku..., to wybierzcie sobie jedn?.
Przybysz wybra?? sobie jedn?, ??adn?, bia???; baca m??wi:
- Panocku, a jak ja wom powim, kim wy jeste??cie, to oddacie mi j?...?
- Dobrze, oddam.
- No panocku, to wy jeste??cie konsultant Unii Europejskiej do spraw rolnictwa.
- A sk?d to wiecie, baco!?
- Ano tak: je??dzicie drogimi samochodami, pchacie si? gdzie was nikt nie prosi, zabieracie biedniejszym od wos i nic wiecie o mojej pracy! Oddajcie mi mojego psa!!!
-------------------------------------
- Co maj? wsp??lnego fundusze z Unii Europejskiej i kosmici?
- Ci?gle o nich s??yszysz, ale nigdy nie widzia??e??.
-------------------------------------
Siedz? w poci?gu wa??ni Unici,
Grubi, nad?ci, lekko podpici,
Wioz? do Polski ustaw czterdzie??ci,
Ka??da w wagonie ledwo si? mie??ci,
Pierwsza zawiera setki koncesji,
Pewn? przyczyn? rych??ej recesji,
Druga przynosi drog? benzyn?,
Kolejn? naszych nieszcz???? przyczyn?,
Trzecia wprowadza nowe podatki,
Podnosi VATy, akcyzy, sk??adki,
By "ludzie pracy" pieni?dze mieli,
W kieszeniach swoich przedstawicieli,
Czwarta rozwala polskie mleczarnie,
Wszak smrodu i brudu to wyl?garnie,
Pi?ta morderc??w od kary zwalnia,
W wi?zieniach b?dzie mi??a sypialnia,
Sz??sta pomno??y nam urz?dnik??w,
W si??dmej s? wzory nowych pomnik??w,
W ??smej feminizm i parytety,
Wybierz cymba????w - byle kobiety,
W dziewi?tej instrukcja indoktrynacji,
Za hojn? kas? z Eurodotacji,
Aktorzy, panienki i dziennikarze,
Wyklepi? wszystko, co im si? ka??e,
Za szkolnej dziatwie,
Przyniesie chlub?,
Udzia?? w b???kitnym Eurojugent,
Mi??o??? do Unii w wierszu, w piosence,
Wszystko co robisz, nawet w ??azience -
Robisz dla Unii, pami?taj o tym,
Inaczej szybko wpadniesz w k??opoty,
Nie sko??czysz studi??w,
Wylecisz z pracy,
Eurogestapo zrobi ci? na "cacy",
W dziesi?tej i dalej,
Czyta? si? nie chce,
Mo??na z poci?gu wyskoczy? jeszcze...
-------------------------------------
Wnuczek m??wi do dziadka:
- Dziadku, Turcja popiera starania Polski o wej??cie do Unii Europejskiej?
Na to dziadek:
- Mszcz? si? za odsiecz wiede??sk?.
-------------------------------------
Spotykaj? si? szefowie USA, Rosji i Unii. Pierwszy m??wi:
- Kurcze, jeden z moich ministr??w jest narkomanem, ale nie wiem kt??ry?
Prezydent Rosji m??wi:
- Eee tam, jeden z moich jest w mafii i te?? nie wiem kt??ry.
A szef Unii:
- No kochani, to jeszcze nic, u mnie kt??ry?? ekspert jest fachowcem i te?? nie mam poj?cia, kto...
-------------------------------------
Stirlitz jest ju?? w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi si? do s?siada:
- Rozwodnione.
A s?siad na to:
- Trzeba by??o gorzej szpiegowa?, piliby??my Heineckena.
-------------------------------------
- Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? - zapyta?? podejrzliwie Mueller.
- Gazeta, w radio nie zawiniesz ??ledzia - odpar?? spokojnie Stirlitz.
-------------------------------------
- Tato czemu babcia biega zakosami?
- Nie gadaj, podawaj magazynki!
-------------------------------------
Pewien facet stoi na przystanku i ca??uje wszystkie przeje??d??aj?ce tramwaje. W ko??cu zgarnia go policja.
- Co pan wyprawia? Po co ca??uje pan te tramwaje?
Facet na to:
- Bo wczoraj jeden z nich zabi?? moj? te??ciow?, a ja nie wiem kt??ry!!!
-------------------------------------
Te??ciowa przyje??d??a w odwiedziny do zi?cia i c??rki. Drzwi otwiera zi??:
- O, mamusia! A mamusia na d??ugo?
- Na tak d??ugo synku, a?? wam si? znudz?.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
-------------------------------------
M??? m??wi do ??ony:
- Nie twierdz?, kochanie, ??e twoja mama ??le gotuje, ale zaczynam rozumie? dlaczego twoja rodzina modli si? przed obiadem!
-------------------------------------
Jasio pyta babci?:
- Babciu czy by??a?? szczepiona na choroby zaka??ne?
- By??am, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas przychodzisz tato m??wi: "Zn??w t? choler? do nas przynios??o!".
-------------------------------------
Franek m??wi do kolegi:
- W niedziel? wybieram si? z te??ciow? na gie??d? staroci.
- A ile chcesz za ni? dosta??
-------------------------------------
Do rodziny F?fary przyjecha??a te??ciowa. St?skniony za babci? Jasio pr??buje usi???? na kolanach.
- Jasiu, usi?d?? obok mnie na krzese??ku.
- Dlaczego?
- Bol? mnie nogi. Musia??am z dworca i??? na piechot?.
- Na piechot?? Przecie?? tato powiedzia??, ??e babci? diabli przynie??li.
-------------------------------------
Do komisariatu wchodzi m???czyzna i zg??asza zagini?cie te??ciowej.
- Kiedy zagin???a?
- Trzy tygodnie temu.
- I dopiero teraz zg??asza pan zagini?cie?
- Tak, bo nie mog??em uwierzy? w to szcz???cie.
-------------------------------------
F?farowa pyta c??rk?:
- Czy ch??opcu, z kt??rym by??a?? dzi?? na randce ca??y czas m??wi??a?? "nie", jak ci kaza??am?
- Tak, mamo.
- A co on ci proponowa???
- Pyta?? na przyk??ad: "Czy nie przeszkadza ci, ??e ci? tutaj dotkn??", albo: "Czy nie przeszkadza ci, ??e tutaj ci? poca??uj??".
-------------------------------------


Pozdrawiam
karas
Einstein pojawia si? przy bramie do niebios. ??w. Piotr stwierdza:
- Hmm... Wygl?dasz jak Einstein, ale czy naprawd? nim jeste??? Nawet nie wiesz, jak r????nych metod ludzie pr??buj?, ??eby si? tu prze??lizgn??.
- Mog? prosi? kawa??ek kredy i tablic??
??w. Piotr pstrykn??? palcami, pojawi??a si? tablica i kreda. Einstein zacz??? obja??nia? zasady matematyki i fizyki, rysowa? na tablicy wykresy, itp.
- Ok, wierz? Ci, wchod??.
Nast?pny by?? Picasso. Scena si? powtarza, Picasso prosi o to samo co Einstein. Otrzymuje tablic? i kred? - paroma ma??ni?ciami kredy tworzy surrealistyczny obraz.
- Na pewno jeste?? Picassem, wchod??!
Po jakim?? czasie do nieba przychodzi Lepper.
- Picasso i Einstein udowodnili kim s?. W jaki spos??b Ty mo??esz udowodni??
- A kto to Picasso i Einstein?
- Wchod??, Andrzej!
-----------------------------------------------------------------------------------------

Nar?bany facet zdrzemn??? si? na cmentarzu. Budzi si?, noc, ksi???yc ??wieci. Zbiera si? do wyj??cia z cmentarza, patrzy, a tu str???? cmentarny kopie gr??b.
- O, ho, ho - pomy??la?? sobie - przestraszymy go??cia...
Podkrad?? si? cichcem, a kiedy by?? ju?? tylko kilka krok??w od delikwenta jak nie ryknie:
- BUUUUUUUUUUUU!!!!!!
??adnej reakcji. Str???? jak kopa?? tak kopie, nawet si? nie obejrzawszy.
Wi?c facet znowu:
- BUHAHAHAHIHIHIHIHIBUUUU!!!!
Znowu nic. Zniech?cony pijaczek odwr??ci?? si? na pi?cie i idzie do wyj??cia. Kiedy ju?? si?ga?? r?k? do
furtki nagle z ty??u kto?? go ??ups w ??eb ??opat?!
- A nie, nie! Chcia??e?? pospacerowa?, to spaceruj, ale poza teren nie wy-cho-dzi-my! - powiedzia?? str????.
NightWolf
Przychodzi pi?cioletni ch??opczyk, ze zdech??? ??ab? na smyczy i skarbonk? pod pach? do agencji towarzyskiej. Podchodzi do w??a??cicielki i pyta:
- Czy mo??na prosi? dziewczyn? z AIDS?
- Ma??y przecie?? ty masz 5 lat? Co ty by?? z ni? zrobi?? i dlaczego z AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
- Ale ja naprawd? potrzebuj?- m??wi i rozbija skarbonk?. Szefowa widz?c pieni?dze staje si? bardziej sk??onna do negocjacji.
- No dobrze, ale, po co ci ta dziewczyna z AIDS?
- Potrzebna!
- Powiedz, to mo??e co?? si? znajdzie...
- No dobra. Chodzi o to, ??e jak zrobi? to z dziewczyn? z AIDS to b?d? mia?? AIDS. I jak wr??c? do domu to moja opiekunka, kt??ra mnie wiecznie molestuje te?? b?dzie mia??a AIDS. A potem jak m??j tatu?? j? odwozi to ona mu daje na tylnym siedzeniu... i on te?? b?dzie mia?? AIDS. A jak tatu?? wraca to w nocy robi? to z mamusi?... i ona te?? b?dzie mia??a AIDS. A rano, jak tato wychodzi do pracy, to przyje??d??a pan od zbierania ??mieci. Wpada do nas i mamusia daje mu d***. I on te?? b?dzie mia?? AIDS. I o tego s*** mi chodzi, bo mi ??mieciark? ??ab? przejecha??!

Dzwoni go??? do pracy:
- Szefie nie mog? dzi?? przyj??? do roboty... jestem tak skacowany, ??e i tak nie b?d? m??g?? pracowa?, wi?c chyba wezm? zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
- No co ty, na kaca jest super spos??b. Ja zawsze jak mam kaca to prosz? moj? ??on? ??eby zrobi??a mi lask? i potem czuj? si? doskonale. Powiniene?? to wypr??bowa?.
- Hmm… OK spr??buj?.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pe??ni si??.
Szef podchodzi i zagaduje:
- I co, jak dzia??a m??j spos??b ?
- Doskonale, a w og??le to fajn? ma szef cha??up?.

Synek Billa Gatesa pyta si? ojca:
- Tato, chcia??bym w ko??cu zasmakowa? seksu, ale nie wiem jak
zaproponowa? to kobiecie...
- Musisz, synu, kupi? jej wielki bukiet pi?knych r????, zaprosi? j? do
wykwintnej restauracji na dobr? kolacj? i markowe wino, po??niej
zabra? j? ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu...
W tym momencie wtr?ci??a si? c??rka:
- Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora,
zbieraniem polnych kwiat??w w ??wietle ksi???yca, szeptaniem czu??ych
s????wek?
- To wszystko wymyslili linuksiarze, c??reczko, ??eby podupczy? za darmo...

Dw??ch facet??w stoi pod prysznicem (powiedzmy, ??e po treningu), jeden
zauwa??a, ??e drugi nie ma jaj.
- Ooo stary co Ci si? sta??o?!
- A wiesz, spacerowa??em sobie po pla??y i nagle w piasku zauwa??y??em tak?
lamp?, no to podnosz? - pocieram no i wyskoczy?? d??in.
- No i co?
- No i powiedzia??: Jestem Tonto, india??ski d??in i spe??ni? Twoje jedno
??yczenie!
- Taaa? I co powiedzia??e???
- Bez jaj....

Id? dwaj faceci. Jednemu zachcia??o si? sra? i poszed?? pod drzewo. Z??apa??a go policja:
- Tu nie wolno sra?! Za kar? zap??acisz 5 pln!
- Ale mam tylko 10!
- To id?? wymie??. Facet my??li i wo??a koleg?:
- Ej Stefan, chod?? si? wysra?, ja stawiam!

Jedzie dresik wypasionym Maybachem ,nagle widzi bezdomnego zabiegaj?cego mu droge i zatrzymuj?cego go. Zatrzyma?? samoch??d ,otwiera okno i zaczyna na niego kln?? . Bezdomny zas podchodzi i m??wi: Zawie?? mnie do Warszawy a dam Ci 10000$. Dres zacz??? go wyzywa? od syfiarzy ,brudas??w itp. Ale w ko??cu my??li :go??c daje mi 10000 dolc??w to za wyczyszczenie brudu z samochodu zap??ace mo??e z 200z?? a reszta dla mnie. Jest podejrzliwy ale w ko??cu go zabiera. W samochodzie smr??d jak diabli dresik ledwo zipie ale twardo jedzie , w pewnym momencie bezdomny prosi czy m??g??by zapali? . Dres znowu zaczyna go wyzywac i ma ju?? zamiar go wyrzuci? ale bezdomny m??wi : Daj mi zapali? a do 10000$ dorzuc? jeszcze 1000$. Dresik znowu przekalkulowa?? i doszed?? do wniosku ??e 1000$ za wywietrzenia samochodu jest ok. pocz?stowa?? bezdomnego fajk? , ten zapali?? i m??wi : Dorzuc? Ci jeszcze 30000$ jak mi zrobisz dobrze ustami. Dres ma??o nie pu??ci?? pawia na sama my??l , juz mia?? bezdomnego skatowa? , ale znowu kasa zacz???a mu chodzi? po g??owie i mysli : Zrobi? loda temu brudowi ,nikt mnie nie widzi nie ma kumpli a kupa kaski wpadnie w kiesze??. Jak pomy??la?? tak zrobi?? , rozpi?l rozporek zdja?? brudne zejszczane majtki i zacz??? swoje niemal rzygaj?c. Bezdomny odchyli?? si? do ty??u zaci?gn?l si? fajk? i m??wi: kur...a jeszcze nigdy si? tak nie zad??u??y??em.

Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierza?? si? najbli??szym:
- Kiedy?? zlikwiduj? te idiotyczne strefy czasowe. Ile?? to k??opot??w!
Dzwoni? do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam m??wi?:
"To by??o wczoraj!". Dzwoni? do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papie??a, a tam pytaj?: "Jaki zamach?!".

Egzamin przed komisj? na studia prawnicze
Egzaminator:
- Dlaczego zdecydowa?? sie Pan studiowa? na Wydziale Prawa
Student:
- Tato, nie wyg??upiaj si?....
zabost
Jan Pawe?? II puka do bram Nieba, przez d??u??szy czas nie ma ??adnego odzewu. Papie?? ponownie uderza we wrota, w ko??cu odsuwa si? sztaba i w otworze pojawia si? twarz zniecierpliwionego ??wi?tego Piotra.
-Tak?-pyta ??wi?ty z irytacj?.
-Jan Pawe?? II.
-Jan Pawe??...Jan Pawe??...nie, przykro mi, nie mamy pana na li??cie. Do widzenia-rzecze Piotr i zasuwa sztab?.
-Moment, moment!-krzyczy Papie??-Karol Wojty??a! Wojty??a!
Nie ma r??wnie?? ??adnego Wojty??y, ??egnam!-??wi?ty nawet nie pofatygowa?? si?, aby otworzy? zas??w?.
-To nie mo??liwe! To przecie?? ja, tw??j nast?pca, wasz cz??owiek na ziemi! ???dam spotkania z Jezusem!
Piotr tym razem otworzy?? drzwi i stan??? oko w oko z Wojty???.
-A wie pan, ??e do tego trzeba wype??ni? ca??? mas? papier??w?
-A co mi tam, dawaj je pan!
Po trzech godzinach przebijania si? w poczekalni przez najr????niejsze kwestionariusze, Papiez jest w ko??cu got??w.
-Zrobione!-wo??a z rado??ci?.
-Dobra, Jezus rozpatrzy pa??sk? pro??b? o spotkanie, dam panu zna?, jak zapadnia decyzja-informuje go ??wi?ty.
Kolejne trzy godziny czekania, w ko??cu w drzwiach pojawia si? Jezus, ale na sam widok Wojty??y, zawraca.
-Nie, no, zn??w ten oszust, to juz trzeci raz w tym miesi?cu pr??buje si? wkr?ci?!-krzyczy na odchodnym.
Przerazony Papie?? wo??a do Piotra:
-To nie mo??liwe, to jakas fatalna pomy??ka, musz? rozmawiac z Szefem!
Co by??o oczywiste, na Wojty??? czeka?? kolejny plik dokument??w do wype??nienia, co te?? kornie uczyni??. Po kilku godzinach zjawia si? ??wi?ty Piotr i informuje go:
-Przykro mi, Szef jest zaj?ty, a pan jest juz upierdliwy. Prosz? st?d odej???!-to m??wi?c, zamyka Pamie??owi drzwi przed nosem. Ten drugi jest bliski p??aczu, w tym samym jednak momencie otwieraj? si? boczne drzwi, przez kt??re wybiega B??g z bukietem kwiat??w, w asy??cie kilkunastu kamerzyst??w, anio????w i charakterystycznej muzyczki, krzycz?c:
-MAMY CI?!!!


Oleksy, jako ??e pe??ni?? w pa??stwie juz praktycznie wszystkie funkcje, b?d?? w zagranicznych delegacjach zasmakowa?? zupy ??????wiowej, kt??rej to za??yczy?? sobie podczas pobytu w jednej z wrszawskich restauracji. Niestety, nie by??o takowej w menu, ale jako ??e Oleksy to s??awna osobisto???, szef kuchni wys??a?? do zoo kucharza, aby ten skombinowa?? zwierzaka. Misja si? powiod??a, gorzej by??o z przy???dzeniem posi??ku. Do kuchni wszed?? w ko??cu ochroniarz Oleksego.
-No panowie, co jest, szef si? niecierpliwi! Co z t? zup??
-Ot????, widzi pan, mamy ma??y problem-co ja chc? temu ??????wiowi upieprzy? ??eb, to on go chowa do skorupki!-t??umaczy si? kucharz.
-Poka?? pan!-ochroniarz podchodzi do ??????wia, wsadza mu palca w dup?. Zaciekawiony ??????w wystawia szyjk? ze skorupy, a bodyguard tasakiem pozbawia go g??owy.
-Niesamowite!-kucharz jest pod wra??eniem-Co pan, w cyrku pracowa??e???
-Nie, nic z tych rzeczy, po prostu codziennie rano musz? wi?za? Oleksemu krawat.


B??g zes??a?? Chrystusa do Los Angeles, miasta rozpusty, aby ten zacz??? tam naprawianie ??wiata. Przechodz?c obok ciemnego zau??ka, Jezus spostrzega ?pun??w roz??o??onych na kartonowych pud??ach i postanawia od nich zacz?? sw? misj?. Ci patrza na przybysz?-d??ugie w??osy, zarost, no to sw??j cz??owiek! Wr?czaja mu ca??y zestaw skr?t??w i strzykawek, a Chrystus, nie chc?c jeszcze si? zdradzic, korzysta. Po kilku godzinach, rzecze do nich w ko??cu be??kotliwym juz nieco g??osem:
-Panowie...to nie do ko??ca jest tak...bo wiecie...ja jestem...Jezus Chrystus!
-No i o to chodzi, stary, o to chodzi!
Xabi
Przychodzi baba do lekarza.Wchodzi pod st???? przy kt??rym siedzia?? lekarz.
Po chwili lekarz m??wi:
-Pani ju?? d??ugo nie poci?gnie....bo ja zaraz wychodze tongue.gif
Koper
Co robi kibic Evertonu gdy jego ukochany klub wygrywa z Fc Liverpool ??
Odp: Wy???cza PlayStation


Dialog do obrazka :
Kliknij, aby zobaczy zacznik

Rafa: Trzeba go by??o mocniej skosi? !
Gerrard: Moja wina , ??e pomyli??em go z Kewellem ??
banan
Cz???? z Was pewnie zna ten dowcip, ale go napisze smile.gif

DO baru przychodzi rusek i prosi piwo. Barmanka przynosi mu to piwo, a do piwa wiadomo - podstawka. Rusek szybko wypi?? piwo i prosi nast?pne. Barmanka przynosi mu tego browara, ale patrzy, ze nie ma podstawki, wiec przyniosla mu kolejna. I tak wci??? piwo znika razem z podstawka. W koncu po kilkunastu piwach barmanka wkurzyla sie i nie przyniosla do piwa podstawki, na co rusek: A WAFLA NIET ??? blink.gif
sully erna
Na lekcji religii katecheta pyta Jasia:
-Co m??wisz zanim p??jdziesz spa??
Ch??opiec opu??ci?? g??ow? i milczy.
- A co tw??j tatu?? m??wi przed p??j??ciem spa??
Ch??opiec ucieszony,??e mo??e co?? odpowiedzie?-m??wi:
-"No,stara,posu?? si?!"

------------------------------------------------

Wchodzi facet do sklepu z antykami:
-Czy ma pani co?? nowego?

------------------------------------------------

Stoi facet na parapecie jedenastego pi?tra z zamiarem skoku,ale stwierdzi??,??e jest za wysoko,chcia?? si? wycofa? i niechc?cy wypad??.
Leci i krzyczy:
-Bo??e spraw,??ebym prze??y??, nie b?d? pi??,pali??,przeklina?? i k??ama??!
Spad??,podni??s?? si?,otrzepa?? i powiedzia??:
-Cz??owiek w szoku to takie g??upoty gada...

------------------------------------------------

Spotykaj? si? dwie pch??y:
-Gdzie sp?dzasz wakacje?-pyta jedna.
-Na krecie.
kas-ka
Wielki, ogromny, wielopi?trowy supermarket, w kt??rym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawc?, daj?c mu jeden dzie?? okresu pr??bnego ??eby go przetestowa?.
Po zamkni?ciu wzywa szef nowego sprzedawc? do biura:
- No to ile dzi?? zrobi?? pan transakcji? - pyta sprzedawc?.
- Jedn?, szefie.
- Co? Jedn??! Nasi sprzedawcy maj? ??rednio od sze???dziesi?ciu do siedemdziesi?ciu transakcji w ci?gu dnia! Co pan robi?? przez ca??y dzie??? A w??a??ciwie to ile pan utargowa???
- Trzysta osiemdziesi?t tysi?cy dolar??w.
Szefa zatka??o.
- Trzy... sta osiem... dziesi?t tysi?cy? Na Boga, co pan sprzeda???!
- No, na pocz?tku sprzeda??em ma??y haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesi?t tysi?cy?
- Potem przekona??em klienta ??eby wzi??? jeszcze ??redni i du??y haczyk. Nast?pnie przekona??em go, ??e powinien wzi?? jeszcze ??y??k?. Sprzeda??em mu trzy rodzaje: cienk?, ??redni? i grub?. Wdali??my si? w rozmow?. Spyta??em gdzie b?dzie ??owi?. Powiedzia??, ??e na Missouri, dwadzie??cia mil na p????noc. W zwi?zku z tym sprzeda??em mu jeszcze porz?dn? wiatr??wk?, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa?? tam mocno wieje. Przekona??em go, ??e na brzegu ryby nie bior?, no i tak poszli??my wybra? ????d?? motorow?. Spyta??em go jakie ma auto i wydusi??em z niego, ??e do??? ma??e aby odwie??? ????d??, w zwi?zku z czym sprzeda??em mu przyczep?.
- I wszystko to sprzeda?? pan cz??owiekowi, kt??ry przyszed?? sobie kupi? jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszed?? z zamiarem kupienia podpasek dla swojej ??ony. Zaproponowa??em mu, ??e skoro w weekend nici z seksu to mo??e pojecha??by przynajmniej na ryby...

-----

Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynosz? pieni?dze do domu, wi?c jestem KAPITALIST?, Twoja mama rz?dzi tymi pieni?dzmi, wi?c jest RZ?DEM, dziadek uwa??a, ??eby wszystko by??o na swoim miejscu, wi?c jest ZWI?ZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokoj??wka jest KLAS? ROBOTNICZ?, a wszyscy mamy jeden cel, aby si? Tobie lepiej wiod??o! Ty jeste?? LUDEM, a Tw??j m??odszy brat, kt??ry le??y jeszcze w pieluchach jest PRZYSZ?O??CI?!!! Zrozumia??e?? synku???
Ch??opiec zastanawia si? i m??wi, ??e musi si? z tym wszystkim jeszcze przespa?. W nocy budzi ch??opca p??acz m??odszego brata, kt??ry narobi?? w pieluchy i drze si? wniebog??osy. A, ??e ch??opiec nie wiedzia?? co ma zrobi?, poszed?? do pokoju rodzic??w. W pokoju by??a tylko mama, ale spa??a tak mocno, ??e nie m??g?? jej dobudzi?, wi?c poszed?? do pokoju pokoj??wki, gdzie akurat zabawia?? si? z ni? ojciec, a dziadek podgl?da?? ich przez okno. Wszyscy byli tak sob? zaj?ci, ??e nie zauwa??yli, ??e ch??opiec jest w pokoju. Malec postanowi?? wi?c, ??e p??jdzie spa? i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, mo??esz mi powiedzie? w??asnymi s??owami co to jest POLITYKA??
- TAK!!! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLAS? ROBOTNICZ?, ZWI?ZKI ZAWODOWE si? temu przygl?daj?, podczas gdy RZ?D ??pi, LUD jest ca??kowicie ignorowany, a PRZYSZ?O??? le??y w g??wnie!!! TO JEST POLITYKA!!!

-----

niez??e moim zdaniem biggrin.gif wog??le super temat karas smile.gif pozdrawiam!
kasia_tree
no co ja b?d? komentowa?, po prostu pos??uchajcie sami smile.gif ja si? kula??am ze ??miechu smile.gif

http://rotfl.biz/fun/organ.mp3
zabost
Buahahahahaha! -->Kasia, rewelacyjna mp3! "Kto si? tam ??mieje? Ja was tam nie widz?!", "To K??opotek si? ??mieje!" Buahahaha! Widz?, ??e w PSL maj? mimo sonda??y pot???ne poczucie humoru. A Kapelusznikowi za to co?? nie by??o do ??miechu... biggrin.gif
Ale to i tak nic...je??li kto?? si? interesuje polityk?, to niech pos??ucha "Niedzielnego ??niadania Tr??jki" w Programie III Polskiego Radia, niedziela 9:00, to jest najlepszy program satyryczny jaki znam. Zw??aszcza jak w studiu jest pose?? Jurek i pose?? Borowski i jeszcze pose?? Krzysztof "Niech mi pan nie przerywa" Janik. Polityka to jest to! biggrin.gif
A tym czasem te?? mam dla Was ciekawe mp3:

Kurcz?, nie wesz??a mi moja mp3... sad.gif Spr??buj? p????niej jeszcze raz...a tym czasem zapodam jaki?? dowcip, w??a??ciwie to nie dowcip, ale jak ju?? rozmawiamy o polityce, to wpiszcie sobie w Google na przyk??ad s??owo "kretyn"...
kas-ka
hehe spoko smile.gif wpisa??am 'kretyn' i wysz??o mi jakie?? o Andrzeju Lepperze albo Romanie Giertychu biggrin.gif
a ta mp3 to jest ??wietna biggrin.gif i ci ludzie rz?dz? pa??stwem...
Dudi
PRZEPRASZAM
zabost
Tak...mog??em si? spodziewa?, ??e pojawi si? post w rodzaju tego, jaki zafundowa?? nam Dudi...
Niestety, po raz kolejny przekona??em si?, ??e ??yjemy niemal??e w pa??stwie dewot??w. Takie moje zdanie. A teraz ??eby by??o jasne: jestem nie wierz?cy. Mam takie prawo. Jednak w ??adnej mierze nie znaczy to, ??e ??mier? papie??a mnie nie dotkn???a. Dotkn???a, jak chyba ka??dego. By?? wielkim cz??owiekiem, to nie ulega w?tpliwo??ci. Traktowa??em go jako wiod?cy autorytet we wsp????czesnym ??wiecie i podobnie jak tobie, drogi Dudi, brakuje mi jego obecno??ci.
Ale czy to do cholery znaczy, ??e teraz jakakolwiek wzmianka o naszym zmar??ym papie??u nie odnosz?ca si? b?d?? to do jego naznaczonej b??lem i cierpieniem ziemskiej misji, b?d?? to do jego ??mierci zostanie na wieki pot?piona? Czy juz zawsze mamy nosi? w sobie ??a??ob? po nim? Je??li uwa??a??e?? go za sw??j wz??r (a na pewno uwa??a??e??), to powinienne?? od niego uczy? si? humoru i pogody ducha. Zak??adam, ??e ty akurat jeste?? katolikiem i wierzysz w ??ycie Wieczne, tym bardziej powinienne?? zdawa? sobi? spraw?, ??e gdziekolwiek przebywa teraz papie??, jest mu lepiej ni?? kiedykolwiek na ziemi.
Opami?tajcie si? ludzie, i zadajcie sobie pytanie: czy op??akujecie nadal ??mier? Jana Paw??a II, czy u??alacie si? nad sob?, bo pozostali??cie bez jego opieki?
Co do mojego dowcipu z papie??em w roli g????wnej, jestem got??w usun?? go w ka??dej chwili. Przyzwyczai??em si? ju?? do tego, ??e w Polsce za takie rzeczy linczuja i mieszaj? z b??otem.
Przepirek
CYTAT
Dudi Napisano Dzisiaj, 01:27 PM
  qrwa jak mozecie pisac kawaly o Papiezu to jest osoba SWIETA ja pie**ole qzwa jeszcze po tym co sie stalo piszecie durne kaway pierw "pomysl" pozniej "zrob"


Moim zdaniem kawa?? jest ca??kiem fajny. Nie ma si? o co denerwowa?. Wydaje mi si? nawet, ??e Papiezowi bardziej spodoba??by si? dowcip, ni?? forma Twojego posta...

CYTAT
zabost Napisano Dzisiaj, 01:58 PM
  Tak...mog??em si? spodziewa?, ??e pojawi si? post w rodzaju tego, jaki zafundowa?? nam Dudi...
Niestety, po raz kolejny przekona??em si?, ??e ??yjemy niemal??e w pa??stwie dewot??w. Takie moje zdanie. A teraz ??eby by??o jasne: jestem nie wierz?cy. Mam takie prawo. Jednak w ??adnej mierze nie znaczy to, ??e ??mier? papie??a mnie nie dotkn???a. Dotkn???a, jak chyba ka??dego. By?? wielkim cz??owiekiem, to nie ulega w?tpliwo??ci. Traktowa??em go jako wiod?cy autorytet we wsp????czesnym ??wiecie i podobnie jak tobie, drogi Dudi, brakuje mi jego obecno??ci.
Ale czy to do cholery znaczy, ??e teraz jakakolwiek wzmianka o naszym zmar??ym papie??u nie odnosz?ca si? b?d?? to do jego naznaczonej b??lem i cierpieniem ziemskiej misji, b?d?? to do jego ??mierci zostanie na wieki pot?piona?


No niestety w takim kraju ??yjemy. Ja, ??eby nie by??o w?tpliwo??ci, jestem wierz?cy. Te?? mam jednak dosy? tej pseudo??wi?tobliwo??ci wielu Polak??w, kt??rych na wskro?? rani ka??da krytyczna uwaga na temat ko??cio??a i Papie??a. Wszyscy m??wi?, ??e by?? dla nich autorytetem, ale w codziennym ??yciu jako?? tego nie widz?. Ale za to typowo po polsku ustawowo powo??amy do ??ycia Dzie?? Papie??a 16 pa??dziernika. Czekam jeszcze tylko na ustaw? nakazuj?c? w???czy? krem??wki do wigilijnego menu...


A a propos dowcip??w, bo w ko??cu o tym traktuje ten w?tek:

Pewnego dnia Jezus zwo??a?? w niebie swoich aposto????w, i powiedzia??:
- Na ziemi ??le si? dzieje. S??ysza??em o rozprzestrzeniaj?cej si? tam pladze narkomanii, musimy co?? z tym zrobi?, lecz problem w tym, ??e niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawd? tutaj wiemy. W zwi?zku z tym wysy??am was wszystkich z misj? na ziemi?: id??cie i zdob?d??cie pr??bki r????nych narkotyk??w. Kiedy to si? wam uda, wr???cie tutaj do mnie i razem przyjrzymy si? z czym mamy do czynienia.
Jak postanowi??, tak si? te?? sta??o. Aposto??owie udali si? na ziemi? i po jakim?? czasie zacz?li powraca? ze zdobytymi narkotykami.
Puk, puk! - rozleg??o si? u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- ??wi?ty Piotr.
- Co przytarga??e???
- Marihuan? z Kolumbii.
- Ok. Wchod??.
Puk, puk!
- Kto tam?
- ??wi?ty Marek.
- Co przytarga??e???
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. Wchod??.
Puk, puk!
- Kto tam?
- ??wi?ty Pawe??.
- Co przytarga??e???
- Konopie z Indii.
- Ok. Wchod??.
Puk, puk!
- Kto tam?
- ??wi?ty ?ukasz.
- Co przytarga??e???
- Opium z Indonezji.
- Ok. Wchod??.
Puk, puk!
- Kto tam
- ??wi?ty Krzysztof.
- Co przytarga??e???
- LSD i troch? trawki z jakich?? akademik??w w Europie.
- Ok. Wchod??.
I tak po pewnym czasie zebra?? si? ju?? prawie ca??y komplet.
Puk, puk! Rozleg??o si? raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytarga??e???
- FBI!!! ?apska w g??r?, g?bami do ??ciany i nie rusza? si?!!!!


Z??odziej w??ama?? sie do cudzego mieszkania i szpera w poszukiwaniu ??upu. W pewnym momecie odzywa sie g??os:
- Jezus ci? widzi...
Z??odziej zblad?? cho? w panuj?cych ciemno??ciach i tak niewiele by??o wida?. Co jest - pomy??la?? - dom mia?? byc pusty do ko??ca tygodnia...
- Jezus ci? widzi... - g??os odzywa sie znowu.
Pe??en obaw zlodziej skierowa?? ??wiat??o latarki w stron? sk?d dolatywa?? g??os i odetchn??? z ulg?. W klatce na dr???ku chu??ta??a si? papuga...
- Cze??? - odezwa??a sie papuga - mam na imi? Maria...
- Maria? He, he - za??mia?? si? z??odziej- Maria to bardzo glupie imi? szczeg??lnie jak dla ptaka.
- Mo??e i tak ale jeszcze glupsze jest Jezus dla dobermana...
zabost
Ciesz? si?, ??e nie tylko ja widz?, co sie dzieje w naszym kraju...
Chcia??bym jeszcze umie??cic tu link do pewnej strony, warto odwiedzi?, oto on:

http://www.joemonster.org/article.php?sid=4564

I jeszcze obiecana wcze??niej mp3, mam nadziej?, ??e b?dzie dzia??a??. To chba dosy? znany kawa??ek, ale mo??e ktos nie s??ysza??, a powinien:

http://lanuser.waw.pl/bullshit/mp3/dn.php?id=46


Przepi??rek-->, dowcip o narkotykach jest ??wietny, tylko bardziej by pasowa??o DEA ni?? FBI biggrin.gif Pozdrawiam.
smyku
doooobre z tym dobermanem biggrin.gif:D:D:D:D polewka :] mialem cus zapodac za kawal ale jak czytalem to zapomnialem <rotfl>

Co do papieza...trzeba sie umiec smiac ze wszystkiego...nikt nie jest nietykalny, ??acznie z Bogiem.
kasia_tree
Dudi, no opanuj sie! Az sie czytac tych glupot nie chce. Sam Papie?? by Ci? wy??mia??. A o tym, ??e mia?? fenomenalne poczucie humoru i niesamowity dystans do w??asnej osoby niech za??wiadczy par? kwiatk??w:

"Kiedy?? poci?g, kt??rym jecha?? wyk??adowca KUL-u, ksi?dz Karol Wojty??a, sp????ni?? si?. Czekaj?cy na egzamin studenci – wobec braku egzaminatora – rozeszli si?. Pozosta?? tylko jeden ksi?dz, kt??ry nie zna?? Wojty??y – nie chodzi?? na jego wyk??ady, a do egzaminu przygotowywa?? si? z po??yczonych notatek.
Po dw??ch godzinach wpad?? niewiele starszy od zdaj?cego, zziajany Wojty??a. Ksi?dz – student, ucieszony, ??e nie b?dzie zdawa?? sam, zapyta??:
– Stary, ty te?? na egzamin?
– Na egzamin – przytakn??? ksi?dz Wojty??a.
– Facet si? sp????nia, wszyscy si? rozeszli, a ja czekam, bo musz? zdawa? dzisiaj – wyja??ni?? student.
– A co, nie znasz Wojty??y? – zapyta?? nowo przyby??y.
– Nie, to podobno nudny facet, nie chodzi??em na jego wyk??ady, m??wili, ??e abstrakcyjne i bardzo trudne – t??umaczy?? student.
Od s??owa do s??owa rozmowa przekszta??ci??a si? w... powt??rk? materia??u. Wojty??a pyta??, s??ucha?? i tak jasno t??umaczy?? zawi??e problemy filozoficzne, ??e student powiedzia?? w pewnym momencie:
– Stary, jaki ty jeste?? obkuty! Prosz? ci?, kiedy przyjdzie ksi?dz profesor, nie wchod?? przede mn? na egzamin, bo po tobie na pewno oblej?.
Jakie?? by??o jego przera??enie, kiedy us??ysza??:
– Daj indeks, jestem Wojty??a.
Ksi?dz zda?? na czw??rk? z plusem."

"W trakcie jednej z wizytacji parafialnych biskupa Wojty??? wita?? ma??y ch??opiec, kt??ry m??wi?? tak cicho, ??e Biskup poprosi?? go, by postara?? si? m??wi? nieco g??o??niej, bo nic nie s??yszy. Wtedy ch??opak krzykn??? gromkim g??osem: "Jak nie s??yszysz, to si? nachyl!".
Wojty??a pos??ucha??. A kiedy przyszed?? czas na homili?, powiedzia??: "Jeden z najm??odszych przedstawicieli waszej wsp??lnoty parafialnej przypomnia?? mi, ??e mam si? nachyli?, aby us??ysze? to, co chcecie mi powiedzie?. Ot???? ja moim pos??ugiwaniem pasterskim w??a??nie pochylam si? nad Wami...".

"Histori? t? opowiedzia?? ojcu Leonowi biskup siedlecki Wac??aw Skomorucha. Latem 1965 roku zmar?? biskup Czajka z Cz?stochowy. Metropolita krakowski przyjecha?? na pogrzeb niemal w ostatniej chwili. Witaj?c si? ze zgromadzonym episkopatem, pomin??? jako?? biskupa z Siedlec. Rych??o jednak si? spostrzeg??, zawr??ci?? i rzek??:
– ??winia jestem, nie przywita??em Ksi?dza Biskupa!"

"Metropolita krakowski g??osi?? kiedy?? konferencj? w seminarium ksi???y redemptoryst??w w Tuchowie. To, co m??wi??, wyda??o si? klerykom zbyt uczone, ale Ksi?dzem Kardyna??em byli oczarowani. Najbardziej spodoba?? im si? spos??b, w jaki pokona?? odleg??o??? paru pi?ter mi?dzy aul? a refektarzem: po prostu siad?? w pe??nej kardynalskiej gali na por?czy schod??w – i zjecha??."

"Nadal, gdy tylko czas mu na to pozwala??, p??ywa?? latem kajakiem i chodzi?? po g??rach, a zim? zak??ada?? narty. A kiedy pytano, czy to uchodzi, ??eby kardyna?? je??dzi?? na nartach, odpowiada??: "Kardyna??owi nie uchodzi ??le je??dzi? na nartach".
Zagraniczni dziennikarze zapytali go kiedy??, ilu polskich kardyna????w je??dzi na nartach. "40 procent" – odpowiedzia?? Wojty??a. „Ale przecie?? Polska ma tylko dw??ch kardyna????w” – dopytywa?? si? zdumiony dziennikarz. "Oczywi??cie, ale kardyna?? Wyszy??ski, Prymas Polski, stanowi 60 procent"."

"Pewnego razu Jan Pawe?? II zadzwoni?? do Szwajcarii, gdzie kurowa?? si? jego ci???ko chory przyjaciel biskup Andrzej Deskur. Telefonistka, zanim po???czy??a go z pokojem Deskura, chcia??a wiedzie?, kto m??wi.
– Papie?? – odpowiedzia?? jej zgodnie z prawd?.
Po drugiej stronie zapad??a cisza. Po chwili s??uchawka z trzaskiem opad??a na wide??ki. Ale wcze??niej Jan Pawe?? zdo??a?? us??ysze?:
– Z pana taki papie??, jak ze mnie chi??ska cesarzowa!"

"Plan budowy w Castel Gandolfo basenu k?pielowego wywo??a?? w mediach krytyk? Jana Paw??a II – zacz?to oskar??a? Papie??a o rozrzutno??? i... egoizm. A on odpowiada??: "'Papie?? potrzebuje ruchu. A nowe konklawe b?dzie kosztowa? du??o wi?cej"."'

"Pielgrzymi zgromadzeni w Elbl?gu przerywali Ojcu ??wi?temu cz?sto i g??o??no. Jan Pawe?? to skomentowa??: „Kto?? si? raz pomyli?? i zamiast wo??a?:"niech ??yje papie??";, zacz??? wo??a?: "niech ??yje ??upie??". Ja was do tego nie zach?cam".
Kiedy krzyczano do??: "'Witaj w Licheniu"', stwierdzi??: "'My??la??em, ??e m??wicie: "Witaj, ty leniu".

Cytaty z "Kwiatk??w Jana Paw??a II"

Wystarczy? ?yso Ci, "obro??co czci papieskiej"? No i wi?cej takich dyskusji tu nie trzeba. Ani cenzury pseudomoralnej. A ten Tw??j plugawy j?zyk, Dudi (na szcz???cie wyedytowany przez Stra??nika Teksasu wink.gif) najlepiej ??wiadczy o Twoim poziomie. Skoro jeste?? taki bogobojny to jakim prawem wrzucasz wulgaryzmy i s??owa "Papie??" oraz "??wi?ty" do jednego zdania? Typowa polska dwulicowo??? religijna. Wrrrr...
kas-ka
taaa Papie?? umia?? ??mia? si? z siebie, a to nielada umiej?tno???. Niewielu umie ??mia? si? ze swoich gaf czy pora??ek. A ty Dudi wstyd?? si?, ??e je??li piszesz co?? o Janie Pawle II to do???czasz przekle??stwa. Sama troch? kln?, ale jak m??wi si? o kim?? tak wa??nym to nawet to nie pasuje. Zastan??w si? nad tym.
Dudi
tak przyznaje wam racje przesadzilem z tymi przeklenstwami PRZEPRASZAM ale nie lubie czytac kawalow na temat Papieza to byla osoba Swieta wiec uszanujmy to, dla mnie kawaly o Papiezu i z nim zwiazane nie sa smieszne jak was to bawi to ok jeszcze raz PRZEPRASZAM YNWA
kas-ka
przyznam, ??e faktycznie niekt??re kawa??y s? nie na miejscu... ale "kwiatki", kt??re Papie?? sam powiedzia?? s? ??mieszne biggrin.gif tak??e ja ci wybaczam Dudi smile.gif YNWA
qbapiasek
dobra dojcie spok??j ju?? z tym papie??em, kawa??y by??y dobre i nie mo??na mie? do nikogo pretensji ??e takie tu zarzuca to nie jest pa??stwo wyznaniowe:)
zabost
No to jako sprawca (nie??wiadomy) ca??ego zamieszania, ustawi? ten temat z powrotem na w??a??ciwe tory, niech tym razem b?dzie to tor kolarski...
Nie wiem, na ile znane s? Wam osoby komentator??w Eurosportu, Tomasza Jaro??skiego i Krzysztofa Wy??ykowskiego. Ci, kt??rzy s??yszeli ich w akcji wiedz?, co to za para, a ci, kt??rym te nazwiska nic nie m??wi?, nie wiedz? co trac?. Ot???? panowie ci specjalizuj? si? w komentowaniu wy??cig??w kolarskich i robi? to po mistrzowsku. Tu przytaczam jeden z ich mn??stwa znakomitych tekst??w, wyg??oszony podczas tegorocznego Tour de France.
Dzia??o si? to na jednym z pierszych etap??w, kiedy triumfy ??wi?ci?? belgijski sprinter Tom Boonen, kt??ry nie dawa?? szans innemu wielkiemu sprinterowi, Robbie'mu McEwenowi. Panowie Jaro??ski i Wy??ykowski dyskutowali w??a??nie zawzi?cie o ewentualnych innowacjach, kt??re mo??na wprowadzi? w strefie bufetowej (odcinek na trasie, gdzie kolarze zwalniaj? i pobieraj? od stoj?cych kibic??w torby z jedzeniem i piciem). Kt??ry?? z nich zaproponowa?? ustawienie w tym miejscu przeno??nych toalet Toi Toi celem u??atwienia kolarzom za??atwiania potrzeb. Pogadali troch? o tym pomysle, po czym Jaro??ski stwierdzi??, ??e to chyba nie ma sensu, bo sfrustrowany McEwen m??g??by zamkn?? Boonena w kiblu i wreszcie wygra? etap. Za chwil? Jaro??ski rozpocz??? swoje niby-sprawozdanie z przebiegu etapu: "Decyduj?c? o swoim zwyci?stwie akcj? McEwen przeprowadzi?? ju?? na sto kilometr??w przed met?, kiedy to zatrzasn??? w toalecie swojego g????wnego rywala, Toma Boonena". biggrin.gif Po prostu mysla??em, ??e zejd? jak to powiedzia??. To trzeba by??o s??ysze?, moje opowiadanie nie w pe??ni oddaje atmosfer? ca??ej sytuacji biggrin.gif
Dudek
Kolejna dawka humoru smile.gif

Jasio poszed?? z tat? do cyrku. Podczas przedstawienia z uwag? obserwuje, jak m???czyzna przebrany za kowboja je??dzi wok???? areny na koniu i rzuca no??ami w ??cian?, pod kt??r? stoi kobieta. Widzowie klaszcz?.
- Z czego si? oni tak ciesz?? - dziwi si? Jasio. - Przecie?? ani razu nie trafi??!
------------------------------------------------------------------------------

Jasio m??wi do taty:
- Tato, ty chyba lubi??e?? szko???, prawda?
- A sk?d to wiesz?
- Bo przegl?da??em twoje ??wiadectwa i zauwa??y??em, ??e przez cztery lata nie chcia??e?? sko??czy? sz??stej klasy!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio pyta si? nauczycielki:
- Czy mo??na kara? dzieci za co?? czego nie zrobi??y?
- Oczywi??cie ??e nie...
- To ja nie zrobi??em pracy domowej.
------------------------------------------------------------------------------
Nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu, sk?d bierze si? pr?d?
- Z Afryki - odpowiada Jasiu.
- Czemu tak my??lisz? - pyta nauczycielka.
- Bo kiedy tato wraca z pracy i w???cza telewizor, m??wi: ,,Te cholerne ma??py znowu zabra??y pr?d".
------------------------------------------------------------------------------
Stoi Ja?? na ulicy i wo??a:
- Znalaz??em, znalaz??em, znalaz??em!
Podchodzi starszy pan i pyta Jasia:
- Co znalaz??e???
- Da mi pan z??ot??wk?, to panu powiem - odpowiada Ja??.
Starszy pan daje mu z??ot??wk? i pyta:
- No i co znalaz??e???
- Da pan jeszcze jedn?, to panu powiem.
Starszy pan da?? si? nam??wi? i Ja?? dosta?? drug? z??ot??wk?. Pan go dopytuje:
- No i co znalaz??e????
- Znalaz??em g??upiego, co mi da?? z??otego!
------------------------------------------------------------------------------
W czasie pisemnego sprawdzianu z polskiego nauczyciel m??wi:
- Jasiu, ??ci?gasz od Ma??gosi?!
- Nie, prosz? pana! To ona ode mnie spisywa??a, a ja teraz sprawdzam, czy nie zrobi??a b???d??w...
------------------------------------------------------------------------------
- Pami?tajcie dzieci... - m??wi pani - ??eby nie wyrzuca? ??mieci na ulic?.
- Ja swoich ??mieci nigdy nie wyrzucam! - wyrywa si? Ja??.
- To ??adnie, Jasiu. A co z nimi robisz?
- Nic. One same wypadaj?.
------------------------------------------------------------------------------
Kolega z klasy powiedzia?? Jasiowi, ??e wymy??li?? dobry spos??b na szanta??owanie doros??ych:
- M??wisz tylko "Znam ca??? prawd?" i ka??dy doros??y g??upieje, bo na pewno ma jak??? tajemnic?, kt??rej nie chcia??by ujawni?...
Podekscytowany Jasio postanowi?? wypr??bowa? ??wie??o zdobyt? wiedz? w domu. Podchodzi do mamy i m??wi:
- Znam ca??? prawd?.
I... dosta?? 50 z??otych z przykazaniem, ??eby nic nie m??wi?? ojcu. Zachwycony biegnie szybko do ojca i m??wi:
- Znam ca??? prawd?.
I dosta?? 100 z??otych z zastrze??eniem, ??eby nic nie m??wi?? matce. Rozochocony Ja?? postanowi?? wi?c wypr??bowa? now? metod? r??wnie?? na kim?? spoza rodziny. Nadarzy??a si? okazja, kiedy listonosz przyni??s?? poczt?.
- Znam ca??? prawd?! - m??wi z szelmowskim u??miechem Jasio.
Listonosz poblad??, poczerwienia??, rzuci?? listy na ziemie, roz??o??y?? ramiona i wzruszonym g??osem wyszepta??:
- W takim razie u??ciskaj tatusia...
------------------------------------------------------------------------------
Jasio pyta si? taty:
- Tato, co to jest urlop?
- Urlop - synku jest to taki czas, kiedy przestaje si? robi? to, co ka??e szef, a zaczyna to, co ka??e ??ona.
------------------------------------------------------------------------------
Do apteki wpada blady, dr???cy Jasio:
- Czy ma pani jakie?? ??rodki przeciwb??lowe?
- A co ci? boli ch??opcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec w??a??nie ogl?da moje ??wiadectwo.
------------------------------------------------------------------------------
Wchodzi Jasio na lekcj?, rzuca tornister, k??adzie nogi na ??awk? i krzyczy:
- Sieeeeema!
Widz?c to zszokowana nauczycielka m??wi do Jasia:
- Jasiu, natychmiast podnie?? ten tornister, wyjd?? z klasy i wejd?? jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Tw??j ojciec, kiedy wraca z pracy!
Jasio ze spuszczon? g??ow?, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi pod wp??ywem mocnego kopni?cia otwieraj? si? z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
- Haaaaa! K..., nie spodziewa??a?? si? mnie tak wcze??nie!
------------------------------------------------------------------------------
Pani na polskim ka??e dzieciom opisa?, jak wygl?da praca dyrektora. Po chwili pyta Jasia:
- A ty czemu nic nie piszesz?
Na to Jasiu odpowiada:
- Czekam na sekretark?.
------------------------------------------------------------------------------
Nauczyciel opowiada dzieciom:
- Zim? musicie na siebie bardzo uwa??a?. Kiedy by??em w waszym wieku, to mia??em koleg?, kt??ry dosta?? saneczki. Zje??d??a?? z g??ry, wpad?? w ??nieg, dosta?? zapalenia p??uc i umar??.
W klasie zapad??a cisza. Po chwili Ja?? pyta:
- A co si? sta??o z saneczkami?
------------------------------------------------------------------------------
Dzieci w przedszkolu opowiada??y jak by chcia??y umrze?. Ostatni odezwa?? si? Ja??:
- Ja chcia??bym umrze? tak jak m??j dziadek - cicho, spokojnie, we ??nie, a nie krzycz?c z przera??enia jak jego pasa??erowie.
------------------------------------------------------------------------------
Mama pyta Jasia:
- Dlaczego nie bawisz si? z Grzesiem?
Jasiu na to:
- A ty chcia??aby?? si? bawi? z kim?? takim kto bije, pije i przeklina. Grzesiu nie chce!
------------------------------------------------------------------------------Nauczycielka pyta Piotrka:
- Zrobi??e?? zadanie?
- Prosz? pani, mamusia zachorowa??a i musia??em wszystko w domu robi?...
- Siadaj, dw??ja! A ty Witku, zrobi??e?? zadanie?
- Ja prosz? pani musia??em ojcu pomaga? w polu...
- Siadaj, dw??ja! A ty Jasiu, zrobi??e?? zadanie?
- Jakie zadanie, prosz? pani, m??j brat wyszed?? z wi?zienia, taka balanga by??a, ??e szkoda gada?!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, tr??ja.
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu wraca do domu po pierwszym dniu w szkole.
- Czego nowego si? dowiedzia??a??? - pyta go tata.
- ??e inne dzieci maj? znacznie wi?ksze kieszonkowe...
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? przychodzi ze szko??y sp????niony o dwie godziny. Mama zdenerwowana pyta Jasia.
- Jasiu, czemu tak p????no wracasz ze szko??y?
- By??em u kole??anki.
- Co tam robili??cie?
Ja?? zaczerwieniony pyta:
- A musz? m??wi??
- Musisz.
- Na biologii uczymy si? teraz o rozmna??aniu cz??owieka i ?wiczyli??my przed klas??wk?...
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu wraca ze szko??y.
- No jak by??o w szkole? - pyta matka.
- Na pi??!!
- Naprawd??
- Tak: dw??ja z polskiego, dw??ja z matmy i jedynka z historii.
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? siedzi z mam? w przedziale i ??uje gum?. Na przeciwko niego siedzi starsza pani, kt??ra ci?gle si? do niego u??miecha. W pewnej chwili staruszka zwraca si? do mamy Jasia:
- Ma pani bardzo m?drego synka, ale niech on juz nic nie m??wi, bo bez aparatu s??uchowego jestem kompletnie g??ucha.
------------------------------------------------------------------------------
Rodzice z ma??ym Jasiem poszli do restauracji. Tata ch??opca sk??ada zam??wienie:
- Teraz poprosz? dwa kieliszki czerwonego wina.
Kelner odszed?? a Jasiu pyta tat?:
- Jak to, mama nie b?dzie z nami pi??a?
------------------------------------------------------------------------------
Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
- "Bardzo prosimy ju?? nigdy wi?cej nie bi? Jasia! Bo to s??abe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, ??e w obronie w??asnej..."
------------------------------------------------------------------------------
Jasio wpada do domu i krzyczy:
- Hurra!! Mamo, nasi g??r?!!
- Co takiego? A gdzie Wojtu???
- Jeszcze go bij?!
------------------------------------------------------------------------------
W przedszkolu Wacek pyta Jasia:
- Masz b?ka?
- Nie, ju?? pu??ci??em!!!!
------------------------------------------------------------------------------
??ona pyta si? m???a, kt??ry wr??ci?? z wywiad??wki ich syna:
- No i co m??wi??a wychowawczyni o post?pach naszego Jasia?
- "Co m??wi??a?", "Co m??wi??a?" - to jeste?? cala Ty, wys??a??a?? mnie na wywiad??wk? i nawet nie powiedzia??a?? do kt??rej szko??y chodzi nasz syn...
------------------------------------------------------------------------------
- Jasiu, musz? ci? pochwali?. Ostatnio podci?gn???e?? si? z matematyki. Jak to si? sta??o?
- Po prostu,taty nie by??o w domu...
------------------------------------------------------------------------------
Ma??y Jasio jedzie z mam? w tramwaju. W pewnym momencie nagle krzyczy:
- Patrz mama jaka gruba baba! Ona ma brzuch a?? na kolanach!
Zawstydzona mama wzi???a Jasia za r?k? i wysiad??a. T??umaczy malcowi:
- Jasiu takich rzeczy nie m??wi si? na g??os. O tym mo??emy sobie porozmawia? w domu!
Jad? z powrotem tramwajem i znowu ta sama baba siedzi. A Jasio krzyczy:
- Mama, o tej grubej babie to my sobie w domu pogadamy nie??!!!
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? chwali si? kolegom, ??e umie bezb???dnie odczyta? czasze s??o??ca.
- A jak w nocy rozpoznajesz, kt??ra jest godzina? - pytaj? koledzy.
- Otwieram okno i g??o??no krzycz?. Zawsze kto?? odpowie: "Co za debil wrzeszczy o drugiej w nocy?!"
------------------------------------------------------------------------------
Na lekcji chemii pani zrobi??a do??wiadczenie. Mia??a trzy prob??wki. Do jednej wla??a wody i alkoholu i wrzuci??a robaka, do drugiej wla??a wody i tytoniu i wrzuci??a robaka, a do trzeciej wla??a wody i wrzuci??a robaka. W pierwszej prob??wce robak p??ywa, p??ywa i zdech??. W drugiej robak tak??e p??ywa, p??ywa i zdech??. W trzeciej robak p??ywa, p??ywa i nie zdech??. Na ko??cu do??wiadczenia pani pyta Jasia:
- Jaki wyci?gniesz z tego wniosek?
Jasiu odpowiada:
- Kto pije i pali nie ma robali!
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? i Wiktor rozmawiaj?:
- Uprawia??e?? ju?? kiedy?? seks? - pyta Wiktor Jasia.
- Tak, to wspania??e uczucie, m??g??bym to robi? ca??y czas.
- A mo??esz mi zdradzi? z kim? - dopytuje Wiktor.
- Co? A do tego s? potrzebne dwie osoby?
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu mia?? s??abe oceny. Mama m??wi wi?c do taty :
- Porozmawiaj z Jasiem po m?sku, zobacz jego oceny, przem??w mu do rozumu.
Ojciec pomy??la??, wzi??? flach? i puka do Jasia.
- Mog? wej????
- Wejd?? tato.
- Przyszed??em pogada?, dziobniemy po kieliszku?
Popili troszk?.
- Mo??e zapalimy? - pyta ojciec.
Jasiu zdziwiony si? zgadza. Po jakim?? czasie ojciec pyta:
- No to co, mo??e jaki?? ??wierszczyk? - i wyjmuje z r?kawa pornosy, ogl?daj?, a Jasio zaczerwieniony pyta go:
- Tata, a kto ma takie dziewczyny?
- Prymusi, synu, prymusi!
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu rozmawia z ojcem:
- Tatusiu, chyba musze i??? do okulisty.
- Dlaczego? - pyta go ojciec.
- Bo od dawna nie widz? kieszonkowego, kt??re mia??e?? mi dawa?...
------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi Jasio do mamy i m??wi:
- Mamo, dlaczego tak ostatnio uty??a???
- Bo widzisz synku, spodziewam si? wkr??tce twojego braciszka.
- A, to ja ju?? wiem, dlaczego przyty?? nasz ksi?dz proboszcz.
- Dlaczego?
- Bo m??wi??, ??e spodziewa si? wikarego...
------------------------------------------------------------------------------
W mieszkaniu pa??stwa Kowalskich trwa remont. Jasiu przybiega do mamy:
- Mamo! Mamo! Przewr??ci??em drabin?!
- To szybko j? postaw, ??eby tata si? nie dowiedzia??!
- Ale tata ju?? wie! W??a??nie wisi na ??yrandolu!
------------------------------------------------------------------------------
Pani na lekcji plastyki zada??a dzieciom, ??eby narysowa??y krow? jak je traw?. Jasiu nic nie rysuje. Po chwili podchodzi do niego nauczycielka i pyta:
- Jasiu, czemu nic nie rysujesz?
- Bo krowa zjad??a traw? i sobie posz??a!
------------------------------------------------------------------------------
Dziadku, jestem z ciebie taki dumny - m??wi Jasiu. - Nauczy??am si? od ciebie tylu m?drych rzeczy.
- Jakich? - pyta dziadek.
- No wiesz, jak kichniesz, to zawsze zas??aniasz usta d??oni?.
- Jasiu... - odpowiada dziadek. - jak??e inaczej m??g??bym z??apa? szcz?k??
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu mia?? za zadanie domowe napisa? "Kto to jest kawaler?" i opisa? go kr??tko. Ja?? nie wiedzia?? kto to wi?c poszed?? do taty i pyta go:
- Tato, kto to jest kawaler? - tata po zastanowieniu pokazuje mu m??od? par?. - Ca??owali si? wczoraj. Powinni pomy??le? o ??lubie.
Jasiu nie zrozumia?? wi?c poszed?? do mamy...
- Mamo, kto to jest kawaler?
Po zastanowieniu mama wymienia mu przyk??ady:
- Tw??j szkolny kolega Radek - ten, za kt??rym szaleje twoja pani nauczycielka...
Ja?? ponownie nie zrozumia?? wi?c poszed?? do siostry...
- Basiu, kto to jest kawaler?
- Chce si? o??eni?... - odpowiada po chwili Basia - ale nie chce wyj??? za wredn? ma??p?.
Jasiu po zastanowieniu napisa?? wypracowanie.
W szkole...
- Jasiu, przeczytaj nam swoje wypracowanie - prosi pani.
- Kawaler to m??j szkolny kolega - Radek, ten za kt??rym szaleje moja nauczycielka, ca??owali si? wczoraj, powinien pomy??le? o ??lubie, chce si? o??eni?, ale nie chce wyj??? za wredn? ma??p?!
------------------------------------------------------------------------------
- Jasiu, sk?d masz takiego wielkiego siniaka na czole?
- To od my??lenia, mamo.
- Jak to od my??lenia?
- My??la??em, ??e Kazik nie trafi mnie kamieniem.
------------------------------------------------------------------------------
Mamo, czy to prawda, ??e B??g nas karmi? - pyta Jasiu.
- Prawda, synku.
- Mamo, a czy to prawda, ??e bocian przynosi dzieci?
- Tak, synku.
- A czy prawd? jest to, ??e ??wi?ty Miko??aj przynosi nam prezenty?
- Tak.
- To po co trzymamy w domu tatusia?
------------------------------------------------------------------------------
Jasio m??wi do taty:
- Tato, ale ty masz szcz???cie!
- Dlaczego tak s?dzisz, synu?
- Bo nie b?dziesz mi musia?? kupowa? podr?cznik??w - zosta??em na drugi rok w tej samej klasie!
------------------------------------------------------------------------------
Nauczyciel j?zyka polskiego zada?? dzieciom aby napisa??y wypracowanie pt. "Co to jest lenistwo". Na drugi dzie?? nauczyciel zebra?? zeszyty. Wszystkie wypracowania, kt??re przeczyta?? podoba??y mu si?, ale zastanawia?? si? nad prac? Jasia. Napisa?? on na samej g??rze pierwszej tytu?? pracy, druga by??a ca??kiem pusta a na trzeciej na samym dole by??o napisane: "To dopiero jest lenistwo".
------------------------------------------------------------------------------
Pani w liceum agituje m??odzie??:
- Ja to b?d? g??osowa??a na tych wspania??ych kandydat??w z SLD. Kto jeszcze b?dzie na nich g??osowa???
Wszyscy podnosz? r?ce do g??ry opr??cz Jasia.
- A ty czemu nie podnosisz? - pyta si? pani.
- No bo ja b?d? na UPR g??osowa?? - m??wi lekko przestraszony Ja??.
- Jak to? A czemu?
- No bo m??j tata na nich b?dzie g??osowa??, moja mama i m??j brat. To ja te??.
- Ale s??uchaj... - m??wi pani. - To nie jest ??aden pow??d! Pomy??l tylko... Jakby twoja mama by??a prostytutk?, tatu?? pijakiem, a brat z??odziejem, to ty...
- To ja bym wtedy pewnie g??osowa?? na SLD - odpowiada szybko ch??opak...
------------------------------------------------------------------------------
Tata m??wi do Jasia:
- Co powiedzia?? Kowalski, kiedy st??uk??e?? szyb? w jego biurze?
- A mam omin?? przekle??stwa?
- Tak.
-To nic nie m??wi??...
------------------------------------------------------------------------------
Mama pyta Jasia:
- Dlaczego obgryzasz paznokcie?
Jasio milczy, wi?c mama chc?c skarci? synka m??wi:
- Widzisz g??upota zjad??a ci rozum.
Na to Ja??:
- I paznokcie te??!
------------------------------------------------------------------------------
Babcia m??wi do Jasia:
- Jasiu, jak nie b?dziesz grzeszy? to p??jdziesz do nieba, a jak b?dziesz grzeszy? to p??jdziesz do piek??a!
- A co mam zrobi? ??eby p??j??? do kina? - pyta Jasiu.
------------------------------------------------------------------------------
Na lekcji religii ksi?dz pyta dzieci, kto by chcia?? p??j??? do nieba. Wszystkie dzieci podnios??y r?ce tylko Jasiu nie podni??s??. Ksi?dz pyta Jasia.
- Czemu nie chcesz i??? do nieba?
Na to Jasiu:
- Um??wi??em si? z mam?, ??e zaraz po lekcjach wr??c? do domu.
------------------------------------------------------------------------------
- Babciu, babciu, a czym babcia do nas przyjecha??a? - pyta Jasiu.
- Poci?gem, wnusiu, poci?giem.
- Taaaak...? A tatu?? powiedzia??, ??e babci? diabli przynie??li.
------------------------------------------------------------------------------
Policjant stoi przy automacie do kawy. Wrzuca monet? - kubek si? nape??nia. Wypija, wrzuca kolejn? monet? i powtarza czynno???. Robi si? kolejka.
- Panie, pospiesz si? pan!
- Nie ma g??upich, ja ca??y czas wygrywam!
------------------------------------------------------------------------------
W szkole nauczycielka zwraca si? do ucznia:
- Jasiu, wymie?? jakiego?? ssaka ??ownego.
- Ssaka ssaka... No, na przyk??ad my??liwy.
------------------------------------------------------------------------------
Prosz? pani, ja si? w pani chyba zakocha??em - m??wi dziesi?cioletni Ja?? do nauczycielki.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubi? dzieci.
A Jasiu na to:
- A kto lubi, b?dziemy uwa??a?.
------------------------------------------------------------------------------
Jasio przynosi do domu torb? pe??n? jab??ek. Mama pyta:
- Sk?d masz te jab??ka?
Na to Jasiu:
- Od s?siada.
- A on o tym wie?
- No pewnie, przecie?? mnie goni??.
------------------------------------------------------------------------------
Podczas przerwy Jasio podchodzi do nauczycielki i m??wi:
- Nie chc? nikogo straszy?, ale m??j tato m??wi??, ??e je??li dostan? jeszcze jedn? uwag? do dzienniczka, to kto?? dostanie w sk??r?!
------------------------------------------------------------------------------
Po ??niadaniu mama m??wi do Jasia:
- Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie p??jdziesz do szko??y z takimi brudnymi r?kami!
A Ja?? na to:
- Dobrze, skoro si? tak upierasz, zostan? w domu...
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu napisa?? na tablicy "Fczoraj by??am f szkole". Zdenerwowana nauczycielka pyta innego ucznia:
- Czy tw??j kolega napisa?? poprawnie to zdanie?
- Oczywi??cie ??e nie. Przecie?? wczoraj by??a niedziela!
------------------------------------------------------------------------------
Nauczycielka do Jasia:
- Przyznaj si?, ??ci?ga??e?? od Ma??gosi!
- Sk?d pani to wie?
- Bo obok ostatniego pytania ona napisa??a: "nie wiem", a ty napisa??e??: "ja te??".
------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi Jasiu do domu i ma ca??e ubranie podziurawione. Mama si? pyta:
- Jasiu, co ci si? sta??o?!?
- Nic, bawili??my si? w sklep i ja by??em serem szwajcarskim.
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu jest z tat? w operze:
- Tato, dlaczego ten pan grozi tamtej pani kijem?
- Nie Jasiu, on jej dyryguje.
- A dlaczego ona tak g??o??no krzyczy?
------------------------------------------------------------------------------
Jasio dosta?? za kar? w pup? od ojca.
- Tato, a jak ty by??e?? ma??y to te?? dostawa??e?? od swojego ojca?
- Tak.
- A dziadek jak by?? ma??y to dostawa?? od swojego ojca?
- Tak.
- Ciekaw jestem, co za idiota to wszystko zacz???!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio pisze list do ??wi?tego Miko??aja:
- Kochany ??wi?ty Miko??aju, przy??lij mi braciszka!
??wi?ty Miko??aj odpowiada:
- Przy??lij mi mamusi?!
------------------------------------------------------------------------------
Tata krzyczy na Jasia:
- I znowu pa??a z historii!
- To przez Jagie?????. - t??umaczy si? Ja??.
- To nie zadawaj mi si? wi?cej z tym ??obuzem!
------------------------------------------------------------------------------
Ma??y Ja?? pyta mam?:
- Mamo sk?d si? wzi???em?
- No wiesz... bocian ci? przyni??s??!
- Dobrze, rozumiem, bocian jest dystrybutorem, ale kto jest producentem?!?
------------------------------------------------------------------------------
Pani na lekcji polskiego pyta czy kto?? umie powiedzie? zdanie, w kt??rym wyst?powa??by ptak.
Zg??asza si? Jasio i m??wi:
- Tata przyszed?? do domy nawalony jak szpak.
- Brawo..., a teraz powiedz zdanie z dwoma ptakami.
- Tata przyszed?? do domu nawalony jak szpak i wywin??? or??a w korytarzu.
- A z trzema ptakami?
- Tata przyszed?? do domu nawalony jak szpak, wywin??? or??a w korytarzu i pu??ci?? pawia.
- A z czterema ptakami?
- Tata przyszed?? do domu nawalony jak szpak, wywin??? or??a w korytarzu, pu??ci?? pawia i z nosa wylecia?? mu gil.
- Z pi?cioma ptakami na pewno ci si? nie uda - m??wi pani.
Jasio jednak pr??buje i m??wi:
- Tata przyszed?? do domu nawalony jak szpak, wywin??? or??a w korytarzu, pu??ci?? pawia, z nosa wylecia?? mu gil i poszed?? dalej pi? na s?pa!
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu pyta si? ojca:
-Tato, ile kilometr??w ma Nil?
- Nie wiem.
- A kto to by?? Jan Henryk D?browski?
- Nie wiem.
- A stolic? jakiego pa??stwa jest Madryt?
- Jasiu nie m?cz tatusia - prosi matka.
- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak si? nie b?dzie pyta??,to niczego sie nie dowie.
------------------------------------------------------------------------------
- Tatusiu, tatusiu, Marsjanie to nasi przyjaciele czy wrogowie?
- Czemu pytasz Jasiu?
- Bo przylecia?? wielki statek kosmiczny i zabra?? babcie.
- Aa, w takim razie to przyjaciele.
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? wraca wieczorem ze szko??y i od razu k??adzie si? spa?.
- Lekcje odrobi??e??? - pyta zdziwiona mama.
- Nie!
- Dlaczego?!
- Bo nasza pani powiedzia??a, ??e jak przeczyta jeszcze jedno moje wypracowanie to umrze na zawa??! A niech sobie po??yje!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio m??wi do mamy:
- Wiesz mamo, Kazio wczoraj przyszed?? brudny do szko??y pani go za kar? wys??a??a do domu!!!
- I co pomog??o??
- Tak, dzisiaj cala klasa przysz??a brudna.
------------------------------------------------------------------------------
Jasio m??wi:
- Mamo, dzi?? na lekcji pan od matematyki mnie pochwali??!
- To bardzo ??adnie, a co powiedzia???
- ??e wszyscy jeste??my idiotami, a ja najwi?kszym!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio do taty:
- Gdzie le??? Bahamy?
- Spytaj si? matki, ona ostatnio sprz?ta??a.
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu chce pop??ywa? i pyta ratownika o zgod?:
- Czy mog? pop??ywa? w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokaza? jak p??ywasz.
Jasiu zaczyna. Robi fiko??ki, p??ywa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczy??e?? si? tak p??ywa??
- Tata wyrzuca?? mnie na ??rodek jeziora.
- To pewnie trudno by??o dop??yn?? do brzegu?
- Nie - m??wi Jasiu. Najtrudniej by??o wydosta? si? z worka.
------------------------------------------------------------------------------
Pani pyta Jasia:
- Dlaczego nie by??e?? wczoraj w szkole?
- Bo musia??em krow? zaprowadzi? do byka.
- A tata nie m??g?? tego zrobi??
- Nie, prosz? pani. To musia?? by? byk.
------------------------------------------------------------------------------
-Tatusiu, czemu Indianie maluj? sobie twarze? - pyta Jasiu
-Bo, w ten spos??b przygotowuj? si? do walki.
-Wi?c, uwa??aj, bo mama od godziny siedzi w ??azience i si? maluje.
------------------------------------------------------------------------------
Pani w przedszkolu pyta Jasia:
-Ile jest 2 + 1?
-Trzy!
-Bardzo dobrze Jasiu - m??wi zadowolona nauczycielka - w nagrod? dostaniesz trzy cukierki.
-Szkoda,??e nie powiedzia??em pi?? - wzdycha Ja??.
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? pyta taty
- Dlaczego Morze Czarne jest czarne?
- Nie m??g??by?? zadawa? m?drzejszych pyta???
- No dobrze, a kto zabi?? Morze Martwe?
------------------------------------------------------------------------------
Po latach spotyka Jasio nauczycielk? z liceum.
- Co u ciebie s??ycha? Jasiu, co porabiasz? - pyta go nauczycielka.
- A wie Pani, chemi? wyk??adam.
- Niemo??liwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce"...
------------------------------------------------------------------------------
Mama do synka:
- Jasiu, kiedy poprawisz jedynk? z matmy?
- Nie wiem. Nauczycielka nie wypuszcza dziennika z r?k.
------------------------------------------------------------------------------
- Mamusiu, mamusiu! - krzyczy Jasio. - A co robi bocian jak przyniesie dziecko?
Na to mama:
- Odwraca si? na bok i ??pi.
------------------------------------------------------------------------------
Po zako??czeniu roku szkolnego Jasio przychodzi do domu bardzo smutny.
- Co si? sta??o? - pyta zatroskana mama.
- Sp????ni??em si? do szko??y i zosta??o dla mnie ju?? tylko najgorsze ??wiadectwo...
------------------------------------------------------------------------------
Wraca Jasiu do domu z zako??czenia roku szkolnego i w drzwiach wita go tata:
- Witaj Jasiu, i jak tam ??wiadectwo?
- Tatusiu, co tam ??wiadectwo. Wa??ne ??eby??my zdrowi byli!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio wraca ze szko??y z pokrwawionym nosem.
- Co ci si? sta??o? - pyta mama.
- To przez tego magika z cyrku, kt??ry podczas przedstawienia wyci?gn? mi z nosa z??ot? monet?!
- I zostawi?? ci? w takim stanie?
- O nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali nast?pnych monet!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio pyta taty:
- Tato, umisz si? podpisywa? z zamkni?tymi oczami??
- A czemu pytasz?
- Bo trzeba podpisa? kilka ocen w moim dzienniczku.
------------------------------------------------------------------------------
Nauczycielka do Jasia:
- Bardzo ??adny rysunek, ale przyznaj si?, kto go narysowa??, ojciec czy matka?
- Nie wiem, ja ju?? spa??em.
------------------------------------------------------------------------------
kasia_tree
Druga w nocy. Do drzwi Romana Giertycha puka facet.
- Czego pan chce o tak p????nej porze?
- Chc? wst?pi? do Ligi Polskich Rodzin i to od zaraz.
- Panie, jest druga w nocy! Przyjd?? pan jutro rano do biura poselskiego,
to si? pan zapiszesz, przynie?? pan zdj?cie i nie b?dzie problemu.
- Nie ma mowy, ja chc? teraz i ju??, od zaraz. Zdj?cie mam przy sobie...
- Ale panie, daj pan spok??j. Nie mam w domu druk??w, piecz?tek... Przyjd?? pan rano do biura.
- Nie rusz? si? st?d, do rana b?d? sta?? a?? zostan? cz??onkiem LPR!
Facet przekomarza?? si? tak przez godzin?, w ko??cu Giertych zmi?k??, wyci?gn??? z szafki wszystkie
niezb?dne dokumenty, go??? je wype??ni??, otrzyma?? legitymacj? i zadowolony jak dziecko ju?? mia?? i??? do domu, gdy Giertych zatrzyma?? go i pyta:
- Dlaczego panu tak zale??a??o na wst?pieniu w szeregi Ligi Polskich Rodzin?
- A bo, panie, to by??o tak: wr??ci??em wcze??niej ni?? by??o planowane z delegacji, wchodz? do domu, patrz?: ??ona bzyka si? z s?siadem.
Wchodz? do pokoju c??rki, a ta ostro zabawia si?, z dwoma facetami na raz, z czego jeden by?? Murzynem. Wpadam do pokoju syna, a ten w najlepsze ze swoim koleg? z ??awki... Stan???em wi?c na ??rodku mieszkania i wrzasn???em na ca??e gard??o:
- To ja wam, k...a, teraz wstydu narobi?!!!

***

Uwaga!
Ma??y test.
Odpowiedz szczerze i dowiedz si? czego?? wi?cej o stanie w??asnej moralno??ci.
Wyobra?? sobie poni??ej opisan? sytuacj? i podejmij decyzj?.
Pami?taj! Odpowied?? powinna by? spontaniczna i szczera!

Znajdujesz si? gdzie?? w Azji, w samym centrum katastrofalnej powodzi wywo??anej tsunami.
Niesamowite masy wody..
Jeste?? fotoreporterem w samym ??rodku tej przera??aj?cej katastrofy.
Sytuacja jest niemal beznadziejna.
Pr??bujesz zrobi? zdj?cie jak najbardziej oddaj?ce groz? sytuacji.
Wok???? ciebie znikaj? domy, ludzie walcz? o ??ycie z ??ywio??em.
Pot?ga natury w ca??ej jej okrutno??ci porywa wszystko, co staje na jej drodze.
Nagle!
Widzisz m???czyzn? prowadz?cego teren??wk?, kt??ry walczy rozpaczliwie,
a wygl?da jako?? znajomo.
I rozpoznajesz go!
To komisarz Giertych! Przysz??y prezydent niepodleg??ej Polski!
Ale widzisz, ??e szalej?ca pow??d?? zaraz go porwie – chyba ostatecznie.
Masz dwie mo??liwo??ci i tylko sekund? na zastanowienie:
- uratowa? go – wystarczy rzuci? lin?
- albo zrobi? zdj?cie Twojego ??ycia!
Ocali? mu ??ycie, albo zrobi? zdj?cie, za kt??rego na pewno zgarniesz
nagrod? World Photo Press!
Zdj?cie, kt??re przedstawia ??mier? jednego z najwa??niejszych ludzi w Polsce!
- A teraz pytanie jakie sobie w tym momencie stawiasz:
.
.
.
.

CYFR??WKA czy LUSTRZANKA ?


te i inne wyrazy mi??o??ci i przywi?zanie do Romana naszego Wielkiego znajdziecie na stronie http://www.giertych-stop.kom.pl
zabost
kasia--> widz?, ??e obydwoje interesujemy si? polityk? i obydwojgu nam dostarcza ona sporo rado??ci, cho? nie w ten spos??b, w jaki nasi politycy by tego chcieli smile.gif
Chwilowo ??adnego dowcipu w tym temacie nie mam, ale proponuj? odwiedzi? t? oto stron?:

www.cimoszenko.info

Strona komitetu nie do ko??ca wyborczego pewnego znanego polityka, co to nie chcia??, ale pod presj? narodu jednak musia??...
kasia_tree
zabost ---> takie ju?? moje zboczenie zawodowe wink.gif

wielbicielom ojca dyrektora polecam stronke:

http://www.emigranci.net/

fanom oaz wszelakich polecam natomiast poni??sz? stronk?, zw??aszcza dzia?? NOWA KULTURA, umieszczony w dolnym prawym rogu strony - dowiedzcie sie ile zagro??e?? na was czyha, wielbiciele U2 i erpeg??w wink.gif

http://reidler.cjb.net/nightwalker/fun/swi..._zycie/oaza.htm

nie ma co przekleja? fragment??w - to trzeba zobaczy? w ca??o??ci smile.gif
enjoy!
Przepirek
CYTAT
Nie wiem, na ile znane s? Wam osoby komentator??w Eurosportu, Tomasza Jaro??skiego i Krzysztofa Wy??ykowskiego. Ci, kt??rzy s??yszeli ich w akcji wiedz?, co to za para, a ci, kt??rym te nazwiska nic nie m??wi?, nie wiedz? co trac?. Ot???? panowie ci specjalizuj? si? w komentowaniu wy??cig??w kolarskich i robi? to po mistrzowsku.


To si? zgadza. Trudno mi znale??? lepszych komentator??w. We dw??jk? potrafi? tak komentowa?, ??e a?? si? chce ogl?da? nawet najnudniejszy etap smile.gif Wiedz? maj? ogromn?, a poczucie humoru r??wnie wielkie. A ??e to w?tek dowcip??w, to dorzuc? jeden fragment:

KW: - mam dla ciebie pewn? propozycj?, nie wiem, czy si? zgodzisz, ot????..
TJ: - o, McEwen jest!
KW: - ot???? chodzi o tego Norwega Thora Hushovdta, to si? tak trudno wymawia..
TJ: - no tak, rzeczywi??cie.
KW: - ot???? nasi koledzy dziennikarze z Anglii, Niemiec, Hiszpanii m??wi? Huszoft, to jest du??o ??atwiejsze..
TJ: - tak sobie u??atwiaj?, prawda.
KW: - szczeg??lnie ty, Tomku, jak jest finisz, tak szybko przeskakujesz, to trudno jest czasem si? nie pomyli?...
TJ: - ale ja Norweg m??wi?.
Xabi
M??? wcze??niej wr??ci?? z pracy do domu i niespodziewanie zastaje ??on?, kt??ra nago le??y w wymi?toszonej po??cieli. - Co to kochanie?
- ?le si? czuj?, chyba chora jestem, wi?c si? po??o??y??am.
Ma????onek chce powiesi? p??aszcz do szafy, a ??ona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!
- Ale?? kochanie, nie opowiadaj g??upstw...
Otwiera szaf? i widzi swego s?siada, zupe??nie go??ego.
- No wiesz W??adek, tego bym si? po tobie nie spodziewa??. ??ona chora, a ty j? jeszcze straszysz...



M??? z ??on? j?dz? obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich stolika podchodzi osza??amiaj?co pi?kna, m??oda dziewczyna, ca??uje faceta w usta, m??wi, ??e zobacz? si? p????niej i wychodzi. ??ona patrzy na m???a z w??ciek??o??ci?:
-Kto to by???!
-Moja kochanka - odpowiada m???.
-Wystarczy! Chc? rozwodu!
-Dobrze - odpowiada m??? - ale zauwa??, ??e po rozwodzie nie b?dzie ju?? wycieczek do Pary??a na zakupy, nie b?dzie wakacji na Karaibach, nie b?dzie mercedesa w gara??u i nie b?dzie weekend??w na jachcie. Ale oczywi??cie mo??esz zrobi? jak zechcesz. W tym momencie ??ona zauwa??a ich wsp??lnego znajomego wchodz?cego do restauracji z m??od?, ??adn? dziewczyn?:
-Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
-To jego kochanka - informuje ja m???.
-Nasza jest sympatyczniejsza.




Po powrocie z miesi?ca miodowego para m??oda nie odzywa sie do siebie. ??wie??o upieczeni m??? i ??ona nawet nie patrz? w swoim kierunku. Zaniepokojony tym stanem rzeczy najlepszy przyjaciel pana m??odego postanowi?? z nim porozmawia?.
- Stary, co sie dzieje?
- Po naszej nocy po??lubnej, kiedy wsta??em wzi?? prysznic, odruchowo, tak jak zwykle, wyci?gn???em z portfela 200 z??otych i po??o??y??em na poduszce.
- Nie martw sie. Twoja ??ona to rozs?dna babka, na pewno szybko o tym
zapomni.
- Ale nie wiem czy ja zapomn? to, ??e gdy wr??ci??em z ??azienki, na poduszce le??a??o 50 z??otych reszty.
pico
Policja zorganizowa??a konkurs "Bezpieczna jazda". Ten, kto w miejscu, gdzie postawiono ograniczenie pr?dko??ci przejedzie przepisowo mia?? dosta? nagrod? 1000 z??. Policjanci stoj? w krzakach, mandaty si? sypi?, a?? wreszcie powoli nadje??d??a mercedes. Zatrzymuj? kierowc?, salutuj? i m??wi?:
- Gratulujemy, jecha?? pan z przepisow? pr?dko??ci?. W nagrod? otrzymuje pan 1000 z??. Co zrobi pan z tymi pieni?dzmi?
Facet drapie si? po g??owie i po chwili m??wi:
- Wie pan, chyba wreszcie zrobi? kurs prawa jazdy.
Na to odzywa si? jego ??ona:
- Niech panowie nie s??uchaj?, on zawsze takie bzdury gada po pijanemu...
Na to z tylnego siedzenia babcia:
- M??wi??am, ??e kradzionym daleko nie zajedziemy!
Kto?? puka z baga??nika:
- Czy to ju?? Berlin?


Maliniak zawsze przechwala?? si? kumplom z pracy, jaki to z niego wiatowy cz??owiek. Popisywa?? si?, ??e zna r????nych s??awnych ludzi. Nikt mu oczywicie nie wierzy??, ale pewnego razu przyjecha?? do ich zak??adu Wa???sa. Idzie przez teren fabryki, a?? tu nagle zobaczy?? Maliniaka. Zamacha?? do niego, wyciskali si?, wyca??owali. Potem zamkn?li si? w pokoju i obalili par? piw. Ch??opak??w troch? to zbi??o z tropu, ale dalej nie wierz? we wszystko, co gada Maliniak.
Pewnego razu, do Polski przyjecha?? Clinton. Wszyscy stoj? na ulicy, machaj? chor?giewkami. Jedzie samoch??d Clintona i nagle zatrzymuje si?. Wysiada Bill i Hillary, podchodz? do Maliniaka, ciskaj? si? jak starzy znajomi, wspominaj? jakie stare dzieje, w ko??cu zapraszaj? go do limuzyny i odje??d??aj? na bankiet. No to ju?? zupe??nie przy??ama??o kumpli Maliniaka, ale dalej nie do ko??ca mu wierz?.
A?? pewnego razu pojechali wszyscy z wycieczk? do Rzymu, zobaczy? Papie??a. Stoj? na placu ??wi?tego Piotra i nagle Maliniak m??wi.
- Ci?gle mi nie wierzycie, to ja wam poka???. Za chwil? wyjd? razem z Papie??em na balkon, pob??ogos??awi t??um na placu.
- Eeee, zalewasz Maliniak.
- No to zobaczycie...
I faktycznie poszed?? gdzie, a za chwil? patrz?, a na balkonie pojawia si? Papie?? i Maliniak. To ju?? ca??kiem ich zgasi??o, stoj? i nic nie m??wi?. W pewnej chwili podchodzi do nich wycieczka Arab??w i przewodnik pyta ??aman? angielszczyzna:
- Excuse me, panowie, czy moglybyszcie nam powiedzecz, czo to za faczet w bia??ym kitlu sztoi na balkonie z Maliniakiem?



Nad siedzaca w autobusie dziewczyna stoi mlody chlopak i uporczywie wpatruje sie w jej dekolt. W koncu ona nie wytrzymuje:
- Chcesz w gebe???
- Oj tak, a drugiego do reki.



Leci Owsiak Samolotem - wtem silniki przestaj? chodzi? - samolot spada -
A w samolocie tylko jeden spadochron !
Owsiak zabiera spadochron i ju?? ma skaka? - ale w ostatniej chwili krzyczy:
Siema ! Do pozosta??ych pasa??er??w - a oni wo??aj? :
- A my !
- A r??bta co chceta !


Dwaj robotnicy na budowie rzucaj? monet?.
- Jak wypadnie resztka, gramy w karty - m??wi jeden.
- Jak wypadnie orze??, idziemy na piwo - dodaje drugi.
- A jak stanie na sztorc ?
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy si? do roboty......


Siedzi dw??ch kolesi w kinie, a przed nimi taki
wielki, ??ysy drechol, grube karczycho,
z??oty kajdan na szyi - z dziewczyna
siedzi.
Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, za??o??e sie z tob? o 50 zeta, ??e nie
klepniesz ??ysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - my??li ten
drugi i
klepie ??ysego w glace. ?ysy sie odwraca, a kole??:
- Zbyszek, to Ty? A nie... To przepraszam...
?ysy: - ??aden Zbyszek, k***a, dotknij mnie
jeszcze raz to Ci j***?! - i sie odwraca.
Na to ten pierwszy kole??ka do drugiego:
- Stary, zajebi??cie to rozegra??e??, ale id? z
tob? o 200 zeta, ??e go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - my??li
sobie ten drugi i pac ??ysego w glace.
?ysy wkurwiony si? odwraca, a kole??:
- Zbyszek, no [bip], 8 lat w podstaw??wce, ze 3
lata w jednej ??awce przesiedzieli??my, Zbyszek no nie pami?tasz
mnie?
?ysy: - K***a, nie bylem w ??adnej podstaw??wce,
zaraz ci tak przy****ole, ??e si? nie pozbierasz!
Zaczyna sie podnosi?, ??eby jebn?? kolesiowi,
ale dziewczyna ??apie go za r?kaw i m??wi:
- No daj spok??j, J??zek, film jest, a Ty
b?dziesz jakiego?? cieniasa bi??, chod?? do pierwszego rz?du i ogl?dajmy...
?ysy niezadowolony idzie z dziewczyn? do
pierwszego rz?du i siadaj?.
Pierwszy kole?? znowu do drugiego:
- Stary, naprawd? jestem pod wra??eniem, nie??le
to wymy??li??e??, ale id? o 1000, ??e go trzeci raz nie klepniesz!
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - my??li ten
drugi!
Id? do drugiego rz?du, sia! daj? za ??ysym i
kole?? wali ??ysego w glace.
?ysy sie odwraca wku***iony, a kole??:
- Zbyniu, to ja tam jakiego?? ??ysego w glace
nap*****lam na g??rze, a Ty tu
w pierwszym rz?dzie siedzisz!


Wisz? na drzewie trzy leniwce i k????c? si? kt??ry jest bardziej leniwy.
Pierwszy m??wi:
- Wiecie ch??opaki, id? sobie ulic?, patrz? sobie, a tu worek z??ota
na ulicy le??y, ale nie chcia??o mi si? go podnie???.
Na to drugi:
- No widzicie, a ja id? sobie pla??? i patrz? jak Claudia Schiffer
le??y sobie naga i chce ??eby j? przelecie?. No ale nie chcia??o mi si?.
Trzeci:
- A wiecie ch??opaki, ja ostatnio by??em w kinie, na strasznie
??miesznej komedii, ale przez ca??y film p??aka??em.
- No co ty na komedii i p??aka??e???
- Bo siad??em sobie na jajka i nie chcia??o mi si? wsta? poprawi?....
smyku
Nauczycielka m??wi do Jasia:
- Jasiu, zetrzyj tablic?!
- A gdzie jest szmatka?
- Poszukaj w tamtej szafce.
Potem nauczycielka m??wi do dzieci:
- Kochani, jaki napis daliby??cie na moim grobie?
A Jasio krzyczy:
- Tu le??y ta szmata!

Przychodzi holeryk do piekarni i pyta:
- S? czerstwe bu??ki?
- S? - odpowiada sprzedawca.
- To po co tyle pieczecie?


Siedzi babcia na ??awce, a dziadek te?? ma kapcie.

Wchodzi policjant do kibla i nie wie, kt??r? pa??? ma la?.

Niedzwiedz za??o??y?? sobie sklep. Jego pierwszym klientem by?? zaj?czek.
- Cze??? misiu nasyp mi kilogram soli.
- Dobra kr??lik ale wiesz dopiero zaczynam wi?c nie mam jeszcze wagi. Nasypie Ci tak na oko.
- Do dupy sobie nasyp skurwielu.


Syn ??yd m??wi do ojca ??yda:
- Tato, daj mi 5 z??.
- 4 z??? Na co Ci 3 z??? To masz 2 z?? i nie zg??b tej z??ot??wki!


Upa?? jak na Saharze, godzina 15, najwiekszy t??ok, ludzie w autobusie spoceni, pot si? po nich leje. Stoi baba z koszulk? na ramiaczkach, trzyma si? g??rnej por?czy, d??ugie w??osy wisz? jej spod pachy. Wchodzi pijak, tak patrzy i m??wi:
- Ty, baletnica! Wy??ej nogi nie mog??a?? podnie????!



Jedzie pijany m???czyzna samochodem. W pewnym momencie zatrzyma?? go pijany policjant.
- No wiecie co? - Zacz??? policjant - We dw??ch za kierownic??
- No dobrze panie w??adzo... - Odpowiada m???czyzna - ...ale to nie pow??d, ??eby nas otacza?!


C??rka skarzy si? swojej mamie:
- Je??te??my ju?? mies?ic po ??lubie a jeszcze nie uprawiali??my seksu. On ca??y czas czyta.
- Po??o??? sie za ciebie i zobacz?, co da si? zrobi?.
Tak te?? zrobi??a. M??? jej c??rki w??o??y?? jej r?k? do majtek, a ona wysz??a z pokoju i m??wi c??rce:
- Zacz??? sie do mnie dobiera?!
- Eee... Wydaje ci sie. Zmoczy palec, przewr??ci kartk? i czyta dalej.



O godzinie 00:00 ,
Wszystkie duszki posz??y spa?,
Tylko jeden nasz kacperek,
Wzi??? papierek,
Poszed?? sra?.
Zapali??a si? stodo??a,
Wyskoczy??a baba go??a,
Dziadek my??la?? ??e to skrzypce,
I podrapa?? j? po cipce.



??yrafa rozmawia z lwem:
- Wiesz lwie jak wspaniale mie? tak d??ug? szyj? jak ja? Gdy jem li??cie z korony drzew to tak d??ugo czuj? ich wspania??y smak... Gdy pij? letni? wod? to tak d??ugo orze??wia moje gard??o...
- A wymiotowa??a?? kiedy???


dzie dw??ch facet??w przez pustyni?. Jeden pyta si? drugiego:
- Masz co?? do picia?
- Tak, oran??ade w proszku...


Jasiu wykopa?? z piaskownicy granat i pokazuje go mamie.
Mama odpowiada:
- Wyrzu? to cholerstwo do pieca, bo nas pozabija!


Nied??wied?? i kr??lik s? razem lokatorami. Po pewnym czasie nied??wied?? dowiedzia?? si?, ??e zaj?czek przychodzi spity r????nymi alkoholami. Wtedy si? zdenerwowa?? i zawarli uk??ad:
- Ty nie b?dziesz pi??, a ja nie b?de si? denerwowa??, okej?
- Okej!
Pierwszy dzie?? wytrzyma??.
Drugi dzie?? te?? wytrzyma??.
Trzeciego dnia nie wytrzyma?? - wypi??.
Wr??ci?? do domu o 23:45, za??atwi?? si? i wskoczy?? do ??????ka. Na drugi dzie?? budzi go nied??wied??. Zaj?czek si? go pyta:
- Co?? ty taki wkurzony?
- Po pierwsze to, ??e wypi??e?? wytrzymam.
Po drugie to, ??e zrobi??e?? kup? na ??rodku pokoju te?? wytrzymam, ale to, ??e w??o??y??e?? w ni? kredki i powiedzia??e??, ??e je??yk z nami mieszka, tego to ju?? nie wytrzymam!


Przychodzi baba do lekarza i m??wi:
- Panie doktorze. Wszystko mnie w*****a. Jade autobusem w*****a mnie to, pije kawe w*****a mnie to, robie zakupy te?? mnie to w*****a no dos??ownie wszystko.
- A seks te?? Pani? w*****a?
- A co to jest seks?!
- No to niech Pani idze za parawan si? rozebra?, a ja zaraz tam przyjde i poka??e.
Podczas trwania stosunku lekarz pyta:
- I jak?
- To wk??adasz czy wyci?gasz bo mnie to w*****a


Co to jest: dwie dziury w jednej dziurze?
Twoj nos w mojej dupie...


Kochanie, gdzie jest herbata?
- Ty by?? chyba zgin??? beze mnie! Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao z nalepk? "s??l".


??ona z m???em jedz? zup? i kobieta przypadkiem si? obla??a. M??wi do m????:
- No nie, wygl?dam jak ??winia!
- No i jeszcze si? zup? obla??a??..


Idzie ksi?dz poln? drog? i widzi jak ch??op co?? z desek klepie:
- Szcz???? Bo??e m??j parafianinie! Co wy tak z tych desek robicie?
- A kibel mi si? rozpierdili?? i stawiam nowy!
- A nie lepiej tak w bawe??ne owin???
- A co bede owija? dechami opierole i chuj!


Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest?
- To s? czarne jagody.
- To dlaczego s? czerwone?
- Bo s? jeszcze zielone!


Jedzie papie?? limuzyn? z szoferem... Nagle papie?? prosi szofera, aby ten pozwoli?? przejecha? si? bryk? po mie??cie. Szofer t??umaczy, ??e to niemo??liwe, bo zasady itp. Wtedy papie?? zaczyna prosi? jeszcze mocniej, a ten m??wi, ??e to bedzie grzech itd. wi?c papie?? obieca?? mu rozgrzeszenie... i zamienili si?!
Papie??a troche ponios??o, wi? zatrzymala ich policja.. Policjant podchodzi, stuka w szk??o. Opada przyciemniana szyba limuzyny. Policjanta zamurowa??o.Pobieg?? do radia pyta? co ma zrobi?...
- Ale to zale??y jak znana jest ta osoba - s??yszy.
- Trudno powiedzie?, kto?? cholernie wa??ny! - m??wi policjant.
- Tzn. pi??karz, gwiazda pop czy co?
- Nie wiem, ale wiezie go sam papie??!


- Dlaczego kobiety maj? ma??e stopy?
- ??eby mog??y sta? bli??ej zlewozmywaka.


Wchodzi nawalony go??? do baru i od progu wo??a:
- Drinki dla ka??dego, ???cznie z barmanem! Go??cie rzucili si? do baru.
Kiedy by??o po wszystkim, barman m??wi:
- To b?dzie 40 dolar??w.
- Nie mam tyle.
Barman obi?? mu g?b? i wyrzuci?? za drzwi. Nast?pny dzie??, ta sama sytuacja,
go??? zamawia drinki dla wszystkich, w tym dla barmana, nie p??aci rachunku,
dostaje w pysk i wylatuje za drzwi. Trzeciego dnia to samo.
Dzie?? czwarty, go??? wchodzi i z miejsca:
- Drinki dla wszystkich!
A barman:
- A co z drinkiem dla mnie?
- Ty nie dostaniesz, bo jak wypijesz, to stajesz si? agresywny.


Jak brzmi najmilszy zwrot w jezyku polskim?
- Zwrot podatku!


Kontrola sanepidu w szkolnej sto????wce...
Kontroler:
- Co to jest to zielone i pomara??czowe?
Pani ze sto????wki:
- Zielony jest alegori? - trudne s??owo - szyneczki z Constaru, a
pomara??czowy jest metafor? - jeszcze trudniejsze s??owo - barszczyku
ukrai??skiego...


Pewnego razu papie?? Benedykt XVI stwierdzi??, ??e odwiedzi swoje rodzinne Monachium niczym Jan Pawe?? II Wadowice. Po mszy w monachijskim ko??ciele zacz??? opowiada?:
- Po maturze zaraz tu za rogiem chodzili??my do ??ydowskiej restauracji...porzucac w ni? kamieniami...


- Jak szczeka pies alkoholika?
- Be??t! Be??t!


Poniedzia??ek
Posiedzenie sejmowej komisji ds. afery w PKN Orlen zosta??o odwo??ane z powodu wypadku samochodowego w centrum Warszawy. Pose?? Aumiller utkn??? w korku ulicznym.
Wtorek
Posiedzenie sejmowej komisji ds. afery w PKN Orlen zosta??o odwo??ane z powodu wy???czenia pr?du na dworcu centralnym. Przewodnicz?cy Giertych utkn??? na ruchomych schodach.


Co robi go??a blondynka w piecu?
podnieca ogie??


I wilk syty i owca ma orgazm!


Siedz? dwie sowy i jedna m??wi:
-Huhuu!
-O kurwa, ale mnie przestraszy??a??.




Dziewczyna m??wi do ch??opaka:
- Za p???? godziny wracaj? moi rodzice!
Na to ch??opak odpowiada:
- No to co, przecie?? my nic takiego nie robimy?!
- No w??a??nie, a czas ucieka! - odpowiada dziewczyna.



Co to jest?
D??ugie, wije si? i sra po krzakach?
Pielgrzymka do Cz?stochowy



Pan Jezus pewnego dnia incognito przechadza?? si? po Nowym Yorku. W momencie kiedy przechodzi?? przez slumsy, zaczepili go hipisi, kt??rzy palili trawk?. Zaproponowali Jezusowi, ??eby z nimi zapali??. Pan Jezus m??wi sobie - czemu nie i zaci?gn??? si?. Po pewnym czasie przypomnia?? sobie ??e si? nie przedstawi?? hipisom, i m??wi:
- Jestem Jezus.
A oni na to:
- I o to chodzi!


Wariat dzwoni do wariata:
- Pszeprasszam? Szy to numerr: 55-55-55?
- Niee... to numer 555-555!
- Achaa... To pszepraszam sze pana obudzi??em...
- Nie sszkodzi i tak musia??em wssta?, ??ebyy odebra? telefon...


Te??? chce wyrzuci? te??ciow? przez balkon. S?siad krzyczy:
- Panie, zabijesz pan cz??owieka!
- To odsu?? si? pan!


Pani w szkole zadaje prac? wakacyjn?:
- Na wakacje wystarczy, ??e napiszecie na kartce 3 zdania.
(ostatniego dnia wakacji Jasio postanawia odrobi? prac? wakacyjn?)
- Mamo, pom???? mi odrobi? prac? wakacyjn?!
- Nie mam czasu!
(Jasio zapisa??: "Nie mam czasu" i poszed?? do s?siada)
- A co pan tu maluje na murze?
- ??wini? w kropki! (Jasio zapisa??: "??wini? w kropk"i i potajemnie us??ysza?? tat? rozmawiaj?cego przez telefon z kole??ank?)
- A mo??e podwie??? pani??
(Jasio zapisa??: "A mo??e podwie??? pani??")
W klasie po wakacjach dzieci czytaj? prace wakacyjne:
- Jasiu, przeczytaj swoj? prac?!
- Nie mam czasu!
- Jasiu, co ty sobie ze mnie robisz?!
- ??wini? w kropki!
- Jasiu, idziemy do dyrektora!
- A mo??e podwie??? pani??


Pani si? pyta dzieci:
-Kto widzia?? du??e czarne jajo?
Ja?? podnosi r?k? i m??wi:
- Ja, u murzyna.
- Jasiu pa??a!
- A pa??a te?? mu sta??a!


Przechodzi mr??wka pod jab??oni? nagle spada na ni? jab??ko, mr??wka wygramala si? spod jab??ka i m??wi:
- No kurna w samo oko!

??ona do m???a: Wiesz, ??ni??o mi si? wiadro chuj??w.
- A m??j gdzie by???
- A na samym dnie, taaki malutki!
Nast?pnego dnia rano m??? do ??ony:
- Wiesz, ??ni??o mi si? wiadro pizd.
- A moja gdzie by??a?
- Wiadro w niej sta??o!


Tato, jak przyszed??em na ??wiat?
- No dobrze, m??j synu, kiedy?? musieli??my odby? t? rozmow?. Tata pozna?? mam? na chatroomie. P????niej tata i mama spotkali si? w cyberkafejce i w toalecie mama zechcia??a zrobi? kilka download??w z taty memory sticka. Jak tata by?? gotowy z uploadem, zauwa??yli??my, ??e nie zainstalowali??my ??adnego firewalla. Niestety, by??o ju?? za p????no, ??eby nacisna? cancel albo escape, a i meldunek chcesz na pewno ??ci?gn?? plik? ju?? na poczatku skasowali??my w opcjach ustawienia. Antywirus mamy ju?? od d??u??szego czasu nie by?? uaktualniany i nie poradzi?? sobie z robakiem taty. Wi?c nacisn?li??my klawisz enter i mama otrzyma??a komunikat: przypuszczalny czas kopiowania 9 miesi?cy.


Idzie 3 policjant??w w tym jedny upity do burdelu. Trze??wi zamawiaj? panienki a pijanemu dmuchan? lal?. Na drugi dzie?? opowiadaj? jak by??o na to jeden:
- Mialem tak? z wielkimi cyckami.
Na to drugi:
- Ja mia??em tak? z d??ugimi nogami!
A trzeci z lekkim b??lem g??owy:
- A jak j? ugryz??em moj? w cipk? to zaczela lata? po pokoju...

Co to jest?
- Zielone i ??apie myszy?
- ??aba sierota wychowana przez kota.

U Kowalskich dzwoni telefon.
- Halo, mog? z Jol??
- Niestety ??ony nie ma w domu.
- Wiem ??e nie ma, jest u mnie, pytam czy mog?.

Policja zatrzyma??a pijanego.
- Pan jest pijany!
- Nieeeee jeeestem!
I tak sie k????ca, postwaili krzes??o i pytaja:
- Ile widzisz kszese???
- A w kt??rym rz?dzie?!

Id? cztery zakonnice do nieba i staj? przed ??wi?tym Piotrem.
??w. Piotr stawia przed nimi misk? z wod? ??wiecon? i pyta pierwsz? zakonnic?:
- Czy siostra dotyka??a kiedy?? m?skiego cz??onka?
- Tak, dotyka??am go palcem...
- To niech siostra zanurzy tu ten palec a b?dzie rozgrzeszona i p??jdzie do nieba.
Zanurza i odchodzi.
??w. Piotr pyta nast?pn?:
- Czy siostra dotyka??a kiedy?? m?skiego cz??onka?
- Tak, mia??am go w d??oni...
- To niech siostra zanurzy tu t? d??o??, a b?dzie rozgrzeszona i p??jdzie do nieba.
Zanurza i po chwili odchodzi. Ju?? ma i??? trzecia, ale w tym momencie ostatnia wyrywa si? i krzyczy:
- No nie! Jak ona dup? zanurzy, to ja tego nie wypij?!


Brat z siostr? uprawiaj? sex. W czasie stosunku dziewczyna zwraca si? do brata:
- Oh! Ach! Jeste?? lepszy od taty!
Na to ch??opak:
- Wiem, mama mi m??wi??a.


Pierwszy to tak zwany SEKS DOMOWY, podczas kt??rego stosunki nowo??e??c??w odbywaj? si? cz?sto w r????nych miejscach, np. w kuchni, w go??cinnym, na pod??odze, w wannie itd.

Nast?pnie przychodzi etap zwany SEKSEM SYPIALNIANYM podczas kt??rego stosunki p??ciowe odbywaj? si? regularnie i jak sama nazwa wskazuje w sypialni.

Z czasem, nieub??aganie pojawia si? trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM. Podczas tego etapu ma????onkowie mijaj? si? sporadycznie w przedpokoju i m??wi?: "Pierdol si?!"


Matka mia??a trzy c??rki i, poniewa?? by??a w??cibska, za ka??dym razem na ??lubie prosi??a ka??d? z nich, ??eby napisa??a do niej o ??yciu p??ciowym.
Pierwsza z c??rek napisa??a list zaraz na drugi dzie?? po ??lubie. W li??cie by??o tylko jedno s??owo: "Nescafe". Zdziwiona matka w ko??cu znalaz??a reklam? w gazecie: "Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli.". I by??a szcz???liwa, ??e c??rka tak wspaniale trafi??a.
Druga z c??rek napisa??a dopiero tydzie?? po ??lubie. W li??cie by??o s??owo: "Marlboro". Matka nauczona do??wiadczeniem poszuka??a reklamy w gazetach. Znalaz??a zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size". I znowu by??a szcz???liwa.
Trzecia c??rka napisa??a dopiero po czterech tygodniach. W li??cie by??o napisane: "British Airways". Matka przegl?da??a gazety nie mog?c si? doczeka? poznania prawdziwej tre??ci listu, a?? w ko??cu znalaz??a. W reklamie by??o napisane: "British Airways - trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie strony.
zabost
Hmmm...nie to, ??e si? czepiam Smyku, ale bior?c pod uwag? ten poka??nych rozmiar??w apel na ko??cu Twoich post??w, czuj? sie w obowi?zku zwr??ci? Ci uwag? na pope??niony przez Ciebie b???d ortograficzny w s??owie "alkoCholami" (w dowcipie o misiu i zaj?czku). Tak tylko, po kole??e??sku m??wi?smile.gif
pico
Dosta??em takiego oto maila i przesta??em sie martwi?, ??e m??j sej m??g??by sta? si? kiedy?? celem ataku Terroryst??w
Z PAMI?TNIKA TALIBA
** Poniedzia??ek 7:00
Allah Akbar! Ca??y ??wiat si? o nas dowie! Dzi?? zamach na okupant??w z Polski. Tym razem na ich ziemi. Cel - Ok?cie. Tradycyjnie porwiemy samoloty - cztery. Jeden spadnie od razu, trzy sparali??uj? pozosta??e porty lotnicze. Zwyci?stwo jest nasze!
**Poniedzia??ek 17:00
Ca??y czas nie mo??emy znale??? baga??y. Nici z ataku, na dodatek mo??emy ju?? st?d nie wyjecha?... To nic - jutro atak na Balice - tam musi si? uda?!
** Wtorek 7:00
Dzi?? bracia wyjechali do Balic. Nie mamy baga??y, ale sterroryzujemy obs??ug? plastikowymi no??ami i widelcami. B?dzie dobrze.
** Wtorek 18:00
Bracia talibowie wr??cili - ??mierdz?ca sprawa: kazano im zap??aci? za autostrad?, a jak byli przy lotnisku (15 minut p????niej) kazali im zap??aci? znowu. Wycofali??my si? ??eby nie budzi? podejrze??. Zreszt? podobno i tak w polskich samolotach nie daj? sztu?c??w, bo je si? tylko kanapki.
PS: Jutro atakujemy siedzib? polskiego rz?du.
** ??roda 8:00
Dzi?? atak na polski parlament - mamy ju?? dwa autobusy z przyczepami za??adowane karbidem. Trotyl ukradli nam w poniedzia??ek na lotnisku, nic innego nie da??o si? skombinowa?. Autobusy wyje??dzaj? o 8:30 - godziny wyjazdu przyczep jeszcze nie znamy - tajemnica. Plan jest prosty - przeje??dzamy przez Warszaw? i pierdut. Allach jest wielki!
** ??roda 17:30
Zn??w co?? posz??o nie tak. Bez problem??w dotarli??my do celu, ale droga by??a zablokowana przez samochody. Na wszystkich bia??o-czerwone wst???ki. W ka??dym jeden kierowca-samob??jca . Chyba przewidzieli nasz atak i wystawili swoich ??o??nierzy (prawie sami faceci, ??adnych starc??w i dzieci - elita).
PS. Te dziury po drodze to chyba te?? nie przypadek - czy??by planowali zaminowa? drog?? Jutro zmiana plan??w - cel: Pa??ac kultury. Tymczasem wycofamy si? pod Warszaw?...
Seba (7:00)
** Czwartek 7:00
Wstali??my rano bo plan wymaga szybkich posuni??, poza tym zadekowali??my si? pod Warszaw?. Wyjazd o 7:10, przejazd przez Janki, Raszyn, wysadzamy Pa??ac Kultury Nauki i (na) Sztuki, po czym pryskamy do Klewek, gdzie bracia talibowie podstawi? helikoptery. BU?KA Z MAS?EM.
** Czwartek 17:30
Oddam ??ycie za bu??k? z mas??em. Stoimy od rana w Raszynie. Jakie?? pacany w bia??o-czerwonych krawatach w k????ko chodz? po pasach. Nie da si? przejecha? - pr??bowali??my ich staranowa?, na szcz???cie Ahmed zauwa??y?? le???ce po drugiej stronie odwr??cone brony. Dobrze ??e nie szar??owali??my - nie by??oby jak wr??ci? do Janek do McDonalda...
PS. Tym razem rzucili przeciwko nam starc??w i baby - widocznie nas lekcewa???. Ale my mamy plan - wr??cimy w nocy
** Pi?tek 6:30
Wreszcie przechytrzyli??my wroga - przyjechali??my w nocy. Siedzimy przed stadionem Legii (X-ciolecia by?? wi?kszy, ale jakie?? m?ty si? kr?ci??y).
** Pi?tek 7:30
Super wiadomo??? - nam??wili??my na akcj? jak??? wycieczk? - przyjecha??a autokarami i od razu zgodzi??a si? na akcj?. Maj? nawet w??asne siekiery, materia??y wybuchowe i transparenty. Idzie nam jak z p??atka. Allach nam sprzyja. ** Pi?tek 16:30
Nie, noooo. Co za ludzie - nie do???, ??e sami dostali pa??ami, to jeszcze pobili naszych braci talib??w. LUDZIE! JAK KTO?? MA BROD? TO JESZCZE NIE ZNACZY, ??E JEST ??YDEM. ??ydzi maj? PEJSY! Patrzcie troch? uwa??niej...
Mam tego do???. Kit z Polsk?. Jutro atakujemy SALWADOR!
******** Sobota 11:30
"... Jak podaje rzecznik Stra??y Granicznej, niedaleko przej??cia granicznego w Ko??baskowie zatrzymano grup? wychudzonych, obdartych i g??odnych starc??w. Umyto ich i ubrano. Na migi prosili, ??eby nie strzyc br??d. Niestety - nawet t??umaczom z o??rodka dla zbieg??ych
Rumun??w nie da??o si? ze starcami dogada?. Tyle tylko wiadomo, ??e chcieli jecha? do Ameryki z jak??? "prac?". Zapewne to kolejna grupa Pakista??czyk??w z jakiej?? ubogiej wioski. Odsy??amy ich dzi?? LOT-em. Wygl?daj? na wzruszonych.


Klatka schodowa. Wchodz?cy na g??r? cz??owiek widzi ma??? dziewczynk?, kt??ra stoi pod czyimi?? drzwiami i usi??uje dosi?gn?? dzwonka.
- Poczekaj, dziecko, pomog? ci! - m??wi facet i naciska dzwonek. Na to dziewczynka:
- Nie wiem, jak pan ale ja teraz spierdalam!


Przychodzi ma??a dziewczynka do sklepu zoologicznego.
-Poplose tego pi?knego kl??licka z wystawy.
-Tego czarnego? A mo??e wolisz bia??ego, albo br?zowego?
-Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu...


Trzej przest?pcy jad? do wi?zienia. Ka??dy z nich ma przy sobie jedn? rzecz,
dzi?ki kt??rej b?dzie mie? zaj?cie w wi?zieniu. Nagle jeden wi?zie?? pyta
koleg?:
- Ty, co wzi???e?? ze sob??
Ten wyci?ga farbki i m??wi:
- B?d? malowa?, czas mi szybko zleci. A ty co wzi???e???
- Karty, mog? gra? dla zabicia czasu.
Trzeci przest?pca siedzi cicho w k?cie i u??miecha si?. Oni do niego:
- Czemu si? tak pod??miewujesz?
Trzeci wyci?ga pude??ko tampon??w i m??wi:
- Ja mam to!
- A co ty b?dziesz z tym robi??? - pytaj? koledzy.
Trzeci przest?pca u??miecha si? i zaczyna czyta? z pude??ka:
- Mog? je??dzi? konno, p??ywa? i je??dzi? na rolkach...


Jedzie milicjant polonezem i spotyka pijanego me??czyzne i wychodzi z samochodu i m??wi do niego:
-Do poloneza prosze.
-Z dziwkami nie ta??cze.


Wpada uradowany ma????onek do domu:
- Kochanieeee, wygrali??my sz??stk? w totka! No wygrali??my sz??stk?! Czemu
ryczysz g??upia?
- Bo wiesz, moja mama dzi?? umar??a.
- No nie, kur..., jak sie darzy to sie darzy!


pozdrawiam smile.gif
smyku
CYTAT(zabost @ Jul 29 2005, 09:17 AM)
Hmmm...nie to, ??e si? czepiam Smyku, ale bior?c pod uwag? ten poka??nych rozmiar??w apel na ko??cu Twoich post??w, czuj? sie w obowi?zku zwr??ci? Ci uwag? na pope??niony przez Ciebie b???d ortograficzny w s??owie "alkoCholami" (w dowcipie o misiu i zaj?czku). Tak tylko, po kole??e??sku m??wi?smile.gif
*



spoczko, nie obrazam sie czy cus, ale ja te dowcipy kopiowalem nie zwracajac zbytniej uwagi na tresc, bo byla pozna pora tongue.gif spox poprawi sie :]
Xabi
Studenci wybrali si? na egzamin. Czekaj? pod drzwiami sali, nudzi??o im si? wiec zacz?li si? bawi? indeksami. Tak jak to si? kiedy?? gra??o monetami w podstaw??wce - czyj indeks zatrzyma si? bli??ej ??ciany. Tylko ??e jednemu to nie wysz??o zbyt dobrze, bo zamiast w ??cian? trafi?? indeksem pod drzwi, i do sali w kt??rej siedzia?? egzaminator. Przerazi?? si? okrutnie, ale za chwile indeks wylecia?? z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszy?? si?, no wi?c koledzy postanowili wrzuca? dalej. Kolejny dosta?? 3.5, nast?pny 3.0. W tym momencie zacz?li si? zastanawia?... Kolejna ocena wydawa??a si? dosy? jednoznaczna (2.5 nie wchodzi??o w gr?). Wreszcie jeden postanowi?? zaryzykowa?. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwieraj? si? drzwi, staje w nich egzaminator:
- Pi?tka za odwag?!


Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazuj?c na klatk?, kt??ra jest przykryta tak, ??e wida? tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - m??wi student.
- Jak si? pan nazywa? - pyta profesor.
Student podci?ga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie.


W wojsku kapral t??umaczy nowa gr? zr?czno??ciow?:
- Ustawiamy si? wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie!
- A co dzieje si? z tym, u kt??rego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.


Spadaj?cy jak kamie?? spadochroniarz, krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- M??j si? nie otworzy??! Szcz???cie, ??e to tylko ?wiczenia!!


- Tato, poka?? jak biegaj? s??oniki!
- Ale ju?? pokazywa??em ci dzisiaj trzy razy...
- Tato, ja chc? jeszcze raz...
- No dobrze, ale to ju?? ostatni. Pluton!!! Maski przeciw-gazowe w??????! Jeszcze dwa okr???enia!


Polacy uciekaj? z obozu koncentracyjnego.Niemcy gdy spostrzegli ??e niektorzy wi?zniowie uciekli zaczynaj? poszukiwania.Bylo ju?? ciemno.Polacy schowali sie do kana??u i pech chcia?? ze niemcy gdy si? zmeczyli postanowili odpocz?? nad tym kana??em.Po chwili jeden z niemc??w m??wi:
-Mo??e poszli do lasu??
I odpowiadaj? mu polacy w kanale jak echo!
-Mo??e poszli do lasu?
Niemiec: Moze weszli do kana??u?
I echo: Mo??e weszli do kana??u?
-Mo??e wrzucimy granat?!
-A polacy na to : Moze poszli do lasu?! tongue.gif
May Ksie
Kilka link??w do ??miesznych filmik??w itp. ( nie wszystkie s? ??mieszne, niekt??re g????pie, tak g????pie ??e a?? ??mieszne tongue.gif )

http://kurde.pl/flash/zwierzaki.html <=== ten jest tak g????pi ??e a?? sie ze ??miechu pop??aka??em, totalna g????pota

http://kurde.pl/flash/pszczola.html <=== nowa nadzaieja polskiej sceny muzycznej biggrin.gif

http://www.starterupsteve.com/swf/celebxxx.html <=== pi?kne cia??o biggrin.gif

http://www.starterupsteve.com/swf/dubdub.html <=== prosz? nie regulowa? monitor??w.
Rilus
http://polska-krasnoludowa.blog.onet.pl/ - fajna strona z ciekawymi rysunkami celnie komentuj?cymi nasz? rzeczywisto???
Xabi
Wywiad z bac?:
- Baco, jak wygl?da wasz dzie?? pracy ?
- Rano wyprowadzam owce, wyci?gam flaszke i pije...
- Baco, ten wywiad bed? czyta? dzieci. Zamiast flaszka m??wcie ksi???ka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyci?gam ksi???ke i czytam. W po??udnie przychodzi J?drek ze swoj? ksi???k? i razem czytamy jego ksi???k?. W po??udnie idziemy do ksi?garni i kupujemy dwie ksi???ki, kt??re czytamy do wieczora. Wieczorem idziemy do Franka i czytamy jego r?kopisy.


Rozmowa powodzian:
-Jak ci si? tam powodzi?
-A, nie przelewa si?!


Idzie garbaty o p????nocy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upi??r i m??wi:
- Dawaj pieni?dze!
- Nie mam.
- A co masz ?
- Garba
- To dawaj
I zabra??. A garbaty szcz???liwie wr??ci?? do domu i opowiedzia?? o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chcia?? by? znowu zdrowy i poszed?? w nocy na cmentarz. Historia sie powt??rzy??a.Wyskoczy?? upi??r i m??wi:
- Masz garba ?
- Nie
- To masz !


Wchodzi facet z wad? wymowy do sklepu mi?snego.
- Fof??ose fu hilo m??ym??a!
- S?UCHAM?!
- Fof??ose fu hilo m??ym??a!
- S?UCHAM?!
- NO FU HILO M?YM?A!
Sprzedawca wychodzi na zaplecze i m??wi do kolegi:
- Obs??u?? klienta, id? do kibla.
Kolega wychodzi i pyta:
- Co panu poda??
- Fof??ose fu hilo m??ym??a
- CZEGO!
- M?YM?A!
Sprzedawca wo??a kierownika:
- Panie kierowniku, mo??e pan zrozumie czego chce ten Facet ?
Kierownik chc?c da? przyk??ad personelowi, bardzo uprzejmie:
- Czym mog? panu s??u??y??
- Hucze, FU HILO M?YM?A!
- M??g??by pan powt??rzy? ?
- FOCHYLONY SHLEF, FU CHILO M?YM?A CH??IA?EM !
Kierownik przypomina sobie, ??e na zapleczu maj? sprz?taczk? z wad? wymowy. Wo??a j? i t??umaczy o co chodzi, po czym wychodzi na zaplecze.
Sprz?taczka obs??uguje klienta:
- Fucham chana ?
- Fu hilo m??ym??a !
Sprz?taczka zwa??y??a, spakowa??a, skasowa??a i wychodzi na zaplecze.
Wszyscy do niej podbiegli.
- No i co on chcia?? ?
- No jah fo - fu hilo m??ym??a.


Na zebraniu ZBOWiDu odzywa si? dziadek:
- Prosz? pa??stwa, ja mam tak? skleroz?, ??e nie pami?tam, czy walczy??em w I wojnie w II korpusie, czy w II wojnie w I korpusie.
Na to drugi:
- A ja to nie pami?tam czy na wojnie dosta??em kulk? mi?dzy ??opatki czy ??opatk? mi?dzy kulki.
Na to odzywa si? babcia:
- A ja nie pami?tam czy to ja wystrychn???am Niemc??w na dudka czy to Niemcy wydudkali mnie na strychu!

Facet mia?? mie? kontrol? skarbow?, a jak ka??dy - troch? kr?ci?? przy zeznaniach. Nie wiedzia?? jak si? ubra? na t? okazj?, poszed?? wi?c po rad? do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namys??u kaza?? mu si? ubra? jak ostatni kloszard, ??eby inspektor wiedzia??, ??e faktycznie ma do czynienia z n?dzarzem. Facet nie uwierzy?? za bardzo i poszed?? jeszcze do znajomego adwokata. Ten kaza?? mu si? ubra? jak najlepiej, ??eby inspektor traktowa?? go powa??nie. Strapiony, z m?tlikiem w g??owie, poszed?? po rad? do rabina. Ten wys??ucha?? go spokojnie i m??wi:
- Jak tak m??wisz, przypomina mi si? historia pewnej kobiety, kt??ra nie wiedzia??a jak si? ubra? na noc po??lubn?. Matka kaza??a jej w??o??y? d??ug?, grub? koszul? nocn?, a kole??anka - super seksowny komplecik...
- A co to ma wsp??lnego ze mna?! - pyta sie facet.
- Niewa??ne jak si? ubierzesz... i tak ci? wyruch***!


Siedzi sobie facet w barze i czyta gazet? a przed nim stoi zupa.
Do baru wpada drugi facet strasznie g??odny. Patrzy i widzi ze tamten pierwszy czyta gazet? i w og??le nie pilnuje zupy. Bierze ??y??k? i zaczyna je???. Je i je a?? na dnie widzi - le??y grzebie??. Tak go ten grzebie?? obrzydzi??, ze zwymiotowa??. W tym momencie pierwszy podnosi g??ow? z nad gazety i pyta :
- Co, pan tez doszed?? do grzebienia?


Ojciec odwozi 10 letni? c??rk? rano do szko??y, troch? im si? spieszy. Stoj?c na ??wiat??ach c??rka zauwa??a dwa pieski kopuluj?ce ze sob? i pyta: "Tatusiu co te dwa pieski robi??" Tatu?? nie chc?c si? wdawa? w d??u??sze wyja??nienia odpowiada: "C??reczko widocznie ten piesek na g??rze poparzy?? sobie ??apki na rozgrzanym asfalcie a ten piesek na dole pomaga mu, odprowadzaj?c go do domu". C??rka westchn???a i stwierdzi??a: "To tak jak w ??yciu, pr??bujesz komu?? pom??c a on pier**** ci? prosto w du**".


- M???czyzna w ??????tych slipkach ma natychmiast opu??ci? teren p??ywalni - wrzeszczy ratownik.
- A dlaczego mam wyj??? ?
- Bo pan sika.
- Przecie?? wszyscy to robi?...
- Ale tylko Pan z trampoliny.


??ona do m???a:
- Wyk?p dzieciaka, ja ??le si? czuj? i musz? si? po??o??y?.
??ona k??adzie si? spa?, ale zrywa si? s??ysz?c wrzask dziecka.
Wbiega do ??azienki, patrzy, a m??? trzyma dziecko za uszy i wk??ada do
wanny.
- Idioto urwiesz mu uszy!
- A co, mam si? poparzy??



Na miasto napad?? smok. Pali?? domy, po??era?? dziewice i robi?? du??o innych okropnych rzeczy. W mie??cie mieszka??o trzech rycerzy: Du??y, ??redni i Ma??y. Tak wi?c mieszka??cy, gdy tylko u??wiadomili sobie co si? dzieje, co si?? w nogach pobiegli do Du??ego Rycerza po pomoc:
- Du??y Rycerzu, Du??y Rycerzu!
- Ratuj nasz gr??d przed strasznym smokiem!
- W tobie nasza nadzieja!
Du??y Rycerz zmarszczy?? czo??o i rzek??:
- Hmmm...
- Wyprawa na smoka to powa??na sprawa!
- Nie mog? zdecydowa? si? tak od razu.
- Dajcie mi czas do namys??u.
- Przyjdzie po odpowiedz za... no, za tydzie??.
Smok, jak si? zdaje, nie mia?? zamiaru czeka? ani godziny.
C???? by??o robi??
Mieszka??cy pop?dzili co si?? w nogach do ??redniego Rycerza.
- ??redni Rycerzu!
- Ratuj nas przed okrutnym smokiem!
??redni Rycerz na to:
- No, no...
- Walka ze smokiem to nie byle co!
- Musz? si? wcze??niej dobrze zastanowi?
- Sami rozumiecie.
- Odpowiem wam za... za... mo??e za dwa tygodnie?
Rozgoryczeni, bez wi?kszych oczekiwa??, poszli mieszka??cy do Ma??ego Rycerza.
- Ma??y Rycerzu!
- Na nasze miasto napad?? smok!
- Ratuj nas!
Ma??y Rycerz nic nie odpowiedzia??, tylko osiod??a?? konia, w??o??y?? zbroj?, wsiad?? na konia, doby?? miecza i tarczy i ... ju??, ju?? chcia?? odje??d??a?, gdy kt??ry?? z oniemia??ych ze zdziwienia mieszka??c??w wykrztusi?? z siebie:
- Ma??y Rycerzu!
- Ty... ty nie potrzebujesz ani chwili, ??eby si? zastanowi??
A Ma??y Rycerz na to:
- Tu si? nie ma co zastanawia?, tu trzeba spier***** !


C??rka do matki:
- Wiesz mamusiu, wszyscy m???czy??ni s? jednakowi.
- Masz racje kochanie, ale to nie znaczy, ??e musisz to codziennie sprawdza?.


Do autobusu wpadaj? bandyci a ich herszt wo??a:
- Rozbiera? kobiety, gwa??ci? m???czyzn!
Po chwili poprawia pomy??k? wo??aj?c:
- Rozbiera? m???czyzn, gwa??ci? kobiety!
Wtedy z ty??u autobusu dochodzi przymilny g??osik:
- Pieeerwszeee s??ooowo si? liczyyy ...
kasia_tree
Pewne ma????e??stwo, w kt??rym m???czyzna nie m??g?? niestety mie? dzieci, postanowi??o skorzysta? z us??ug tzw. zast?pczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezb?dnych ustale?? i formalno??ci ma????onek wyszed?? na golfa,zostawiaj?c ??on? w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".Przypadek sprawi??, ??e w tym samym dniu w miasteczku zjawi?? si? objazdowy fotograf, specjalizuj?cy si? w zdj?ciach dzieci. Zadzwoni?? do drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzie?? dobry, madame, ja jestem...
- Ale?? wiem, oczekiwa??am pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do ??rodka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwi?? si? fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuj? si? w dzieciach...
- Wspaniale, w??a??nie o to chodzi??o m???owi i mnie. - m??wi kobieta i po chwili pyta sp??oniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No c???? - odpowiada fotograf - my??l?, ??e mo??e pani zda? si? zupe??nie na mnie. Mam du??e do??wiadczenie. Z regu??y zaczynam w k?pieli, tak ze dwa - trzy razy, p????niej zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewno??ci? par? w ??????ku. Nieraz doskona??e efekty osi?ga si? na dywanie w salonie... Naprawd? mo??na si? wyluzowa?...
- "Dywan w salonie..." - My??li kobieta. - "Nic dziwnego, ??e mnie i Harry'emu nic nie wychodzi??o..."
- Droga pani, nie mog? gwarantowa?, ??e ka??de b?dzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale je??eli wypr??buje si? kilkana??cie pozycji, je??eli strzel? z sze??ciu - siedmiu r????nych k?t??w, w??wczas jestem pewien, ??e b?dzie pani zadowolona z rezultatu...
Kobieta z wra??enia zacz???a wachlowa? si? gazet?, a facet nawija dalej:
- Musi si? pani r??wnie?? liczy? z tym, ??e w tym zawodzie, podczas roboty, cz??owiek ca??y czas jest w ruchu. Kr?c? si? tu i tam, wchodz? i wychodz? nieraz kilkana??cie razy w ci?gu minuty, ale prosz? mi wierzy?, ??e rezultaty mojej pracy rzadko zawodz? oczekiwania...
Kobieta usiad??a przy otwartym oknie, spocona z wra??enia...
- Ha! A ??eby pani widzia??a, jak wspaniale wysz??y mi pewne bli??niaki! Zw??aszcza bior?c pod uwag? trudno??ci, jakie ich matka robi??a mi przy wsp????pracy...
- Taka by??a trudna? - spyta??a mdlej?cym g??osem kobieta.
- Straszliwie... ??eby uczciwie zrobi? robot?, musieli??my p??j??? do parku. Ale by?? cyrk! Ludzie t??oczyli si? dooko??a ze wszystkich stron, ??eby zobaczy? mnie w akcji... TRZY GODZINY! Prosz? sobie tylko wyobrazi?: TRZY GODZINY ci???kiej fizycznej pracy! Matka ca??y czas si? dar??a i j?cza??a tak g??o??no,??e z trudem mog??em si? skoncentrowa?. W ko??cu musia??em si? spieszy?, bo zaczyna??o si? robi? ciemno. Ale naprawd? si? wkurzy??em, kiedy wiewi??rki zacz???y mi obgryza? sprz?t...
- Sprz?t... - g??os kobiety by?? ledwo s??yszalny. - Chce pan powiedzie?, ??e wiewi??rki naprawd? obgryz??y panu... khem.. sprz?t..?
-Hehehe, a sk?d??e, po??ama??yby sobie z?by, twardy jest jak hartowana stal... No c????, jestem got??w, rozstawi? tylko statyw i mo??emy si? zabiera? do roboty.
- STATYW ?
- No a jak??e, musze na czym?? oprze? t? armat?, za ci???ka jest, ??eby j? stale nosi?... Prosz? pani! Prosz? pani!!! Jasna cholera............... ZEMDLA?A..............!!!
To jest wersja lo-fi gwnej zawartoci. Aby zobaczy pen wersj z wiksz zawartoci, obrazkami i formatowaniem prosz kliknij tutaj.