marcin1991
18-12-2008 - 20:32
Po kolejnej wpadce u siebie z beniaminkiem Hull przychodzi czas na trzecie starcie w tej rundzie z drużyną z BIG 4. Niewątpliwie trudny i ciężki mecz czeka podopiecznych Beniteza, gdyż Kanonierzy pragną rewanżu za ubiegłoroczny ćwierćfinał Champions League. Jednak The Reds nie mają zamiaru tanio sprzedać skóry i z pewnością zawalczą o utrzymanie pozycji lidera Premiership.
Ostatnie 5 meczów Arsenalu:
15.11 Arsenal-Aston Villa 0-2
22.11 Man.City-Arsenal 3-0
30.11 Chelsea-Arsenal 1-2
6.12 Arsenal-Wigan 1-0
13.12 Middlesbrough-Arsenal 1-1
Podsumowując 2 zwycięstwa, remis i 2 porażki. Widać grają w kratkę, a dobre mecze przeplatają z całkiem nieudanymi.
W naszym zespole kontuzjowani są Torres, Degen i Aurelio. Ten ostatni ma jednak zjawić się na mecz z Arsenalem. Nawet Martin Skrtel powinien znaleźć się w kadrze na ten mecz, który jak wiemy przechodził długą rekonwalescencję po ciężkim urazie w meczu przeciwko Man.City.
Oczekuję naprawdę dobrego meczu, mam nadzieję, że czerwoni nie zepsują mi świąt tym meczem. Biorąc jednak pod uwagę naszą grę na obcych stadionach jestem spokojny o wynik

TYPER:
---------------------Reina-------------------
Arbeloa---Carragher---Hyppia---Aurelio
----------Alonso--Mascherano------------
Kuyt------------Gerrard------------Riera
------------------Keane------------------
Liczę na 1-1 po trudnym boju o każdy skrawek murawy...
Korzystając z okazji życzę wszystkim kibicom Liverpoolu spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia w gronie rodziny i najbliższych
CYTAT
Korzystając z okazji życzę wszystkim kibicom Liverpoolu spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia w gronie rodziny i najbliższych rolleyes.gif
I wzajemnie

Również dołączam się do życzeń.
Co do meczu, nie wiem jakoś ciemno to widze...
Maksymalnie remis przewiduje.
Jak wygląda sprawa z Torresem, będzie gotowy na Arsenal?
marcin1991
18-12-2008 - 20:57
CYTAT(Indyk @ 18-12-2008 - 21:49)

Jak wygląda sprawa z Torresem, będzie gotowy na Arsenal?
http://www.physioroom.com/news/english_pre...njury_table.phpKontuzje w PL i prawdopodobne powroty...
Przydatna stronka, dzięki, nie znałem jej wcześniej.
28...? Lypa, będzie gotowy być może dopiero na mecz z Newcastle, z Arsenalem i Boltonem trzeba sobie będzie radzić bez niego... Byleby porządnie wyleczył tą kontuzje, i na 2 runde powrócił do formy z poprzedniego sezonu.
deathman[Junior]
18-12-2008 - 21:14
Mecz ciężki ale biorąc pod uwagę wyniki na wyjeździe jakie osiągamy jestem troszeczke spokojniejszy o końcowy rezultat. Jak dla mnie to po prostu Liverpool przegrać nie może. Taką małą ciekawostką może być to,że Liverpool i Arsenal maja po 6 pkt w meczach z Chelsea i ManU ( Ci zas po 1 -remis w bezpośrednim meczu ) Tak więc widowisko zapowiada się jeszcze ciekawiej

Licze na walkę od początku do końca, i wyszarpane,wytargane,wyrwane z gardła kanonierów 3 pkt
Arsenal Londyn 0-1 Liverpool FC - Alosno
PS- Ja również Życzę Wszystkim Wesołych Świąt

) YNWA
Mateusz_LFC
18-12-2008 - 21:17
Aurelio raczej w pierwszym składzie nie zagra.
Skrtel nie jest jeszcze w pełni sił.
Torres nie się leczy spokojnie.
Reina-------------------
Arbeloa---Carragher---Hyppia---Insua
----------Alonso(albo)Mascherano------------
Babel------------Gerrard------------Riera
----------- Keane---Kuyt---------------
Lecz boję się ze Rafa da na lewą obrone Dossene a na skrzydlo Yossiego.B
Mecz jak najbardziej do wygrania.
Villa, Man City jak i Hull mogli to i my mozemy.
Dobrze nam idzie z wielką 4 a więc warto podtrzymac dobrą passe.
Powtarzam się ale powiem raz jeszcze: Aby do przodu !
Jazda !
dzemek
18-12-2008 - 21:36
Hmmm obawiam się tego meczu. Arsenal zawsze jest nieprzewidywalny, Wenger zna Premiership od podszewki jednak Benitez (Lee?)ma napewno nie mniejszą wiedzą na temat tej ligi. Mimo wszystko wierzę w zwycięstwo Liverpoolu, w jakim stosunku?Może byc i 5-4, byleby zdobyc 3 punkty.
Mateusz_LFC
18-12-2008 - 21:52
CYTAT(Indyk @ 18-12-2008 - 22:22)

I niech się starają
To będzie ciężki mecz, co do tego nie ma wątpliwości. Mam nadzieje, że wreszcie wróci Aurelio (i to najlepiej na dłużej niż na parę meczów jak to ma w zwyczaju), bo jako, że nasz brylancik Dossena gubił się nawet z Hull, to pewnie szybkie i świetne technicznie dzieciaki z Arsenalu będą wkręcać go w ziemie przy każdej akcji. Brazyliczyk z tyłu jest pewniejszy i to właśnie od jego obecności lub jej braku uzależniam dobry wynik na Emirates. Szkoda oczywiście, że znów prawdopodobnie zabraknie Torresa, przez co nie mamy za bardzo czym straszyć z przodu, ale w obecnej sytuacji bardziej odczuwam brak Aurelio niż Torresa.
Mecz myślę, że będzie podobny do tego z zeszłego sezonu na Anfield, gdzie zremisowaliśmy 1-1 głównie się broniąc. Zakładam, że w niedziele będzie podobnie, a wszystko 'powyżej' będzie dla mnie miłym zaskoczeniem.
To właśnie jest piekne w lidze angielskiej że gramy cały czas. W polsce juz dawno mają wolne w Niemczech sezon sie skończyła w Anglii jest święto piłki nożnej i to jeszcze Arsenal Liverpool. Nie ma po prostu nic przyjemniejszego niż ogladniecie takiego meczu. Osobiście uważam że za dużo nie wywalczymy to w końcu bedzę mecz mocarzy z wielkiej czwórki. Tylko my wygralismy w koncu z Chelsea i Mu tak samo jak AFC. Jeżeli Liverpool wygra to twierdze ze mozemy wszystko. po prostu niech zagrają tak jak na L'pool przystało. Nie bede typował bo jakos nie mam ochoty.
Adasko
20-12-2008 - 08:30
Jutro gramy trzeci z trzech najważniejszych meczy pierwszej rundy spotkań. Po potyczce z ManUtd(2-1) i Chelsea(1-0) przyszedł czas na teoretycznie najsłabszy w tym sezonie Arsenal. Gramy na wyjeździe gdzie miejscowym nie wiedzie się zbyt dobrze. Czas na typer:
REINA
ARBELOA---CARRA---AGGER---INSUA
--------------MASCH---ALONSO---------
KUYT-------------------------------RIERA
----------------GERRARD-----------------
----------------KEANE*-------------------
*- ktoś chce mi zepsuć Święta
subs. Cavalieri, Skrtel#, Aurelio#, Lucas, El'Zhar, Babel, Torres#/N'gog
#- nie jestem pewien czy mogą
Myślę że ten mecz z kolei będzie ciekawy, choć zależy to przede wszystkim od tego kto i jak szybko zdobedzie bramkę.
WYNIK LFC 3-2 ARSENAL (Gerrard, Riera, Masch)
I również chciałbym życzyć wesołych Świąt Bożego Narodzenia, hucznego Sylwestra i aby w Nowym Roku Czerwoni nie skazywali nas na kupno tabletek uspokajających.
lar311
21-12-2008 - 10:34
Jak Aurelio wroci zagra zamiast Dosseny a Webb nie spieprzy sprawy sedziowaniem to bedzie dobrze....
Jak Keane zagra caly mecz to na bank bedzie bohaterem.....
Teraz albo nigdy!!!!
Robinho1993
21-12-2008 - 10:48
Aurelio nie zagra...
Ekskjuz mi?! Hałard znowu nam sędziuje?! Fok it!
Pinć godzin do meczu. Jadę się `wyluzować` do sklepu... Chryste, czy wszędzie w Polsce / na świecie jest teraz taki sajgon? Massakra!
Fabio raczej nie zagra, także prawa strona Arsenalu - zielone światło na naszą bramkę niestety. Zagramy zapewne 4-5-1, ale już Rafcio nie wpuści na szpicę Kuyta - ten będzie zasuwał po prawej mańce. Alonso - Masche - defensywni czyściciele, przed nimi Gerro, lewa to Riera, a w ataku Robbie. I życzę mu tego samego co Ty Lechu!
vincii
21-12-2008 - 12:25
Bardzo, bardzo ważny mecz... We trust!
javeman
21-12-2008 - 13:25
Arsenal to śpiąca bestia, którą łatwo zbudzić i rozdrażnić. Dlatego obawiam się trochę tego meczu. My gramy bez Torresa, a po Arsenalu nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Ale mam nadzieje, że chłopaki dadzą dziś z siebie wszystko i wygrają mecz!
0 - 1, gol - Keane!(Może sprawi Nam niespodziankę na święta?!

)
Jestem przesądna

1. Howi sędziuje :*
2. Torres nie gra.
3. Oglądamy mecz w Warce.
NAJWAŻNIEJSZE: Oglądam mecz z Mym Bogiem Zła

(<= WUB=PDK xP xP xP)
Nie ma opcji, że przegramy. Nie ma.
Do jutra, tak czy inaczej, liderujemy. Jutro dwa niebieskie ścierwa grają

Czuę, ze dziś będzie zły

A zły, znaczy dobry, więc HYHYHY
marcin1991
21-12-2008 - 15:20
The Reds XI in full is: Reina, Arbeloa, Agger, Carragher, Insua, Riera, Kuyt, Lucas, Alonso, Gerrard, Keane.
Subs: Cavalieri, Plessis, Babel, El Zhar, Hyypia, Ngog, Benayoun.
Wie ktoś czemu Mascherano nawet na ławce nie siedzi? Jak zobaczyłem himerycznego Lucasa w pierwszym od razu mi ciśnienie skoczyło... Mimo tego musi być dobrze!
C'MON U MIGHTY REDS!!
chudzini
21-12-2008 - 15:23
Masche ma ponoć grypę
Liwa16
21-12-2008 - 15:43
Jest! Nareszcie do składu wraca Keane mam nadzieję, że pokaże na co go stać i dobrze ze Kuyt na prawej flance bo tam wlasnie jest jego miejsce i tam jest najgrozniejszy:P YNWA!
maniek93
21-12-2008 - 15:47
Brak miejsca dla Dosseny nawet na ławce. Pamiętam jak Lucas w zeszłym sezonie zagrał m.in z Chelsea na SB i wtedy spisał się bdb, więc może po raz kolejny zagra dobre zawody z kimś z big4. Insua na lewej obronie - widać nie tylko w FM się za*ebiście rozwija

Ngog'a bym wpuścił przy dobrym rezultacie no i Babela.
Arsenal: Almunia, Sagna, Djourou, Gallas, Clichy, Denilson, Fabregas, Song Billong, Nasri, Adebayor, Van Persie.
Subs: Fabianski, Diaby, Vela, Ramsey, Silvestre, Wilshere, Eboue.
Adasko
21-12-2008 - 15:48
Kurde szkoda że nie ma Mascherano. Bez niego ten środek może być troche... dziurawy. Wątpie żeby Lucas zagrał na takim poziomie jakim trzeba. No i za bardzo nie ma kogo wstawić jakby Keane grał padake bo N'gog sie spali na pewno. YNWA
LFC_FUN
21-12-2008 - 16:26
eh, to chyba Reina powinien wyciągnąć?
LFC_FUN
21-12-2008 - 16:44
KEAAAANOOOOOO
Bodzio_lfc
21-12-2008 - 16:45
Weźcie mi tego Kuyta bo nie wytrzymam....
KEAAAAN!!!! JEST !!
Keane, pięęęęęękna brama. W drugiej połowie trzeba przycisnąć Arsenal, grać ostrzej i będzie OK.
Majkel
21-12-2008 - 16:47
keane !!! hehe teraz niech bedzie z gorki

come on reds
LFC_FUN
21-12-2008 - 16:53
Trochę na chłodno. Mamy piłkę, jesteśmy lepsi, końcówka świetna. Riera nieźle, tylko niepotrzebnie prowokuję. Gerrard i Alonso trochę bezbarwnie, Keane dwa świetne zagrania. Jedno do Gerrarda na strzał i cudowny gol.
Z dużym optymizmem zapatruję się na drugą część.
Oglądam od 30 minuty - nie wiem jak graliśmy przez pierwszą cześć 1 połowy, ale ostatnie 10 minut bardzo dobre, choć bramka to był przypadek chyba, Agger chciał zrobić tzw 'wyjazd' a wyszła mu ładna asysta. A wykończenie Robbiego piękne! Wreszcie...
Jakim cudem Gerrard przestrzelił chwile potem - nie wiem, nie mam pojęcia. Keane by to wykorzystał

Jeśli kontuzja Fabregasa okaże się groźniejsza i nie wyjdzie on na drugą połowę to o wynik jestem spokojny.
LFC_FUN
21-12-2008 - 17:23
Gramy pół godziny na 10 i do tego nie mają Fabregasa, musimy wygrać...
czerwień dla Adebayora, trzeba szukać okazji do strzelenia! Sędzie znów nam sprzyja
Majkel
21-12-2008 - 17:29
heh przed meczem bylem pozytywny co znaczy zle bo z chelsea i united nie sadzilem ze cos ugramy a jednak 6 pkt... wiec musimy sprobowac myslec ze nie wygramy xD gol keane da mu troche pewnosci siebie i moze strzeli dzisiaj jeszce 2

dawac chlopy pokazac im jak sie gra
hehe wczoraj w fife 09 na xboxie gralem online i wygralem z arsnelem 1-2 ;p przeciwnik strzelil pierwszy a w ostatniej minutcie wygral torres mecz xD
babel za riere... dawac panowie trzeba to wygrac
Żal mi słów, Babel znowu nic nie gra, Arsenal w 10 bez Fabregasa, a my i tak się musimy bronić. Masakra po prostu.
Majkel
21-12-2008 - 17:47
el zahar za keane.... trzeba strzelic...
ngog za lucasa:p benio chce to wygrac... brawo
edit: koniec 1-1
No i remis, beznadzieja Liverpool nie potrafi wykorzystać ogromnej słabości rywali. Jeśli nie mają noża na gardle to odpuszczają. Takie ManU czy Czelsi wykorzystałoby takie mocne osłabienie przeciwnika bezlitośnie i strzeliłoby z 2 bramki. Żal, żal, jeszcze raz żal. Dla mnie kolejne GŁUPIO stracone punkty.
@mikalerin
Ja tylko mówię, że Czelsi i ManU wykorzystaliby takie osłabienie przeciwnika, nie mówię, że w normalnych warunkach by wygrali.
Majkel
21-12-2008 - 18:06
hinca te twoja man united i chelshit z nimi przegralo jakby co

remis nie jest zly ale szkoda ze nie ma 3 pkt... mowilem ze cos zle ze jestesmy pozytywni... ogolnie cieszy ze keane strzelil bo moze sie odblokuje
adamkif
21-12-2008 - 18:10
Cholera ale jestem zły po tym meczu. Wrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!
Ten remis wcale mnie nie satysfakconuje. Od momentu zejścia Adebajora graliśmy na stojąco, kur*a jak żółwie błotne posuwaliśmy się milimetr do przodu i żadnego zagrożenia pod bramką Almuni nie było. Tylko te strzały z dystansu Agera a tak to nic. Ani Gerrard nie pociągnął w swoim stylu i zamast dobić rywala to takie klepanie ja do Ciebie, ty do mnie... Już mógł Kin zostać na boisku a nie wpuszczać EL Zahara i Ngoga bo niczego nie wnieśli do gry. Może Żydek coś by zamieszał gdyby wszedł...chociaż tyle by było. Nie wiem co im tam przez ten fon Benek tam nagadał ale w takich momentach gra się o ZWYCIĘSTWO a nie o MARNY JEDEN PUNKT, bo w mojej ocenie straciliśmy 2 niż zdobyliśmy jeden. Arsenal po stracie gola zupełnie stracił koncepcję i tylko nasza w tym wina, że tego nie wykorzystaliśmy.
Znowu musimy oglądać się na innych i czekać jak zagra Chelsea a The Toffies jak remis uciułają to będzie dobrze...
Pierwszej połowy nie widziałem.
Co do drugiej, do Liverpool grał bardzo dobrze do momentu gdy Arsenal został w "10". Wtedy troche to wszystko stanęło, chociaz sytuacje były i mozna było cos wbić.
Mimo to, 1pkt zdobyty na dość trudnym terenie, chociaz prawdopodobnie kosztowac nas bedzie utrate lidera, chyba, ze Everton jakas niespodzianke sprawi.
Bardzo podobał mi sie Insua, o wiele lepszy od tego calego Dosseny. Reira troche niemrawo z czego widziałem.
Zajebista brama Kean'a.
Trzeba było zagrac do konca na takim poziomie, jak 1 czesc 2 polowy, to 3 pkt by wpadły. Ale nie ma co płakac. Zremosowalismy z niezłym stylu, a o ten styl ostatnio cięzko było.
1-1, tak jak typowałem przed meczem. Niby wynik jakiego się spodziewałem, ale mimo wszystko jestem zawiedziony.
Arsenal bez Fabregasa i Adebayora, grający w 10 przez 30 minut - to trzeba było wykorzystać! Ale nie... Brakowała strzałów, podjęcia ryzyka, odważniejszego zaatakowania. Remis w tym meczu to kolejna strata 2 pkt, nie zyskanie 1.
Fajny mecz Insuy, nawet jak Dossena wróci po kontuzji, to właśnie Argentyńczyk powinien wychodzić w pierwszym składzie pod nieobecność Aurelio.
W miarę poprawnie zaprezentował się też Lucas, choć jego ciągłe faule w niegroźnych sytuacjach były dosyć irytujące.
I dobrze widzieć Keane strzelającego bramkę. To mu da na pewno pozytywnego kopa i może wreszcie zacznie grać tak jak tego wszyscy oczekujemy.
Jutro Toffiki grają z Chelsea: Londyńczycy mają 11 zwycięstw z rzędu na wyjazdach, a Everton wygrał u siebie aby raz w tym sezonie... Statystyka statystyką, ale Chelsea też w porywającej formie nie jest, więc może Everton zrobi nam prezent na święta, tak po przyjacielsku

Oby...
Pierwsza połowa znakomita, podobał mi się otwarty styl gry i ogólnie przyjemny futol do obejrzenia.
2 Połowa znacznie gorzej, identycznie jak w przypadku z Hull, czerwoni zaczęli grać mniej otawrcie i nic z tego nie wychodziło. Zmiany jak dla mnie strasznie nietrafione, nic nie wniosły. Inna to rzecz, że sam bym najchętniej nie zrobił żadnej, cały czas było nawet nieźle, i brakowało małego czynnika popychającego piłkę do siatki w ostatnich minutach. Keane mógłby to zrobić.
Brzydko też stracona piłka 1 razy, raz w 1 połowie dobitka gerrarda w bramkarza, i potem przestrzelenie z ślicznego dośrodkowania. Takie głupstwa odbiły się na wyniku :/.
Smerfy jutro teoretycznie powinny wygrać z evertonem i tymczasowo się Czerwoni pożegnają z liderem. Smutne.
Nie spodobał mi się też div Arbeloy . Adebayour (czy jak tam sie to pisze) odepchnał go za klatkę trzymając a Arbel za głowę się złapał. Nie rozumiem jak i czemu.
LFC_FUN
21-12-2008 - 19:00
Mecz mi się podobał, póki Adebayor nie zszedł z boiska. Wtedy uznaliśmy, że remis nam w zupełności wystarcza i przestaliśmy grać. Szkoda, bo było pół godziny na dobicie Arsenalu.
Chelsea away- 3 pkt
ManU home- 3 pkt
Arsenal away- 1 pkt
7/9 z wielką czwórką, 2 wyjazdy.
lar311
21-12-2008 - 19:20
Insua na szostke.....zapraszamy do pierwszej jedenastki
Punkt cieszy ale i smuci do penetrowalismy ich 11-11 ale po prysznicu Adebayora to oddaismy inicjatywe i liczylismy ze samo wpadnie....
Kapitan bez jaj....
Szkoda mi Cesca...
Keane jak najbardziej zasluzyl na cos od losu a jesli chodzi o Babela to statysta....
Tofiki moglyby sie przebudzic w domu.....nie bede ukrywal ze im wlasnie bede kibicowal
"Wrog? Moze i wrog....ale wlasny!"
marcin1991
21-12-2008 - 19:38
Dobry mecz zagraliśmy dziś. Potwierdza się to, że na wyjazdach idzie nam znacznie lepiej, niż na Anfield. Punkt cieszy, bo na Emirates gra się ciężko, może szkoda, że nie udało się wykorzystać liczebnej przewagi, ale nie wybrzydzajmy! Jutro kibicujmy tofikom, powinni postawić Chelsea trudne warunki...
Proponuje taki mały transfer, mianowicie niech ten beznadziejny Dossena idzie tam kajś do rezerw, gdzie grał Insua, bo dziś chyba najlepszy u nas był. Solidny występ jak cholera. Praktycznie bezbłędny tak samo jak Arbeloa po przeciwnej stronie. Dobrze bronił oraz często dośrodkowywał. Brawa dla niego!
Gratki także dla Keane za pięknego gola. Warto zwrócić uwagę na to z jak trudnej pozycji udało mu się perfekcyjnie umieścić piłkę w siatce. Robbie oczekujemy więcej takich trafień od ciebie!
Riera dziś słabiutko, już nie jeździ na lewej flance tak jak na początku... Babel cienizna.
Ale zadziwił mnie występ Lucasa. Dobrze zastępował Mascha i pomimo paru błędów jego występ na wielki +.
deathman[Junior]
21-12-2008 - 20:44
Hm...Ogólnie OK...tylko jednego nie rozumiem...Dlaczego od momentu gdy Arsenal grał w 10 to właśnie gospodarze zaczeli grać?
Nieważne...mamy 1 pkt na Emirates. Teraz poczekajmy do jutra. Najwyżej stracimy tego lidera ale to nie jest katastrofa przecież. Teraz trzeba spokojnie bez nerwów inkasować 3 pkt w każdym kolejnym meczu a wpadki rywali dojdą same.
Zagraliśmy przyzwoity mecz
Insua - Szacun..poprostu szacun. Do momentu kiedy nie wróci Aurelka to ON powinien być na tej pozycji a nie Dossena. Bo narazie Włoch nie równa się z tym oto młodym Liverpoolczykiem
Agger ładnie chciał wsadzić bramkę pod koniec. Przypomniał mi się mecz z WHU na Anfield kiedy to właśnie on strzałem podobnym do tego wpakował piłkę w samo okienko. Tutaj troszeczkę zabrakło.
Szkoda tej sytuacji pod koniec bodaj El Zhara. Troszkę wzrostu mu brakło przy tej głowce by trochę celniej skierować piłkę w bramkę
Trzymajmy kciuki za Everton jutro ( o zgrozo

) i remis jutro jak najbardziej porządanym wynikiem
YNWA
marcin1991
21-12-2008 - 20:55
Szczerze to już mam obawy co do najbliższego spotkania z Boltonem u nas na Anfield. Trzeba wkońcu wygrać mecz u siebie!!
deathman[]
21-12-2008 - 21:51
CYTAT(lar311 @ 21-12-2008 - 20:20)

Insua na szostke.....zapraszamy do pierwszej jedenastki
"Wrog? Moze i wrog....ale wlasny!"
Jedna podstawowa rzecz, nie dał się przepuścić, zgodnie z zasadą piłka ma prawo przejść ale zawodnik już nie, zdecydowanie MOTM
Po co mnie innego wroga szukać, kiedy wróg swój na własnej krwi wyhodowany... powiedział by Pawlak

Inni w normie choć może troszkę in plus Lucas.
Nie rozumiałem zejścia Riery, sądziłem że to właśnie Lucas zejdzie, a Gerrard się troszkę cofnie robiąc miejsce Babelowi, jednak "Lehmann" siedzący na ławce z telefonem przy uchu przez cały mecz mówił Sammiemu co ma robić... Pewnie Benitez z kamieniem w jajkach przed telewizorem oglądał.
aras_lfc
21-12-2008 - 22:58
Taki wynik bralbym w ciemno przed meczem. Jednak bez Fabregasa i wykartkowanego Adebayora zagralismy jak amatorska 5- ligowa druzyna bez pomyslu na gre!!!!!!!!!! Ja myslalem ze to my gramy wlasnie w 10....Arsenal groznie kontrowal , a my?? do lewej do prawej i do tylu , trener cipka i tyle.
TO juz drugi mecz Insui w lidze i to bardzo dobre spotkanie ja chce tego pana w pierwszej 11!! Lepiej od niego tylko chyba zagral hm.. niech pomysle , chyba Agger i Alonso. Gerrard sprawia juz wrazenie takie mega gwiazdy co to nie on ,sie wkurzal tylko a sam gral przecietnie jak na jego ogromny potencjal.
No i na koniec hit dnia to faktycznie "Lehmann" wypisz wymaluj ale sie usmialem
Luka NN
22-12-2008 - 08:39
wyniku mozna bylo sie spodziewac czyli 1-1, nie traktuje go jako porazki...
szkoda, ze lfc nie wykorzystalo szansy gry w przewadze ale chyba Arsenalowi gralo sie lepiej w "10" niz w pelnym skladzie....
mozemy utracic lidera dzis, jesli Chelsea wygra w Evertonie....a wowczas miejmy pretensje do naszych grajkow za Hull czy West Ham....
Przepiórek
22-12-2008 - 08:48
Gdyby nie czerwona kartka dla Adebayora, to byśmy ten mecz wygrali... Wenger powinien raczej podziękować sędziemu, bo dzięki temu ma 1 punkt

Remis na wyjeździe z Arsenalem nie jest zły. Niedosyt jest, bo przez 30 minut graliśmy w przewadze. ale jest kilka innych remisów, których na koniec sezonu możemy żałować...
Największym pozytywem tego meczu był dla mnie Insua. Pokazał, że powinien dostawać więcej okazji do gry. Przy kontuzji Aurelio to właśnie on powinien grać w pierwszym składzie. Dobra gra w obronie i ładne akcje ofensywne. Podanie na głowę El Zhara świetne. Szkoda tylko, że Marokańczyk tego nie wykorzystał.
Chelsea już z West Ham miała wygrać i zrzucić nas z pozycji lidera. Dzisiaj wyjątkowo trzymamy kciuki za Tofiki i liczymy co najmniej na remis
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.