Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: CIEKAWOSTKI
LFC FAN SITE > My kibice > Pogawędki o wszystkim
Stron: 1, 2
skuter69
Zorganizowana grupa stworzona by .... wsadzać palce w bigos rolleyes.gif

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8...jaca_palce.html
Katun
skuter69
Katun laugh.gif laugh.gif
co prawda to nie nasz swojski kołchoz ale kwalifikuje się . Biedny mały Adolf te nigry z wal-martu zrobiły mu to drugi rok z koleii .
Hail Mnie Samemu
Katun
A pomyśleć, że jeszcze wczoraj myślałem, że jak będę miał córkę, to będzie miała na imię Agnieszka laugh.gif
skuter69
CYTAT(Katun @ 19-12-2008 - 14:04) *
A pomyśleć, że jeszcze wczoraj myślałem, że jak będę miał córkę, to będzie miała na imię Agnieszka laugh.gif


A od dzisiaj już wiesz że będzie trojga imion : Whait Praid Siemianowic lub Only Blue Ruch
Rubin
Ten materiał raczej nie nadaje się do działu Humor jednak musicie to obejrzeć, bo po prostu miażdży. Świetny filmik, sam oglądałem go kilka razy nie wierząc w niektóre absurdalne wręcz odpowiedzi. I po obejrzeniu go odniosłem wrażenie, że niektórym Amerykanom musi wydawać się, że USA to cały świat. Jak można nie wiedzieć ile kątów ma trójkąt.. no jak?! Muszę jeszcze coś zacytować bo to mnie chyba najbardziej zszokowało:

- What is the currency used in the United Kingdom?
- ???? [shocked] ... What.. what is the United Kingdom? I don't know.
blink.gif

Americans are NOT stupid.. they are Fools!
vincii
Zdumiewające ohmy.gif
szuti
CYTAT(Rubin @ 31-12-2009 - 17:27) *
Ten materiał raczej nie nadaje się do działu Humor jednak musicie to obejrzeć, bo po prostu miażdży. Świetny filmik, sam oglądałem go kilka razy nie wierząc w niektóre absurdalne wręcz odpowiedzi. I po obejrzeniu go odniosłem wrażenie, że niektórym Amerykanom musi wydawać się, że USA to cały świat. Jak można nie wiedzieć ile kątów ma trójkąt.. no jak?! Muszę jeszcze coś zacytować bo to mnie chyba najbardziej zszokowało:

- What is the currency used in the United Kingdom?
- ???? [shocked] ... What.. what is the United Kingdom? I don't know.
blink.gif

Americans are NOT stupid.. they are Fools!

1. stare
2. side to nie kat ale bok
3. na calym swiecie jest pelno idiotow, nie mieszkaja oniwylacznie w usa,
zaloze sie ze jesli bys spytal 10 losowo dobranych osob w Polsce o stolice zjednoczonego krolestwa to pewnie 5 na 10 osob nie podaloby prawidlowej odpowiedzi... podobnie z reszta pytan...
aselto
albo zapytal o stolice stanu texas...

Oni maja tam swoj swiat, ich kraj jest wiekszy niz nasza cala europa, a zapewne sam nie wiesz wszystkich stolic w europie.
Clapek13
CYTAT(aselto @ 31-12-2009 - 16:51) *
albo zapytal o stolice stanu texas...

Oni maja tam swoj swiat, ich kraj jest wiekszy niz nasza cala europa, a zapewne sam nie wiesz wszystkich stolic w europie.

To byś sie zdziwił... teraz w gimnazjum dzieci uczą krajów i stolic całej europy, azji obu ameryk i afryki... dry.gif
smyku
CYTAT(szuti @ 31-12-2009 - 15:53) *
1. stare
2. side to nie kat ale bok
3. na calym swiecie jest pelno idiotow, nie mieszkaja oniwylacznie w usa,
zaloze sie ze jesli bys spytal 10 losowo dobranych osob w Polsce o stolice zjednoczonego krolestwa to pewnie 5 na 10 osob nie podaloby prawidlowej odpowiedzi... podobnie z reszta pytan...


No masz racje, na całym świecie jest mnóstwo idiotów, ale śmiem twierdzić, że przeciętny Polak jest wszechstronniej wykształcony niż przeciętny amerykanin. Owszem, mają mnóstwo noblistów, bo łożą na naukę sporo i naukowcy mają kasy w bród.

Ale przeciętny "john smith" jest głupszy od przeciętnego kowalskiego.

Widziałem na tubie parę nagrań jak reporter pytał się o np. największe zagrożenia dla USA (kraje), mówili o Korei i zaznaczali na mapie świata Indie... na pytanie czy "wydarzenia z gwiezdnych wojen kręcono na podstawie autentycznych wydarzeń (prawda, fałsz) mówili prawda... albo "kraj na literę "u"" - Utah wink.gif

pozdrówka
paulinqa
smyku byles kiedy w stanach, ze wyrazasz takie sady, czy tylko ogladales kilka filmikow na jutubie?
ja zawsze mam nadzieje, ze jednak zastanawiasz sie nad tym co powiesz, ze wiesz dlaczego wyrazasz takie sady i jestes przekonany o ich racji, ale coraz czesciej mnie zasmucasz.

jesdnym jest to, jaki jest tam poziom nauki, drugim to czy ludzie chca sie uczyc. a uczyc sie najczesciej nie chca. poziom nauczania jest duzo wyzszy od naszego, ale nie kazdy musi wszystko wiedziec. z takiego zalozenia tam wychodza i nie ma tak jak w polsce "moj przedmiot jest najwazniejszy i bedziesz sie go uczyl" tam wychodza z zalozenia, ze jak ktos ma talent do matematyki to nie bedzie sie na sile uczyl historii.

wiec z jednej strony tworza pokolenia idiotow, ale tez z drugiej strony jak najbardziej profesjonalistow i geniuszy.

nie wiesz, nie byles, nie sadz.
jak Ty to mowisz kazdy polak jest najmadrzejszy i jest ekspertem lepszym niz najlepszy uczony. wlasnie tak sie zacowujesz czasem moj drogi. troche refleksji nad soba zycze Tobie i kazdemu w nowym roku...


(nie, nie jestem idealna)
smyku
CYTAT(paulinqa @ 01-01-2010 - 16:53) *
smyku byles kiedy w stanach, ze wyrazasz takie sady, czy tylko ogladales kilka filmikow na jutubie?
ja zawsze mam nadzieje, ze jednak zastanawiasz sie nad tym co powiesz, ze wiesz dlaczego wyrazasz takie sady i jestes przekonany o ich racji, ale coraz czesciej mnie zasmucasz.

jesdnym jest to, jaki jest tam poziom nauki, drugim to czy ludzie chca sie uczyc. a uczyc sie najczesciej nie chca. poziom nauczania jest duzo wyzszy od naszego, ale nie kazdy musi wszystko wiedziec. z takiego zalozenia tam wychodza i nie ma tak jak w polsce "moj przedmiot jest najwazniejszy i bedziesz sie go uczyl" tam wychodza z zalozenia, ze jak ktos ma talent do matematyki to nie bedzie sie na sile uczyl historii.

wiec z jednej strony tworza pokolenia idiotow, ale tez z drugiej strony jak najbardziej profesjonalistow i geniuszy.

nie wiesz, nie byles, nie sadz.
jak Ty to mowisz kazdy polak jest najmadrzejszy i jest ekspertem lepszym niz najlepszy uczony. wlasnie tak sie zacowujesz czasem moj drogi. troche refleksji nad soba zycze Tobie i kazdemu w nowym roku...


(nie, nie jestem idealna)


No tak, jak to czytałem ostatnio w dziale Action Redaction w CDA - "nie warto czytać książek bo 90% polaków nie czyta, więc na spotkaniach ze znajomymi taki "wyobcowany" człowiek nie będzie miał z kim i o czym porozmawiać. Na tej zasadzie nie warto się uczyć tej przysłowiowej historii jak ktoś z matematyki jest dobry. Skończy się to tym, że niedługo jeden człowiek będzie robił jedną rzecz, bo tylko tego go nauczą. Będzie "jeden od odkręcania żarówki, drugi od trzymania nowej, trzeci od trzymania stołka, czwarty od wkręcania żarówki". Przesada, ale celowa.

Ja nie twierdze, że należy znać się na wszystkim, ale powinno się mieć OGÓLNĄ wiedzę na pewne tematy (żeby na przykład wiedzieć, że nie należy wsadzać łapy do gorącej wody, czy lać wody na rozgrzany olej - chemia) i inne takie nieco bardziej hmm złożone kwestie, no i oczywiście mieć możliwość zgłębiania tajników tego, na czym się znamy najbardziej.

Problem jednak w tym, że większość ludzi jest raczej przeciętna, nie są wybitni w niczym, średni we wszystkim. Więc co z nimi? Oni z kolei nie będą się nic uczyć, bo nie mają swojego "konika"?

A do USA mam uraz, mogę być więc skrajnie nieobiektywny, ale ten kraj jest winien wielu wojen, śmierci, chorób, głodu. Moim marzeniem by było jakby zupełnie Ameryka zniknęła, niczym Atlantyda. smile.gif A tak to mamy tyle, że gdzie łapy nie włoży rząd i armia USA, mamy porażki, śmierć wielu niewinnych i głód.
paulinqa
ten kraj moze i jest winny w wielu sprawach, ale tyle samo mu zawdzieczasz, jak nie wiecej.
tak ogolna wiedze? masz to w naszej polskiej przecietnej szkole? bo ja w klasie artystyczno - humanistycznej musialam sie uczyc chemii czy fizyki i nie bylo zmiluj, co z tego, ze potrafilam napisac dobre wypracowanie, czy olimpiade z historii tak, ze od 6 lat nie bylo lepszego wyniku w szkole.

i nie ma ludzi przecietnych (bo z tego co widze to ci bez talentow) kazdy jakis ma. wiekszy czy mniejszy, czy do zapamietywania dat, czy do picia alkoholu. nikt nie jest poszkodowany, wyalienowany i pozbawiony praw do bycia. tylko od danej osoby zalezy czy to co ma wykorzysta.

powraajac do stanow tam poziom nauczania jest duuuuzo wyzszy niz u nas, ale niewiele osob z tego korzysta. tam masz okreslona ilosc pnktow, ktore masz zdobyc na koniec roku, zeby przejsc do nastepnej klasy. nie wazne czy beda to punkty zdobyte z biologii czy jezyka hiszpanskiego.

a tak juz kompletnie powracajac do tematu widziales cos kiedys powaznego na youtube? bo ja poza tym, ze nauczylam sie skladac koszulki "chinskim" sposobem to nie
Clapek13
CYTAT(smyku @ 01-01-2010 - 17:53) *
CYTAT(paulinqa @ 01-01-2010 - 16:53) *
smyku byles kiedy w stanach, ze wyrazasz takie sady, czy tylko ogladales kilka filmikow na jutubie?
ja zawsze mam nadzieje, ze jednak zastanawiasz sie nad tym co powiesz, ze wiesz dlaczego wyrazasz takie sady i jestes przekonany o ich racji, ale coraz czesciej mnie zasmucasz.

jesdnym jest to, jaki jest tam poziom nauki, drugim to czy ludzie chca sie uczyc. a uczyc sie najczesciej nie chca. poziom nauczania jest duzo wyzszy od naszego, ale nie kazdy musi wszystko wiedziec. z takiego zalozenia tam wychodza i nie ma tak jak w polsce "moj przedmiot jest najwazniejszy i bedziesz sie go uczyl" tam wychodza z zalozenia, ze jak ktos ma talent do matematyki to nie bedzie sie na sile uczyl historii.

wiec z jednej strony tworza pokolenia idiotow, ale tez z drugiej strony jak najbardziej profesjonalistow i geniuszy.

nie wiesz, nie byles, nie sadz.
jak Ty to mowisz kazdy polak jest najmadrzejszy i jest ekspertem lepszym niz najlepszy uczony. wlasnie tak sie zacowujesz czasem moj drogi. troche refleksji nad soba zycze Tobie i kazdemu w nowym roku...


(nie, nie jestem idealna)


No tak, jak to czytałem ostatnio w dziale Action Redaction w CDA - "nie warto czytać książek bo 90% polaków nie czyta, więc na spotkaniach ze znajomymi taki "wyobcowany" człowiek nie będzie miał z kim i o czym porozmawiać. Na tej zasadzie nie warto się uczyć tej przysłowiowej historii jak ktoś z matematyki jest dobry. Skończy się to tym, że niedługo jeden człowiek będzie robił jedną rzecz, bo tylko tego go nauczą. Będzie "jeden od odkręcania żarówki, drugi od trzymania nowej, trzeci od trzymania stołka, czwarty od wkręcania żarówki". Przesada, ale celowa.

Ja nie twierdze, że należy znać się na wszystkim, ale powinno się mieć OGÓLNĄ wiedzę na pewne tematy (żeby na przykład wiedzieć, że nie należy wsadzać łapy do gorącej wody, czy lać wody na rozgrzany olej - chemia) i inne takie nieco bardziej hmm złożone kwestie, no i oczywiście mieć możliwość zgłębiania tajników tego, na czym się znamy najbardziej.

Problem jednak w tym, że większość ludzi jest raczej przeciętna, nie są wybitni w niczym, średni we wszystkim. Więc co z nimi? Oni z kolei nie będą się nic uczyć, bo nie mają swojego "konika"?

A do USA mam uraz, mogę być więc skrajnie nieobiektywny, ale ten kraj jest winien wielu wojen, śmierci, chorób, głodu. Moim marzeniem by było jakby zupełnie Ameryka zniknęła, niczym Atlantyda. smile.gif A tak to mamy tyle, że gdzie łapy nie włoży rząd i armia USA, mamy porażki, śmierć wielu niewinnych i głód.

No dobra zgadzam sie z tobą co do tego że trzeba mieć jakąś wiedze podstawową natomiast w polskich szkołach nie uczą do życia tylko do testów... co wg mnie nie ma najmniejszego sensu... No bo tak szczerze powiedziawszy to na co w życiu sie przyda np informatykowi czy elektrykowi wiedza na temat otrzymywania soli czy reakcji redoks... No przecież to paranoja ;/ i nie mowie tutaj o LO tylko o technikach... Bo idąc do LO trzeba mieć w pamięci że jednak to jest liceum ogólnokształcące i nauczają tam wszystkiego co sie da... Ale np ja jestem w technikum na profilu informatycznym to na co mi ta wiedza z dziedziny chemii? ja rozumiem podstawy które mi sie kiedyś mogą przydać ale otrzymywanie soli? nie sądze... Tak samo nie rozumiem dlaczego religie sa 2 w tygodniu a biologia tylko 1... Biologia to nauka o środowisku otaczającym nas... Więc moge ścierpieć że sie ucze np o układzie pokarmowym czy oddechowym... Bardzo fajnym przedmiotem są podstawy przedsiębiorczości gdzie ucze sie o podatkach czy krokach jakie musze podjąć aby założyć własną firme właśnie o taką nauke chodzi a nie np jakieś prawa gazowe... Polska pod względem nuczania jest wg mnie pokaleczona... uczy wszystkiego a w praktyce niczego... ;/ takie jest moje odczucie bo zamiast zajmować sie przedmiotami wiodącymi na moim profilu to ja kuje chemie, geografie czy religie no ludzie powagi troche...
smyku
CYTAT(paulinqa @ 01-01-2010 - 18:10) *
ten kraj moze i jest winny w wielu sprawach, ale tyle sam mu zawdzieczasz, jak nie wiecej. tak ogolna wiedze? masz to w nasdzej polskiej przecietnej szkole? bo ja w klasie artystyczno - humanistycznej musialam sie uczyc chemii czy fizyki i nie bylo zmiluj, co z tego, ze potrafilam napisac dobre wypracowanie, czy olimpiade z historii tak, ze od 6 lat nie bylo lepszego wyniku w szole.


Co ameryce zawdzięczam? Postęp technologiczny? Inny kraj by to zrobił na pewno, bezpieczeństwo na świecie? Żeby nei Ameryka nie byłoby wielu wojen, a już na pewno nie na taką skalę. Nie byłoby tylu psycholi, morderców i dyktatorów których ameryka hodowała i hoduje. Na czele z Bin Ladenem.

Nie zawdzięczam im nic czego by nie mógł osiągnąć kraj z Europy czy Azji. Począwszy od swoich początków, do dziś są winni wymordowaniu wielu ludzi, narodów, z Indianami na czele.

Europejczycy też mają swoje za pazurkami, owszem, nikt nie jest idealny, ale USA przoduje we wszystkim co najgorsze dla Ziemi.

CYTAT
i nie ma ludzi przecietnych (bo z tego co widze to ci bez talentow) kazdy jakis ma. wiekszy czy mniejszy, czy do zapamietywania dat, czy do picia alkoholu. nikt nie jest poszkodowany, wyalienowany i pozbawiony praw do bycia. tylko od danej osoby zalezy czy to co ma wykorzysta.


Owszem, masz racje, że każdy ma talent, dlatego w szkołach te rozwydrzone dzieci niemal ZMUSZA się do nauki, bo większość będąc w najbardziej posranym okresie swojego życia NIE WIE co umie, co potrafi, w czym może być dobra. Po to masz ileś tam przedmiotów, by znaleźć tego konika.

Wielu zaś niestety tego konika nie znajdzie nigdy, bo nie chce, bo nie może, bo nauczyciele się nie wysilą by poszukać. Ale to nie jest powód by wychodzić z założenia, że wystarczy uczyć się tylko tego, co mi się podoba, albo tylko tego w czym jestem dobry...

CYTAT
powraajac do stanow tam poziom nauczania jest duuuuzo wyzszy niz u nas, ale niewiele osob z tego korzysta. tam masz okreslona ilosc pnktow, ktore masz zdobyc na koniec roku, zeby przejsc do nastepnej klasy. nie wazne czy beda to punkty zdobyte z biologii czy jezyka hiszpanskiego.


No właśnie, skoro tam niewiele osób z tego korzysta, znaczy że przeciętny amerykański kowalski jest gorzej wykształcony od Polaka, który zmuszony takim a nie innym podejściem nauczycieli /i systemem/ coś jednak wie. Jakiś światopogląd ma. Nie twierdzę, że nasz system nauczania jest dobry, ale fakt, powoli idziemy do tego co w ameryce, przeciętny Polak wkrótce na maturze będzie miał takie banały które kiedyś dziecko w podstawówce by rozwaliło w 5 minut.

EDIT:

Jak widziałem "nową" maturę z j. angielskiego, to ogarnął mnie pusty śmiech. Zadania które maturzystom sprawiają ogromne problemy ja mając oczywiście dobrego nauczyciela i odrobinę chęci do nauki robiłem bez problemu w podstawówce (tylko ja miałem 8 lat podstawówki...). Już nawet moja matura z ang. (tzw. stara) wymagała większej wiedzy (a i ta nie była doskonała)
paulinqa
wiesz smyku, ja zawsze, ale to zawsze mam ochote zadac Ci jedno pytanie i byc moze jest ono na poziomie przedszkola "skad wiesz?" to ameryka jest wszystkiemu winna? a moze jednak anglia, ktora wysylala ludzi ktorych nie chce u siebie do australii, albo moze jednak to wina tych, ktorzy uciekl do usa przed tym chorym sytemem.

ja rozumem, ze w polsce zawsze chcemy byc pierwsi i najlepsi i na dodatek najlepiej bez winy.
bo jestesmy w koncu polakami! (zeby nie bylo jestem dumna z tego, ze sie urodzilam w tym kraju) ale dajmy spokoj swiatu.

chcesz sie wsciekac, powkurwiaj sie na boga, to nie usa to sobie wymyslilo, tylko ten pan z siwa broda.

a co do mordercow ipsycholi sama chetnie wstapilabym w ich szeregi, dzis po raz kolejni obejrzalam film "uspieni" chetnie zabilabym sama wlasnorecznie, ktoregos z winowajcow. i nie czulabym sie zle, ani troche, ale temu te zapewne winna jest amerykanska filmografia.

mow sobie co chcesz, ja sie czuje w naszym kraju poszkodowana, tam tego nie czulam. nie prawda, ze nie nie kazdy znajduje swoj talent. w tym kraju po prostu nie ma kiedy tego zrobic. nawet jakbys chcial to nie ma jak.


polska mature bym zostawila na osobny temat, bo nie ma o czym mowic. to jest zalosne, czego wymagaja.

chca zebys myslal tak ja oni, a w zyciu tego nie osiagniesz.

edit: jesli miara tego, ze smith jest gorzej wyksztalcony od kowalskiego jest to, ze (ten wychowany w usa) nie zna stolicy estonii to ja dziekuje...
aselto
smyku, jezeli twoja opinia jest czerpana z filmiku na yt, ktory zrobiony byl specjalnie zeby wygladal tak jak wyglada wiec nie uwzglednia np ludzi ktorzy odpowiedzieli poprawnie. Do tego populacja tego kraju jest troszke wieksza to tez wieksza szansa spotkac glaba. A i chetnie bym zobaczyl taki sam filmik z polskich miast jak ludzie zanzaczaja na mapie kuwejt, pakistan, afganistan czy irak.

pytanie do ciebie, czy znasz stolice wszystkich wojewodztw w polsce? Albo w ogole wszystkie wojewodztwa wymienisz? Bo to sie ma podobnie jak niewiedza amerykanina co jest stolica florydy,
smyku
CYTAT(paulinqa @ 01-01-2010 - 18:43) *
wiesz smyku, ja zawsze, ale to zawsze mam ochote zadac Ci jedno pytanie i byc moze jest ono na poziomie przedszkola "skad wiesz?" to ameryka jest wszystkiemu winna? a moze jednak anglia, ktora wysylala ludzi ktorych nie chce u siebie do australii, albo moze jednak to wina tych, ktorzy uciekl do usa przed tym chorym sytemem.

ja rozumem, ze w polsce zawsze chcemy byc pierwsi i najlepsi i na dodatek najlepiej bez winy.
bo jestesmy w koncu polakami! (zeby nie bylo jestem dumna z tego, ze sie urodzilam w tym kraju) ale dajmy spokoj swiatu.


Napisałem wyżej, że nie lubię tego kraju i tych ludzi w związku z czym mogę być skrajnie nieobiektywny. smile.gif

Skąd wiem? Daleko mi do ludzi znających historię bardzo głęboko i dokładnie, ale nie jest tajemnicą, że to amerykanie dotowali bin ladena, kiedy ten walczył z Rosjanami, kiedy zas zmieniła się sytuacja, Rosja się wycofała (bo dostała baty notabene), to pan Bin Laden zbuntował się przeciwko swoim dotychczasowym współpracownikom i zaczął działać sam, co Amerykanom bardzo nie pasowało.

Zresztą nie tylko ten terrorysta był szkolony czy to przez USA czy przez Rosję...

Nie jest tajemnicą, że fast foody w postaci mc donalda trują ludzi na potęgę, a to de facto jedyna konkretna "inwestycja" tego kraju tutaj (w Polsce). Jak kupowalismy od nich szrot w postaci F-16, mieli wlać w nasz kraj co nieco kasy /offset/ czego do dzis nie ma. Bumar nie otrzymal zamowien/kontraktow jakie mial zgarnac.

Wepchali sie nie wiadomo po co do Wietnamu i chcieli tam rzadzic i dzielic, w II wojnie swiatowej popelnili mnostwo bledow, ze zle przygotowanymi akcjami desantu, zrzutow, brakowalo komunikacji miedzy sluzbami wywiadowczymi (co mamy po dzis dzien m.in CIA i FBI, ktore nie wymienialy miedzy soba doniesien o zagrozeniu atakiem na WTC), maja jeden z najgorszych wywiadów na swiecie.

kupilem sobie ksiazke Tima Weinera "Dziedzictwo popiołów, historia CIA" i tam poczytałem sobie o tym jak nieudolni ludzie kieruja zyciem wielu ludzi (i wpływają na nie).

To oni są głównym trucicielem Ziemi i nie podpisali protokołu z Kioto (już niezależnie czy mamy czy nie to globalne ocieplenie, niszczenie srodowiska naturalnego jest faktem)

No i jakos tak sie kurna dziwnie zlozylo, ze wlasciwiele MU i LFC to Amerykanie i poki co nie maja nic tylko...dlugi. Nie wiem jak to bylo w MU, ale u nas dwa grubasy kupily klub na kredyt, ktory zrzucili na klub. Czyli wychodzi na to, ze moglismy ten kredyt wziac sami, bez nowych "wlascicieli", bo skoro cale obciazenie trafilo na druzyne, to po co nam dwa hamburgery na stołku?

CYTAT
chcesz sie wsciekac, powkurwiaj sie na boga, to nie usa to sobie wymyslilo, tylko ten pan z siwa broda.


Boga bym w to nie mieszał, bo z tego co pamiętam z nauk na religii, po Noe, potopie i ukaraniu ludzkosci, Bog mial nie wplywac na nasze losy. Wiec skoro nie wplywa, to w takim razie sami sobie taki los zgotowalismy i gotujemy. A sa tacy co by rzekli, ze Boga w ogole nie ma.

Znalazłem kiedys takie cos w Internecie:

CYTAT
Bóg jest wszechmogący i wszechwiedzący, czyli w momencie stwarzania pierwszych ludzi wiedział że ludzie zbuntują się przeciw niemu, skuszeni przez szatana popełnią grzech pierworodny i on sam wygna ich z z raju.

Wiedział także że będzie musiał posłać swojego syna, aby złożyć go przed samym sobą jako ofiarę przebłagalną za grzechy ludzi których on sam stworzył, aby ludzie nie zostali przez niego samego potępieni na sądzie ostatecznym i nie trafili po śmierci do piekła które przygotował im diabeł - czyli upadły anioł stworzony pierwotnie także przez niego samego (w momencie stwarzania tego anioła wszechwiedzący Bóg wiedział że anioł ten upadnie, zostanie szatanem i nakłoni do grzechu pierworodnego pierwszych ludzi)

Innymi słowy Bóg posłał własnego syna na śmierć, Jezus został zabity przez ludzi, trzeciego dnia Bóg go wskrzesił i tym samym Bóg przebłagał samego siebie za grzechy istot ludzkich stworzonych przez niego samego.

Zaiste potrzeba wielkiej wiary (i najlepiej małego rozumku), aby w XXI wieku wciąż wierzyć w te bzdury. Chore dogmaty wymyślane przez całe wieki przez chore umysły.


...jak dla mnie - daje do myslenia.

CYTAT
a co do mordercow ipsycholi sama chetnie wstapilabym w ich szeregi, dzis po raz kolejni obejrzalam film "uspieni" chetnie zabilabym sama wlasnorecznie, ktoregos z winowajcow. i nie czulabym sie zle, ani troche, ale temu te zapewne winna jest amerykanska filmografia.


Tutaj nie wiem co chcesz przekazać. Na pewno Amerykańce mają spaczony gust, bo jako jedyni masowo rozpieprzają własny kraj i planetę w filmach. Europa która przeżyła prawdziwe kataklizmy i tragedie tego nie robi i nie czerpie radosci z niszczenia tego, co nie tak dawno naprawde lezalo w gruzach. To tak apropo spaczonego gustu amerykanskiej filmografii.

CYTAT
edit: jesli miara tego, ze smith jest gorzej wyksztalcony od kowalskiego jest to, ze (ten wychowany w usa) nie zna stolicy estonii to ja dziekuje...


To jest skrot myslowy, nie bierze sie takich rzeczy doslownie. Skoro Amerykanie sa tacy zajebisci, czemu to od nich zaczal sie kryzys, czemu bedac tak wspaniale madrymi pozwalali narodowi brac na potege kredyty ktorych nie byl w stanie ten john smith splacic bo nie pracował i nie zarabial? Ktos mial w tym na pewno jakis cel, ale widac tak trudny wniosek jaki sie tutaj nasuwa czyli aby brac kredyt trzeba byc w stanie go splacic jest nie do osiagniecia dla finansistów (czyli jednych z najlepiej wyksztalconych grup spolecznych) z ameryki.
jancol
Smyku jak lubisz takie "absurdy chrześcijańskie" to masz tutaj wycinek z jednego ciekawego posta:


CYTAT
Ok szanowni wierzący koledzy, widzę, że dyskusja dotarła do tego etapu, gdzie mogę Wam pokazać, że 95% z Was nigdy się nad tą Waszą wiarą nie zastanowiliście. Ciekawi?
Przeprowadzę pewne rozumowanie, które do tej pory nie zostało obalone przez żadnego z moich rozmówców. Oprócz masy randów byli wśród nich studenci teologii i jeden ksiądz. Lecimy!

Ja jestem ateistą. Nie wierzę w istnienie żadnych bóstw i życie po śmierci. Zgodnie z wiarą katolicką, istnieją dokładnie 3 kryteria, aby zostać zbawionym i dostąpić światłości wiekuistej.

Pierwsze - trzeba być WIERZĄCYM, czyli wierzyć w istnienie Boga i wszystkich jego świętych kolegów i koleżanek.
Drugie - trzeba być PRAKTYKUJĄCYM, czyli stanowić cześć wspólnoty Kościoła i stosować się do jego nakazów.
Trzecie - trzeba być DOBRĄ OSOBĄ, czyli w gruncie rzeczy być pozytywnym elementem wszechświata.

Nadążacie? Z tego co wiem, ciężko jest osiągnąć zbawienie nie spełniając któregokolwiek z warunków (potwierdzone przez księdza). Tak więc ja, który jest nie wierzący i nie praktykujący, mimo wszystko mogę być dobrą osobą przez całe swoje życie. Ba - nawet mogę być lepszą osobą od wielu wierzących, bo czynię dobro z dobrej woli, a nie strachu przed potępieniem.
Mimo wszystko, jeśli się mylę i Bóg jednak jest, to co się ze mną dzieje po śmierci? Jak wskazują nauki Kościoła, idę do Piekła. Tak, dokładnie tak właśnie - żyłem całe swoje życie jako dobra osoba, ale i tak skończę w piekle.
Istota, która jest Drogą, Prawdą i Życiem, nieskończonym Miłosierdziem, skarze mnie na NIESKOŃCZONĄ MĘKĘ. Chociaż byłem dobrą osobą.
I Wy oddajecie cześć takiej istocie - gz?



E: Jeszcze jedno. Nieraz pojawiają się jakieś wspominki o cudach i takich tam pierdołach. A mnie zawsze zastanawia jedno. Czemu cudy dzieją się zawsze w kościele lub są związane z ludźmi z nim powiązanymi.
aselto
co do edyty:

bo na tym to polega, skoro wierzysz i sie modlisz to pewnego dnia zostajesz wysluchany. I jest tzw cud.

Co do cytatu, to gdzie jest napisane ze masz byc praktykujacy i sluchac nakazan kosciola? W czasach w ktorych zyl jezus i pisana byla ewangelia, cos takiego jak instytucja kosciola nie istniala a juz tym bardziej jej nakazy.

I gdzie jest napisane ze idziesz do piekla jak jestes dobry ale nie wierzysz? Z tego co ja wiem, to jest napisane ze nie wejdziesz do nieba jezeli nie uwierzysz.

Ogolnie za maly jestem by z tym polemizowac, ale post jest mierny i jak czytam ze zaden teolog tego nie obalil to mnie pusty smiech ogarnia... WIdzialem duzo lepsze i duzo bardziej przekonywajace teksty pokazujace sprzecznosc kosciola a to to jest jakis zart.

nie zebym sam jakos specjalnie wierzyl smile.gif

Chce tylko zaznaczyc ze pismo swiete np jest za kara smierci co sie w glowie instytucji kosciola obecnie nei miesci.
Wald
Panowie, mozna sobie polemizowac, pogadac, etc (Smyka poglady- gleboko lewicowe tez znam), dla mnie (praktykujacego katola), wazny jest Dekalog, mam byc uczciwy, czcic ojca ... etc. i to jest dla mnie wykladnia zycia, i pomimo ze niewiele w zyciu osiagnalem, jestem w miare szczesliwy, bowiem nikogo nie oszukalem, nie zrobilem w ...a, etc. i sobie zyje w spokoju... i czego wam tez zycze
aselto
mozna jeszcze dodac, ze ogolne zasady przyjete w zyciu, nie wazne czy to ateistow czy katoli sa opisane na dekalogu smile.gif
Patmich
CYTAT
Zgodnie z wiarą katolicką, istnieją dokładnie 3 kryteria, aby zostać zbawionym i dostąpić światłości wiekuistej.
Pierwsze - trzeba być WIERZĄCYM, czyli wierzyć w istnienie Boga i wszystkich jego świętych kolegów i koleżanek.
Drugie - trzeba być PRAKTYKUJĄCYM, czyli stanowić cześć wspólnoty Kościoła i stosować się do jego nakazów.
Trzecie - trzeba być DOBRĄ OSOBĄ, czyli w gruncie rzeczy być pozytywnym elementem wszechświata.


Nie wiem kto wymyślił takie głupoty, bo już na pewno nie ma to nic wspólnego z teologią chrześcijańską smile.gif
smyku
Zbaczamy deczko z tematu chyba, ale pozwolę sobie jeszcze ...

Otóż po różnych doświadczeniach jakie miałem stwierdzam, że ateiści są bardziej hmm żeby użyć odpowiedniego słowa... przejrzyści? Chodzi mi o to, że bycie dobrym człowiekiem, żyjącym zgodnie z prawami moralnymi, etycznymi przychodzi im nie odgórnie, tylko sami się decydują tak żyć.

Owszem, są ateiści którzy nie wyznają tych zasad, ale chrześcijanom, katolikom niejako narzuca się "miłuj bliźniego swego", ateista nie musi wierzyć, by miłować drugiego człowieka...

Co więcej ileż zakłamania jest w katolikach, lecą do kościoła, "leżą krzyżem" by wyjść i robić wszystko to, co nie przystoi ani katolikowi, ani człowiekowi w ogóle.

Katolikom jakoś trudno pojąć /nie mówię wszystkim/, że można respektować i żyć wedle 10 przykazań, wyłączając dwa pierwsze tylko...

Kiedyś taki baner widziałem "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę".

Wystarczy też popatrzeć jak są jakieś marsze ateistów, ile nienawiści leje się na nich ze strony katolików... heh.
aselto
rozumeim ze na wierzacych i ksiezy i slychaczy radia maryja nienawisci jest mnijej smile.gif
Luka NN
przynajmniej ateista pieklem nie straszy...
Rubin
Wyobraźcie sobie, że odwiedzacie wasz wcale nie ulubiony portal informacyjny, z ciekawości klikacie w zakładkę Ciekawostki po czym przeglądacie tytuły kolejnych z pozoru głupich newsów, klikacie w jeden z nich i co się okazuje? Pozory nie kłamią! Czytacie, po chwili aż ze śmiechu padacie, ja przynajmniej padłem.. polecam! --> Policja sprawdza, czy osioł jest narkomanem

Chłopak stracił w strzelaninie pół mózgu i przeżył, szokujący materiał. --- >> Click <<
yoda


Jest to luksusowy telefon z wygrawerowaną pod ekranem nazwą zespołu. Żeby go zdobyć wystarczy mieć… 14490 funtów, czyli ok. 72 tys.
Jest to oczywiście edycja limitowana, wyprodukowanych zostało tylko 250 sztuk tego modelu. Od razu trzeba zaznaczyć, że jest on pokryty 18-karatowym złotem.

Kupując telefon otrzymamy wraz z nim eleganckie pudełko wykonane z afrykańskiego orzechowca pokryte czerwonym aksamitem. A w nim - pamiątkowy medalion z 22-karatowego złota.

Liverpool FC Legends Edition został zaprojektowany przez firmę Galentia z Finlandii - producenta luksusowych komórek. Jest to niejako hołd w stronę klubu za dotychczasowe sukcesy.

Specyfikacja telefonu nie została podana, ale… czy ona jest tak naprawdę ważna w tym modelu?
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

moze kupimy sobie na spółke takiego fona....i kazdy bedzie go uzywal przez np....... miesiac wink.gif
PortAuPrince
CYTAT(yoda @ 15-01-2010 - 21:26) *
moze kupimy sobie na spółke takiego fona....i kazdy bedzie go uzywal przez np....... miesiac wink.gif


Dobra ale ja pierwszy tongue.gif






..i tyle go widziano..
.::Słup::.
Strasznie subiektywni jesteście w sprawach religijnych. Jest to raczej normalne. Czepiam się i będę się czepiał ateistów, dlaczego sądzą, że posiadają wiedzę "najwyższą". Na każdym kroku chcą udowadniać, że oni wiedzą najlepiej. Rozumiem obrona własnych przekonań, ale broniąc własnych przekonań atakują innych. Nie należę do chrześcijan, ani do ateistów. Wierzę w Boga "Stwórcę", lecz nie biblijnego... no cóż trudno jest wierzyć w kogoś kto mordował. Sądzę, że Bóg, czy jak tam sobie nazwiecie stworzył mnie, Ciebie i jego, ale nie ma kompletnie wpływu na moje życie. Ja kształtuję swoją przyszłość. Przeznaczenie to największa bujda tego świata.
Piekło i niebo. Hmmm wolę określenie zło/dobro, czy mrok/światło. Światło panuje nad mrokiem. Prawdę pisząc to mrok nie istnieje, jest skutkiem braku światła. Tak samo jest z dobrem i złem.
Czyniąc dobro jesteś człowiekiem dobrym, ale tylko nie czyniąc zła nim nie jesteś. Prosty przykład: Idziesz chodnikiem, podchodzi do Ciebie bezdomny, prosi o jakieś pieniądze. Nie obchodzi Cię na co to przeznaczy, chodzi tylko o czyn. I teraz tak trzy możliwości:
Dobra- dajesz mu pieniądze- czynisz dobro
Zła- nie dajesz mu pieniędzy, nie czynisz zła, ale także nie czynisz dobra. Sytuacja przechyla się na zło.
Zła- nie dajesz pieniędzy, wrzeszczysz na bezdomnego, żeby się wziął do roboty itp. Czynisz ewidentne zło.

Jak widać czyniąc dobro jesteś dobrym człowiekiem. Nie czyniąc zła, ale i nie czyniąc dobra jesteś już człowiekiem złym.

Troszkę filozofii, ale chciałem wrócić do moich przekonań. Przyjmuję w 100% prawo karmy lub jak kto woli rezonansu. Dwa słowa- przyczyna, skutek. Nie ma tu mowy o karze, jest tylko odpowiedzialność za swoje czyny. Znowu przykład, jesteś zdenerwowany i krzyczysz na kogoś. Naturalną reakcją będzie odpowiedź krzykiem, potem krzyczy Ty itd. I teraz- dlaczego krzyczysz na Niego? Bo on krzyczy na Ciebie. Dlaczego On krzyczy na Ciebie? Bo Ty krzyczysz na niego. W tym przykładzie zahaczyłem trochę o aurę czyli energię wydzielana przez człowieka. Prostszy przykład. Idziesz znowu chodnikiem, uśmiechasz się do kogoś. Naturalna reakcja, uśmiech drugiej osoby. Ty mijając już tą osobę i przechodząc parę kroków dalej się uśmiechasz. Wróciło do Ciebie z większa siłą. Proste prawda? To proste przykłady i czysto teoretyczne. Karma działa na dłuższy okres czasu. Godzina, miesiąc, rok, życie. Właśnie, jeszcze jedna sprawa. Wierzę w reinkarnację. Bo jak sobie inaczej wytłumaczyć cudowną odmianę człowieka np. po wypadku samochodowym. Człowiek przeżywa śmierć kliniczną. Żyje dalej, ale odmieniony. Następuje podmiana dusz. Wiedza ta sama, życie to samo, ale uczucia inne i myślenie inne.

Trochę się rozpisałem, ale kocham filozofię. Chętnie poprowadzę rozmowę dłużej.
dzemek
Człowiek uczy się przez całe życie...wszedłem na stronę livescore.com i widzę, że w lidzie urugwajskiej gra Liverpool FC. Myślę sobie o co tu chodzi, przenieśliśmy się za ocean czy jak? A okazuje się, że gra tam Liverpool Montevideo.
TUTAJ trochę na temat tego urugwajskiego klubu.
LyzwaLFC
Ja bym samej wiary się nie czepiał, a raczej kościoła
czyli po pierwsze: zwykły ksiądz musi podpisać jakiś tam papier o uległości względem biskupa, proboszcza i kogoś tam jeszcze, w wyniku czego jest zwykłym pieskiem na posyłki, musi być stale pod telefonem i np. zapierdzielać z Azerbejdżanu do Kanady po paczkę fajek(i nie jest to przekolorowane)
Mają 14 dni urlopu na 2 lata, a na święta do rodziny nie mogą jechać, bo muszą być na pierdnięcie biskupa czy tam proboszcza, który zadzwoni Ci o 3 rano i powie, że musisz mu dupe podetrzeć(tak wtedy MUSI to zrobić).

No i taki mały żarcik-> "A kto z was chce być księdzem? może Ty?
- nie Babciu, nie znam się na biznesie"

niby żarcik, ale w odniesieniu do mojego proboszcza jak najbardziej trafny wink.gif
gościu na kolędę chodzi sobie tylko do wybranych (czyt. bogatych)
w kościele wyczytuje, nazwiska ludzi, którzy nie zapłacili czegoś tam na kościół(nie pamiętam jak się to nazywało) i tydzień
w tydzień nazwiska podaje.
z kolei inny mi tu powie, że do kościoła trzeba chodzić, bo jak później będę chciał wziąć ślub to nie ma tak, że ja nic kościołowi nie daje, a potem czegoś chce, najpierw sam muszę coś dać.
No i jeszcze inny to się zaczął drzeć na cały kościół na gościa ,który się u Niego spowiadał "jak to do kościoła nie chodziłeś, jak tak można, bla bla bla, skandal"
No dziękuje za takie coś... są to wyjątki, ale sam system funkcjonowania i hierarchii kościoła jest chory.
"Państwo w państwie", niektórzy księża sami tak o kościele mówią.

O średniowieczu, krucjatach i innych pedofilach i Rydzykach nawet nie chce mi się wspominać...
bo podobno mieszkalibyśmy na księżycu, ale w to jakoś ciężko mi uwierzyć wink.gif
Rydzyk to może i jest jakiś tam ewenement, ale już z tymi kurde szatanem Harry Pioterem to przesadzili...

No i podatek na kościół(jest jest) oprócz dobrowolnych kilku procent jest też obowiązkowy(chyba, że dokona się aktu apostazji).
Nienawiść do żydów(a raczej zazdrość) też mnie śmieszy, jak kapłani boga, którego nauki mówią o miłości i wybaczaniu, mogą odwalać takie maniany?

ja tam szczerze mówiąc mam wbite w KK i mam zamiar zostać apostatą.



.::Słup::.
No wiesz kościół dalej siedzi w Starym Testamencie, gdzie są zagłady państw itp. Nie chcą się otworzyć na słowa Jezusa, który mówił zwykłą prawdę, a przy tym coś wielkiego.
Też mam jeden ciekawy przykład- kiedyś na mszy (jak jeszcze chodziłem do kościoła, to było z jakiś rok temu) ksiądz zaczął prawić kazanie. Zaczął od przypowieści, w której kobieta dała coś na ofiarę [chyba dwie monety, które nie były zbyt wiele warte, ale dała wszystko co posiadało. I tu się zaczyna zabawa, owy ksiądz zaczyna prawić, że ludzie dzisiaj dają mało na tace, że dają to co im niepotrzebne. Tu mówi się o ofierze na misje, a w "ogłoszeniach parafialnych" dziękuje budowniczym za dobrą robotę w plebanii. Powiedzmy sobie szczerze, wszyscy mają na tym zarabiać [chodzi tu o dobytek duchowy], a kościół zarabia najwięcej [tu chodzi o dobytek materialny]. Msza święta jak dla mnie jest czymś dziwnym, godzinę stania i słuchania z przerwami na klęczenie i mówieniu paru zdań. Przypomina troszkę rytuał prawda. Jako miejsce, jest czymś świetnym. Wystarczy przejść się do kościoła w tygodniu, kiedy nie odbywają się żadne msze. Cisza i spokój, żadnych szmerów. Naprawdę można się wyciszyć. To samo mam w domu, nigdy nie ćwiczę w dzień- choć między 17-18 jest najlepsza pora. Najwięcej hormonów człowiek wydziela i jest bardziej aktywny. Ja zawsze czekam do 22-23. Choć wtedy ćwiczenia mają mały efekt, ja się czuję o wiele lepiej. Cisza i spokój i bez pośpiechu wykonuję następne ćwiczenia.

Najlepszym sposobem na wyciszenie jest chyba medytacja. Jeszcze nigdy tego nie stosowałem na dłuższy czas, może czas zacząć.
aselto
PFFF

u mnie probosz wprost z ambony opie**olil ludzi ze na jakies malutkiej wsi gdzie psy dupami szczekaja ludzie daja po 15 zl a w takim miescie (miasto malutkie, swiebodzin w lubuskim) tylko 50gr czy zlotowke smile.gif

Nie potrzebowal przypowiesci...
Mateusz_LFC
CYTAT(LyzwaLFC @ 16-02-2010 - 09:04) *
.


Nienawiść do żydów(a raczej zazdrość) też mnie śmieszy

Możesz rozwinąć tę głęboką myśl ?
.::Słup::.
Np. Ojciec Tadeusz w swoim radyjku po prostu jedzie po żydach. Wiadomo tego pana nie można traktować na serio, tak samo jak jego armię, ale przepraszam reprezentujesz kościół, który ma prezentować miłość, a prezentuje nienawiść. Coś mi tutaj nie pasuje...

Przepraszam, że się wwaliłem piszą odpowiedź smile.gif
aselto
nie zebym tutaj bronil ojca tadeusza, ale w tym jego pojezdzie po zydach sa pewne rzeczy ktora sa faktami i powinny byc mowione na glos, tylko poprawnosc polityczna nam zabrania...
yoda
CYTAT(aselto @ 16-02-2010 - 18:36) *
PFFF

u mnie probosz wprost z ambony opie**olil ludzi ze na jakies malutkiej wsi gdzie psy dupami szczekaja ludzie daja po 15 zl a w takim miescie (miasto malutkie, swiebodzin w lubuskim) tylko 50gr czy zlotowke smile.gif

Nie potrzebowal przypowiesci...


aselto... to ty falubaz jesteś..??
kurde,... wiedziałem... dla mnie manchester=falubaz.. to samo scierwo.. smile.gifsmile.gif
aselto
yoda taki ze mnie falubaz wink.gif w zg mam rodzine i jakos ten falubaz mi przyhjemnosc sprawia jak widze jak sie prezentuja, ale nigdy nie bylem na meczu ani wynikow nie sledze. Gdybym byl w polsce to pewnie bym jezdzil. Chcialem sie wybrac na derby bo to jakos bylo przed samym moim wyjazdem za granice, ale daj spokoj.. nad komplet to tam byl chyba rano smile.gif

baj de lej, jak ty sie zapatrujesz na stilon? Kosa czy raczej jako gorzowiak wszystko co gorzowskie to spoko? Bo jak to pierwsze, to wyj**alismy ich w 4 lidze i musieli byc tam rok dluzej biggrin.gif (to tak na poprawe stosunkow z toba wink.gif )... gdzie teraz oni a gdzie my to inna bajka.
yoda
powiem ci tak.. jak żyję to nie rozumiem tej kosy STAL-STILON... i chyba do końca zycia nie ogarnę tego smile.gif
ale to nie tylko gorzowska przypadłość... tak samo jest w medalikowie RAKÓW-WŁÓKNIARZ i bydgoszczy ZAWISZA-POLONIA... tak to juz jakoś jest poukładane w tych miastach gdzie jest speedway na wysokim poziomie, ze piłkarze dostają tylko ochłapy i kibice mają o to żal wyładowując swoją frustrację na żużlo-fanach.smile.gif
.. a derby..polecam...to coś jak mecz liverpool- manchester. smile.gif
mimo wszystko nawet jak ze świebodzina jesteś to dla mnie też falubaz.. smile.gif

ale pewne historie sięgają absurdu...
na ostatnim meczu siatkówki w szczecinie pomiędzy miejscowym MORZEM a GTPS ( stilonem ) doszło do mordobicia i krojenia flag przez kibiców.... POGONI.. smile.gif
boczek
CYTAT(yoda @ 16-02-2010 - 22:14) *
powiem ci tak.. jak żyję to nie rozumiem tej kosy STAL-STILON... i chyba do końca zycia nie ogarnę tego smile.gif
ale to nie tylko gorzowska przypadłość... tak samo jest w medalikowie RAKÓW-WŁÓKNIARZ i bydgoszczy ZAWISZA-POLONIA... tak to juz jakoś jest poukładane w tych miastach gdzie jest speedway na wysokim poziomie, ze piłkarze dostają tylko ochłapy i kibice mają o to żal wyładowując swoją frustrację na żużlo-fanach.smile.gif



Na Polonie 8 tys ludu chodziło za czasów Leszka, za czasów Jutrzenki, Sawarskiego komplety, na wielką Zawisze może po 2 tys teraz chodzi, ale to marnym piłkarzykom trzeba było postawić stadion za grubą kasiorą na 1 imprezę okolicznościową zwaną Mistrzostwa Lekkoatletyki Juniorów, a teraz cegiełki chodzą zeby wspierać stadion, a zapomniałem w koncu reprezentacja Polski mecz grała tam wow...

A u nas co 2 tyg kiedys po 12-15 tys chodziło regularnie, na Apatora to 20 tys, a teraz jak 6-8 tys to zajebista frekwencja. No ale 3 lata już odkładaja pieniadze na przebudowe trybuny i przesuniecie bliżej toru. Nie ma to jak gospodarność w tym miescie..
aselto
Yoda tez nigdy tego nie ogarne, bo przecie mozna byc fanem zuzla i pilki jednoczesnie, a jak dwa teamy dzialaja fajnie w jednym miescie to plus dla miasta... chocby chyba njaslynniejsza kosa elana i apator...


co do polecania derbow to spokkojnie smile.gif juz ja wiem co dobre smile.gif a czy swiebodzin zaraz taki falubaz? napewno tak, ale pare osobo znam co mietkami nie sa a za lechem jezdza (popularnyy tu lech jak na takie miasto)... mimo ze w centrum wojewodztwa i to my powinnismy miec stolice (powaga biggrin.gif:D) to zawsze ten gorzow jakos nie z nami...
Katun
Nie śledzę do końca tamtejszych klimatów, ale coś mi się kojarzy, że kibice TEGO Zawiszy coś tam protestowali odnośnie budowy stadionu, czyli władze miasta zrobiły to przeciwko wszystkim wink.gif

Jak boczek jesteś bardziej w temacie to skrobnij coś o tym.
boczek
Kto by chciał mieć bieżnię wokół boiska ?smile.gif to po pierwsze.

Później awantura o nazwę stadionu, nawet rozbiło się o rozprawy w sądzie jaka ma być nazwa, w koncu miasto dało kasę i chciało się rządzić, niby teraz to Kompleks Sportowy "Zawisza" w Bydgoszczy im. Zdzisława Krzyszkowiaka, ale co stadion miejski to stadion miejski.

yoda
w sumie to nie dziwie się piłkarzom w GW...no bo jak chcieli na modernizację stadionu- to miasto kręciło- a na żużel kasę kładzie bez mrugnięcia okiem.
jeśli chodzi o to co mówisz aselto z klubami w mieście...ok.
w gorzowie nie ma na co narzekać.. żużel extraklasa, kosz kobiet też- w tym sezonie nawet 19 meczów bez porażki, piłka 1 liga , ręczna- w tamtym sezonie extraklasa, teraz lider 1 ligi, tenis stołowy i M i K w extra, siatka- zaplecze extra... w ZG.. żużel...i długoooo nic. choć przyznam szczerze, że doping mają niezły. tongue.gif

ps.
zapomniałem, że ja już śledź.... smile.gif
a tu oprócz pogoni....też dupa smile.gif
LyzwaLFC
CYTAT(Mateusz_LFC @ 16-02-2010 - 21:05) *
CYTAT(LyzwaLFC @ 16-02-2010 - 09:04) *
.


Nienawiść do żydów(a raczej zazdrość) też mnie śmieszy

Możesz rozwinąć tę głęboką myśl ?


chodzi mi tu o wielkich katolików zapierdzielających co niedzielę do kościoła, siędzących w pierwszym rzędzie, tych "najświętszych".

Nie chodzi mi o żadne fakty, co to żydzi nie zrobili, ale o nazywanie ich ścierwem, pier*** parchami czy inne takie epitety.
a kuźwa gdyby nie Żydzi by swojej religii nie mieli, Abraham, Dawid, Salomon Jezus pochodzą z ludu Izraela, a Ci go mieszają z błotem, delikatnie mówiąc.

a zazdrość? chodzi m.in o pieniądze, gospodarność i zaradność Żydów, potrafią sobie poradzić, a
tu taka moherowa babci Ci zacznie pier*** na nich, biec do miejsca w autobusie, pod ołtarz, pchać sie łokciami, rzucać "kurwami", a potem narzekać jacy to inni nie są źli, a jak ona ma ciężko.

a Rydzyk? przepraszam żadnego określenia nie mam(tzn mam ale jest zbyt niecenzuralne, a obrażać go nie będę mimo iż na to zasługuje)

.::Słup::.
CYTAT(aselto @ 16-02-2010 - 21:33) *
nie zebym tutaj bronil ojca tadeusza, ale w tym jego pojezdzie po zydach sa pewne rzeczy ktora sa faktami i powinny byc mowione na glos, tylko poprawnosc polityczna nam zabrania...


Fakty? To, że siedzę na Wall Street i rządzą USA? To tylko skutek ich pracy. To, że mają charakter taki, a nie inny? To, że dążą zawsze do celu?
Chyba, że chodziło Ci o historię Żydów, to już inna sprawa.
Tym samym moglibyśmy nie szanować katolików za wyprawy krzyżowe. Nie chcę tu nikogo bronić, ale ta sprawa wygląda trochę inaczej. Ludzie dostali fałszywe informacje, że "Ziemia święta" została zaatakowana. Wszyscy poszli w ich ślady- dzieci, kobiety, starcy itd.
Katun
"There is no business like Shoah business"

Dziękuję, do widzenia.
vahala
CYTAT(dzemek @ 14-02-2010 - 22:38) *
Człowiek uczy się przez całe życie...wszedłem na stronę livescore.com i widzę, że w lidzie urugwajskiej gra Liverpool FC. Myślę sobie o co tu chodzi, przenieśliśmy się za ocean czy jak? A okazuje się, że gra tam Liverpool Montevideo.
TUTAJ trochę na temat tego urugwajskiego klubu.


spoko - ja spojrzałem kątem oka po drodze na lige chilijską i znalazlem everton smile.gif


btw znalazlem cos fajnego choc juz dawno po 14.02 tongue.gif http://www.youtube.com/watch?v=K-_rf2jVxxY
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.