Kolejna dawka humoru

Jasio poszed?? z tat? do cyrku. Podczas przedstawienia z uwag? obserwuje, jak m???czyzna przebrany za kowboja je??dzi wok???? areny na koniu i rzuca no??ami w ??cian?, pod kt??r? stoi kobieta. Widzowie klaszcz?.
- Z czego si? oni tak ciesz?? - dziwi si? Jasio. - Przecie?? ani razu nie trafi??!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio m??wi do taty:
- Tato, ty chyba lubi??e?? szko???, prawda?
- A sk?d to wiesz?
- Bo przegl?da??em twoje ??wiadectwa i zauwa??y??em, ??e przez cztery lata nie chcia??e?? sko??czy? sz??stej klasy!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio pyta si? nauczycielki:
- Czy mo??na kara? dzieci za co?? czego nie zrobi??y?
- Oczywi??cie ??e nie...
- To ja nie zrobi??em pracy domowej.
------------------------------------------------------------------------------
Nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu, sk?d bierze si? pr?d?
- Z Afryki - odpowiada Jasiu.
- Czemu tak my??lisz? - pyta nauczycielka.
- Bo kiedy tato wraca z pracy i w???cza telewizor, m??wi: ,,Te cholerne ma??py znowu zabra??y pr?d".
------------------------------------------------------------------------------
Stoi Ja?? na ulicy i wo??a:
- Znalaz??em, znalaz??em, znalaz??em!
Podchodzi starszy pan i pyta Jasia:
- Co znalaz??e???
- Da mi pan z??ot??wk?, to panu powiem - odpowiada Ja??.
Starszy pan daje mu z??ot??wk? i pyta:
- No i co znalaz??e???
- Da pan jeszcze jedn?, to panu powiem.
Starszy pan da?? si? nam??wi? i Ja?? dosta?? drug? z??ot??wk?. Pan go dopytuje:
- No i co znalaz??e????
- Znalaz??em g??upiego, co mi da?? z??otego!
------------------------------------------------------------------------------
W czasie pisemnego sprawdzianu z polskiego nauczyciel m??wi:
- Jasiu, ??ci?gasz od Ma??gosi?!
- Nie, prosz? pana! To ona ode mnie spisywa??a, a ja teraz sprawdzam, czy nie zrobi??a b???d??w...
------------------------------------------------------------------------------
- Pami?tajcie dzieci... - m??wi pani - ??eby nie wyrzuca? ??mieci na ulic?.
- Ja swoich ??mieci nigdy nie wyrzucam! - wyrywa si? Ja??.
- To ??adnie, Jasiu. A co z nimi robisz?
- Nic. One same wypadaj?.
------------------------------------------------------------------------------
Kolega z klasy powiedzia?? Jasiowi, ??e wymy??li?? dobry spos??b na szanta??owanie doros??ych:
- M??wisz tylko "Znam ca??? prawd?" i ka??dy doros??y g??upieje, bo na pewno ma jak??? tajemnic?, kt??rej nie chcia??by ujawni?...
Podekscytowany Jasio postanowi?? wypr??bowa? ??wie??o zdobyt? wiedz? w domu. Podchodzi do mamy i m??wi:
- Znam ca??? prawd?.
I... dosta?? 50 z??otych z przykazaniem, ??eby nic nie m??wi?? ojcu. Zachwycony biegnie szybko do ojca i m??wi:
- Znam ca??? prawd?.
I dosta?? 100 z??otych z zastrze??eniem, ??eby nic nie m??wi?? matce. Rozochocony Ja?? postanowi?? wi?c wypr??bowa? now? metod? r??wnie?? na kim?? spoza rodziny. Nadarzy??a si? okazja, kiedy listonosz przyni??s?? poczt?.
- Znam ca??? prawd?! - m??wi z szelmowskim u??miechem Jasio.
Listonosz poblad??, poczerwienia??, rzuci?? listy na ziemie, roz??o??y?? ramiona i wzruszonym g??osem wyszepta??:
- W takim razie u??ciskaj tatusia...
------------------------------------------------------------------------------
Jasio pyta si? taty:
- Tato, co to jest urlop?
- Urlop - synku jest to taki czas, kiedy przestaje si? robi? to, co ka??e szef, a zaczyna to, co ka??e ??ona.
------------------------------------------------------------------------------
Do apteki wpada blady, dr???cy Jasio:
- Czy ma pani jakie?? ??rodki przeciwb??lowe?
- A co ci? boli ch??opcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec w??a??nie ogl?da moje ??wiadectwo.
------------------------------------------------------------------------------
Wchodzi Jasio na lekcj?, rzuca tornister, k??adzie nogi na ??awk? i krzyczy:
- Sieeeeema!
Widz?c to zszokowana nauczycielka m??wi do Jasia:
- Jasiu, natychmiast podnie?? ten tornister, wyjd?? z klasy i wejd?? jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Tw??j ojciec, kiedy wraca z pracy!
Jasio ze spuszczon? g??ow?, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi pod wp??ywem mocnego kopni?cia otwieraj? si? z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
- Haaaaa! K..., nie spodziewa??a?? si? mnie tak wcze??nie!
------------------------------------------------------------------------------
Pani na polskim ka??e dzieciom opisa?, jak wygl?da praca dyrektora. Po chwili pyta Jasia:
- A ty czemu nic nie piszesz?
Na to Jasiu odpowiada:
- Czekam na sekretark?.
------------------------------------------------------------------------------
Nauczyciel opowiada dzieciom:
- Zim? musicie na siebie bardzo uwa??a?. Kiedy by??em w waszym wieku, to mia??em koleg?, kt??ry dosta?? saneczki. Zje??d??a?? z g??ry, wpad?? w ??nieg, dosta?? zapalenia p??uc i umar??.
W klasie zapad??a cisza. Po chwili Ja?? pyta:
- A co si? sta??o z saneczkami?
------------------------------------------------------------------------------
Dzieci w przedszkolu opowiada??y jak by chcia??y umrze?. Ostatni odezwa?? si? Ja??:
- Ja chcia??bym umrze? tak jak m??j dziadek - cicho, spokojnie, we ??nie, a nie krzycz?c z przera??enia jak jego pasa??erowie.
------------------------------------------------------------------------------
Mama pyta Jasia:
- Dlaczego nie bawisz si? z Grzesiem?
Jasiu na to:
- A ty chcia??aby?? si? bawi? z kim?? takim kto bije, pije i przeklina. Grzesiu nie chce!
------------------------------------------------------------------------------Nauczycielka pyta Piotrka:
- Zrobi??e?? zadanie?
- Prosz? pani, mamusia zachorowa??a i musia??em wszystko w domu robi?...
- Siadaj, dw??ja! A ty Witku, zrobi??e?? zadanie?
- Ja prosz? pani musia??em ojcu pomaga? w polu...
- Siadaj, dw??ja! A ty Jasiu, zrobi??e?? zadanie?
- Jakie zadanie, prosz? pani, m??j brat wyszed?? z wi?zienia, taka balanga by??a, ??e szkoda gada?!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, tr??ja.
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu wraca do domu po pierwszym dniu w szkole.
- Czego nowego si? dowiedzia??a??? - pyta go tata.
- ??e inne dzieci maj? znacznie wi?ksze kieszonkowe...
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? przychodzi ze szko??y sp????niony o dwie godziny. Mama zdenerwowana pyta Jasia.
- Jasiu, czemu tak p????no wracasz ze szko??y?
- By??em u kole??anki.
- Co tam robili??cie?
Ja?? zaczerwieniony pyta:
- A musz? m??wi??
- Musisz.
- Na biologii uczymy si? teraz o rozmna??aniu cz??owieka i ?wiczyli??my przed klas??wk?...
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu wraca ze szko??y.
- No jak by??o w szkole? - pyta matka.
- Na pi??!!
- Naprawd??
- Tak: dw??ja z polskiego, dw??ja z matmy i jedynka z historii.
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? siedzi z mam? w przedziale i ??uje gum?. Na przeciwko niego siedzi starsza pani, kt??ra ci?gle si? do niego u??miecha. W pewnej chwili staruszka zwraca si? do mamy Jasia:
- Ma pani bardzo m?drego synka, ale niech on juz nic nie m??wi, bo bez aparatu s??uchowego jestem kompletnie g??ucha.
------------------------------------------------------------------------------
Rodzice z ma??ym Jasiem poszli do restauracji. Tata ch??opca sk??ada zam??wienie:
- Teraz poprosz? dwa kieliszki czerwonego wina.
Kelner odszed?? a Jasiu pyta tat?:
- Jak to, mama nie b?dzie z nami pi??a?
------------------------------------------------------------------------------
Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
- "Bardzo prosimy ju?? nigdy wi?cej nie bi? Jasia! Bo to s??abe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, ??e w obronie w??asnej..."
------------------------------------------------------------------------------
Jasio wpada do domu i krzyczy:
- Hurra!! Mamo, nasi g??r?!!
- Co takiego? A gdzie Wojtu???
- Jeszcze go bij?!
------------------------------------------------------------------------------
W przedszkolu Wacek pyta Jasia:
- Masz b?ka?
- Nie, ju?? pu??ci??em!!!!
------------------------------------------------------------------------------
??ona pyta si? m???a, kt??ry wr??ci?? z wywiad??wki ich syna:
- No i co m??wi??a wychowawczyni o post?pach naszego Jasia?
- "Co m??wi??a?", "Co m??wi??a?" - to jeste?? cala Ty, wys??a??a?? mnie na wywiad??wk? i nawet nie powiedzia??a?? do kt??rej szko??y chodzi nasz syn...
------------------------------------------------------------------------------
- Jasiu, musz? ci? pochwali?. Ostatnio podci?gn???e?? si? z matematyki. Jak to si? sta??o?
- Po prostu,taty nie by??o w domu...
------------------------------------------------------------------------------
Ma??y Jasio jedzie z mam? w tramwaju. W pewnym momencie nagle krzyczy:
- Patrz mama jaka gruba baba! Ona ma brzuch a?? na kolanach!
Zawstydzona mama wzi???a Jasia za r?k? i wysiad??a. T??umaczy malcowi:
- Jasiu takich rzeczy nie m??wi si? na g??os. O tym mo??emy sobie porozmawia? w domu!
Jad? z powrotem tramwajem i znowu ta sama baba siedzi. A Jasio krzyczy:
- Mama, o tej grubej babie to my sobie w domu pogadamy nie??!!!
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? chwali si? kolegom, ??e umie bezb???dnie odczyta? czasze s??o??ca.
- A jak w nocy rozpoznajesz, kt??ra jest godzina? - pytaj? koledzy.
- Otwieram okno i g??o??no krzycz?. Zawsze kto?? odpowie: "Co za debil wrzeszczy o drugiej w nocy?!"
------------------------------------------------------------------------------
Na lekcji chemii pani zrobi??a do??wiadczenie. Mia??a trzy prob??wki. Do jednej wla??a wody i alkoholu i wrzuci??a robaka, do drugiej wla??a wody i tytoniu i wrzuci??a robaka, a do trzeciej wla??a wody i wrzuci??a robaka. W pierwszej prob??wce robak p??ywa, p??ywa i zdech??. W drugiej robak tak??e p??ywa, p??ywa i zdech??. W trzeciej robak p??ywa, p??ywa i nie zdech??. Na ko??cu do??wiadczenia pani pyta Jasia:
- Jaki wyci?gniesz z tego wniosek?
Jasiu odpowiada:
- Kto pije i pali nie ma robali!
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? i Wiktor rozmawiaj?:
- Uprawia??e?? ju?? kiedy?? seks? - pyta Wiktor Jasia.
- Tak, to wspania??e uczucie, m??g??bym to robi? ca??y czas.
- A mo??esz mi zdradzi? z kim? - dopytuje Wiktor.
- Co? A do tego s? potrzebne dwie osoby?
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu mia?? s??abe oceny. Mama m??wi wi?c do taty :
- Porozmawiaj z Jasiem po m?sku, zobacz jego oceny, przem??w mu do rozumu.
Ojciec pomy??la??, wzi??? flach? i puka do Jasia.
- Mog? wej????
- Wejd?? tato.
- Przyszed??em pogada?, dziobniemy po kieliszku?
Popili troszk?.
- Mo??e zapalimy? - pyta ojciec.
Jasiu zdziwiony si? zgadza. Po jakim?? czasie ojciec pyta:
- No to co, mo??e jaki?? ??wierszczyk? - i wyjmuje z r?kawa pornosy, ogl?daj?, a Jasio zaczerwieniony pyta go:
- Tata, a kto ma takie dziewczyny?
- Prymusi, synu, prymusi!
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu rozmawia z ojcem:
- Tatusiu, chyba musze i??? do okulisty.
- Dlaczego? - pyta go ojciec.
- Bo od dawna nie widz? kieszonkowego, kt??re mia??e?? mi dawa?...
------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi Jasio do mamy i m??wi:
- Mamo, dlaczego tak ostatnio uty??a???
- Bo widzisz synku, spodziewam si? wkr??tce twojego braciszka.
- A, to ja ju?? wiem, dlaczego przyty?? nasz ksi?dz proboszcz.
- Dlaczego?
- Bo m??wi??, ??e spodziewa si? wikarego...
------------------------------------------------------------------------------
W mieszkaniu pa??stwa Kowalskich trwa remont. Jasiu przybiega do mamy:
- Mamo! Mamo! Przewr??ci??em drabin?!
- To szybko j? postaw, ??eby tata si? nie dowiedzia??!
- Ale tata ju?? wie! W??a??nie wisi na ??yrandolu!
------------------------------------------------------------------------------
Pani na lekcji plastyki zada??a dzieciom, ??eby narysowa??y krow? jak je traw?. Jasiu nic nie rysuje. Po chwili podchodzi do niego nauczycielka i pyta:
- Jasiu, czemu nic nie rysujesz?
- Bo krowa zjad??a traw? i sobie posz??a!
------------------------------------------------------------------------------
Dziadku, jestem z ciebie taki dumny - m??wi Jasiu. - Nauczy??am si? od ciebie tylu m?drych rzeczy.
- Jakich? - pyta dziadek.
- No wiesz, jak kichniesz, to zawsze zas??aniasz usta d??oni?.
- Jasiu... - odpowiada dziadek. - jak??e inaczej m??g??bym z??apa? szcz?k??
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu mia?? za zadanie domowe napisa? "Kto to jest kawaler?" i opisa? go kr??tko. Ja?? nie wiedzia?? kto to wi?c poszed?? do taty i pyta go:
- Tato, kto to jest kawaler? - tata po zastanowieniu pokazuje mu m??od? par?. - Ca??owali si? wczoraj. Powinni pomy??le? o ??lubie.
Jasiu nie zrozumia?? wi?c poszed?? do mamy...
- Mamo, kto to jest kawaler?
Po zastanowieniu mama wymienia mu przyk??ady:
- Tw??j szkolny kolega Radek - ten, za kt??rym szaleje twoja pani nauczycielka...
Ja?? ponownie nie zrozumia?? wi?c poszed?? do siostry...
- Basiu, kto to jest kawaler?
- Chce si? o??eni?... - odpowiada po chwili Basia - ale nie chce wyj??? za wredn? ma??p?.
Jasiu po zastanowieniu napisa?? wypracowanie.
W szkole...
- Jasiu, przeczytaj nam swoje wypracowanie - prosi pani.
- Kawaler to m??j szkolny kolega - Radek, ten za kt??rym szaleje moja nauczycielka, ca??owali si? wczoraj, powinien pomy??le? o ??lubie, chce si? o??eni?, ale nie chce wyj??? za wredn? ma??p?!
------------------------------------------------------------------------------
- Jasiu, sk?d masz takiego wielkiego siniaka na czole?
- To od my??lenia, mamo.
- Jak to od my??lenia?
- My??la??em, ??e Kazik nie trafi mnie kamieniem.
------------------------------------------------------------------------------
Mamo, czy to prawda, ??e B??g nas karmi? - pyta Jasiu.
- Prawda, synku.
- Mamo, a czy to prawda, ??e bocian przynosi dzieci?
- Tak, synku.
- A czy prawd? jest to, ??e ??wi?ty Miko??aj przynosi nam prezenty?
- Tak.
- To po co trzymamy w domu tatusia?
------------------------------------------------------------------------------
Jasio m??wi do taty:
- Tato, ale ty masz szcz???cie!
- Dlaczego tak s?dzisz, synu?
- Bo nie b?dziesz mi musia?? kupowa? podr?cznik??w - zosta??em na drugi rok w tej samej klasie!
------------------------------------------------------------------------------
Nauczyciel j?zyka polskiego zada?? dzieciom aby napisa??y wypracowanie pt. "Co to jest lenistwo". Na drugi dzie?? nauczyciel zebra?? zeszyty. Wszystkie wypracowania, kt??re przeczyta?? podoba??y mu si?, ale zastanawia?? si? nad prac? Jasia. Napisa?? on na samej g??rze pierwszej tytu?? pracy, druga by??a ca??kiem pusta a na trzeciej na samym dole by??o napisane: "To dopiero jest lenistwo".
------------------------------------------------------------------------------
Pani w liceum agituje m??odzie??:
- Ja to b?d? g??osowa??a na tych wspania??ych kandydat??w z SLD. Kto jeszcze b?dzie na nich g??osowa???
Wszyscy podnosz? r?ce do g??ry opr??cz Jasia.
- A ty czemu nie podnosisz? - pyta si? pani.
- No bo ja b?d? na UPR g??osowa?? - m??wi lekko przestraszony Ja??.
- Jak to? A czemu?
- No bo m??j tata na nich b?dzie g??osowa??, moja mama i m??j brat. To ja te??.
- Ale s??uchaj... - m??wi pani. - To nie jest ??aden pow??d! Pomy??l tylko... Jakby twoja mama by??a prostytutk?, tatu?? pijakiem, a brat z??odziejem, to ty...
- To ja bym wtedy pewnie g??osowa?? na SLD - odpowiada szybko ch??opak...
------------------------------------------------------------------------------
Tata m??wi do Jasia:
- Co powiedzia?? Kowalski, kiedy st??uk??e?? szyb? w jego biurze?
- A mam omin?? przekle??stwa?
- Tak.
-To nic nie m??wi??...
------------------------------------------------------------------------------
Mama pyta Jasia:
- Dlaczego obgryzasz paznokcie?
Jasio milczy, wi?c mama chc?c skarci? synka m??wi:
- Widzisz g??upota zjad??a ci rozum.
Na to Ja??:
- I paznokcie te??!
------------------------------------------------------------------------------
Babcia m??wi do Jasia:
- Jasiu, jak nie b?dziesz grzeszy? to p??jdziesz do nieba, a jak b?dziesz grzeszy? to p??jdziesz do piek??a!
- A co mam zrobi? ??eby p??j??? do kina? - pyta Jasiu.
------------------------------------------------------------------------------
Na lekcji religii ksi?dz pyta dzieci, kto by chcia?? p??j??? do nieba. Wszystkie dzieci podnios??y r?ce tylko Jasiu nie podni??s??. Ksi?dz pyta Jasia.
- Czemu nie chcesz i??? do nieba?
Na to Jasiu:
- Um??wi??em si? z mam?, ??e zaraz po lekcjach wr??c? do domu.
------------------------------------------------------------------------------
- Babciu, babciu, a czym babcia do nas przyjecha??a? - pyta Jasiu.
- Poci?gem, wnusiu, poci?giem.
- Taaaak...? A tatu?? powiedzia??, ??e babci? diabli przynie??li.
------------------------------------------------------------------------------
Policjant stoi przy automacie do kawy. Wrzuca monet? - kubek si? nape??nia. Wypija, wrzuca kolejn? monet? i powtarza czynno???. Robi si? kolejka.
- Panie, pospiesz si? pan!
- Nie ma g??upich, ja ca??y czas wygrywam!
------------------------------------------------------------------------------
W szkole nauczycielka zwraca si? do ucznia:
- Jasiu, wymie?? jakiego?? ssaka ??ownego.
- Ssaka ssaka... No, na przyk??ad my??liwy.
------------------------------------------------------------------------------
Prosz? pani, ja si? w pani chyba zakocha??em - m??wi dziesi?cioletni Ja?? do nauczycielki.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubi? dzieci.
A Jasiu na to:
- A kto lubi, b?dziemy uwa??a?.
------------------------------------------------------------------------------
Jasio przynosi do domu torb? pe??n? jab??ek. Mama pyta:
- Sk?d masz te jab??ka?
Na to Jasiu:
- Od s?siada.
- A on o tym wie?
- No pewnie, przecie?? mnie goni??.
------------------------------------------------------------------------------
Podczas przerwy Jasio podchodzi do nauczycielki i m??wi:
- Nie chc? nikogo straszy?, ale m??j tato m??wi??, ??e je??li dostan? jeszcze jedn? uwag? do dzienniczka, to kto?? dostanie w sk??r?!
------------------------------------------------------------------------------
Po ??niadaniu mama m??wi do Jasia:
- Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie p??jdziesz do szko??y z takimi brudnymi r?kami!
A Ja?? na to:
- Dobrze, skoro si? tak upierasz, zostan? w domu...
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu napisa?? na tablicy "Fczoraj by??am f szkole". Zdenerwowana nauczycielka pyta innego ucznia:
- Czy tw??j kolega napisa?? poprawnie to zdanie?
- Oczywi??cie ??e nie. Przecie?? wczoraj by??a niedziela!
------------------------------------------------------------------------------
Nauczycielka do Jasia:
- Przyznaj si?, ??ci?ga??e?? od Ma??gosi!
- Sk?d pani to wie?
- Bo obok ostatniego pytania ona napisa??a: "nie wiem", a ty napisa??e??: "ja te??".
------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi Jasiu do domu i ma ca??e ubranie podziurawione. Mama si? pyta:
- Jasiu, co ci si? sta??o?!?
- Nic, bawili??my si? w sklep i ja by??em serem szwajcarskim.
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu jest z tat? w operze:
- Tato, dlaczego ten pan grozi tamtej pani kijem?
- Nie Jasiu, on jej dyryguje.
- A dlaczego ona tak g??o??no krzyczy?
------------------------------------------------------------------------------
Jasio dosta?? za kar? w pup? od ojca.
- Tato, a jak ty by??e?? ma??y to te?? dostawa??e?? od swojego ojca?
- Tak.
- A dziadek jak by?? ma??y to dostawa?? od swojego ojca?
- Tak.
- Ciekaw jestem, co za idiota to wszystko zacz???!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio pisze list do ??wi?tego Miko??aja:
- Kochany ??wi?ty Miko??aju, przy??lij mi braciszka!
??wi?ty Miko??aj odpowiada:
- Przy??lij mi mamusi?!
------------------------------------------------------------------------------
Tata krzyczy na Jasia:
- I znowu pa??a z historii!
- To przez Jagie?????. - t??umaczy si? Ja??.
- To nie zadawaj mi si? wi?cej z tym ??obuzem!
------------------------------------------------------------------------------
Ma??y Ja?? pyta mam?:
- Mamo sk?d si? wzi???em?
- No wiesz... bocian ci? przyni??s??!
- Dobrze, rozumiem, bocian jest dystrybutorem, ale kto jest producentem?!?
------------------------------------------------------------------------------
Pani na lekcji polskiego pyta czy kto?? umie powiedzie? zdanie, w kt??rym wyst?powa??by ptak.
Zg??asza si? Jasio i m??wi:
- Tata przyszed?? do domy nawalony jak szpak.
- Brawo..., a teraz powiedz zdanie z dwoma ptakami.
- Tata przyszed?? do domu nawalony jak szpak i wywin??? or??a w korytarzu.
- A z trzema ptakami?
- Tata przyszed?? do domu nawalony jak szpak, wywin??? or??a w korytarzu i pu??ci?? pawia.
- A z czterema ptakami?
- Tata przyszed?? do domu nawalony jak szpak, wywin??? or??a w korytarzu, pu??ci?? pawia i z nosa wylecia?? mu gil.
- Z pi?cioma ptakami na pewno ci si? nie uda - m??wi pani.
Jasio jednak pr??buje i m??wi:
- Tata przyszed?? do domu nawalony jak szpak, wywin??? or??a w korytarzu, pu??ci?? pawia, z nosa wylecia?? mu gil i poszed?? dalej pi? na s?pa!
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu pyta si? ojca:
-Tato, ile kilometr??w ma Nil?
- Nie wiem.
- A kto to by?? Jan Henryk D?browski?
- Nie wiem.
- A stolic? jakiego pa??stwa jest Madryt?
- Jasiu nie m?cz tatusia - prosi matka.
- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak si? nie b?dzie pyta??,to niczego sie nie dowie.
------------------------------------------------------------------------------
- Tatusiu, tatusiu, Marsjanie to nasi przyjaciele czy wrogowie?
- Czemu pytasz Jasiu?
- Bo przylecia?? wielki statek kosmiczny i zabra?? babcie.
- Aa, w takim razie to przyjaciele.
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? wraca wieczorem ze szko??y i od razu k??adzie si? spa?.
- Lekcje odrobi??e??? - pyta zdziwiona mama.
- Nie!
- Dlaczego?!
- Bo nasza pani powiedzia??a, ??e jak przeczyta jeszcze jedno moje wypracowanie to umrze na zawa??! A niech sobie po??yje!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio m??wi do mamy:
- Wiesz mamo, Kazio wczoraj przyszed?? brudny do szko??y pani go za kar? wys??a??a do domu!!!
- I co pomog??o??
- Tak, dzisiaj cala klasa przysz??a brudna.
------------------------------------------------------------------------------
Jasio m??wi:
- Mamo, dzi?? na lekcji pan od matematyki mnie pochwali??!
- To bardzo ??adnie, a co powiedzia???
- ??e wszyscy jeste??my idiotami, a ja najwi?kszym!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio do taty:
- Gdzie le??? Bahamy?
- Spytaj si? matki, ona ostatnio sprz?ta??a.
------------------------------------------------------------------------------
Jasiu chce pop??ywa? i pyta ratownika o zgod?:
- Czy mog? pop??ywa? w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokaza? jak p??ywasz.
Jasiu zaczyna. Robi fiko??ki, p??ywa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczy??e?? si? tak p??ywa??
- Tata wyrzuca?? mnie na ??rodek jeziora.
- To pewnie trudno by??o dop??yn?? do brzegu?
- Nie - m??wi Jasiu. Najtrudniej by??o wydosta? si? z worka.
------------------------------------------------------------------------------
Pani pyta Jasia:
- Dlaczego nie by??e?? wczoraj w szkole?
- Bo musia??em krow? zaprowadzi? do byka.
- A tata nie m??g?? tego zrobi??
- Nie, prosz? pani. To musia?? by? byk.
------------------------------------------------------------------------------
-Tatusiu, czemu Indianie maluj? sobie twarze? - pyta Jasiu
-Bo, w ten spos??b przygotowuj? si? do walki.
-Wi?c, uwa??aj, bo mama od godziny siedzi w ??azience i si? maluje.
------------------------------------------------------------------------------
Pani w przedszkolu pyta Jasia:
-Ile jest 2 + 1?
-Trzy!
-Bardzo dobrze Jasiu - m??wi zadowolona nauczycielka - w nagrod? dostaniesz trzy cukierki.
-Szkoda,??e nie powiedzia??em pi?? - wzdycha Ja??.
------------------------------------------------------------------------------
Ja?? pyta taty
- Dlaczego Morze Czarne jest czarne?
- Nie m??g??by?? zadawa? m?drzejszych pyta???
- No dobrze, a kto zabi?? Morze Martwe?
------------------------------------------------------------------------------
Po latach spotyka Jasio nauczycielk? z liceum.
- Co u ciebie s??ycha? Jasiu, co porabiasz? - pyta go nauczycielka.
- A wie Pani, chemi? wyk??adam.
- Niemo??liwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce"...
------------------------------------------------------------------------------
Mama do synka:
- Jasiu, kiedy poprawisz jedynk? z matmy?
- Nie wiem. Nauczycielka nie wypuszcza dziennika z r?k.
------------------------------------------------------------------------------
- Mamusiu, mamusiu! - krzyczy Jasio. - A co robi bocian jak przyniesie dziecko?
Na to mama:
- Odwraca si? na bok i ??pi.
------------------------------------------------------------------------------
Po zako??czeniu roku szkolnego Jasio przychodzi do domu bardzo smutny.
- Co si? sta??o? - pyta zatroskana mama.
- Sp????ni??em si? do szko??y i zosta??o dla mnie ju?? tylko najgorsze ??wiadectwo...
------------------------------------------------------------------------------
Wraca Jasiu do domu z zako??czenia roku szkolnego i w drzwiach wita go tata:
- Witaj Jasiu, i jak tam ??wiadectwo?
- Tatusiu, co tam ??wiadectwo. Wa??ne ??eby??my zdrowi byli!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio wraca ze szko??y z pokrwawionym nosem.
- Co ci si? sta??o? - pyta mama.
- To przez tego magika z cyrku, kt??ry podczas przedstawienia wyci?gn? mi z nosa z??ot? monet?!
- I zostawi?? ci? w takim stanie?
- O nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali nast?pnych monet!
------------------------------------------------------------------------------
Jasio pyta taty:
- Tato, umisz si? podpisywa? z zamkni?tymi oczami??
- A czemu pytasz?
- Bo trzeba podpisa? kilka ocen w moim dzienniczku.
------------------------------------------------------------------------------
Nauczycielka do Jasia:
- Bardzo ??adny rysunek, ale przyznaj si?, kto go narysowa??, ojciec czy matka?
- Nie wiem, ja ju?? spa??em.
------------------------------------------------------------------------------