Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Liverpool FC - West Ham United 0:0
LFC FAN SITE > Liverpool FC > Mecze Liverpoolu
Stron: 1, 2, 3
marcin1991
Myślę, że Karas się na mnie nie pogniewa, jeśli założę ten temat wink.gif

Po 5 kolejce Champions League i wywalczeniu przez Liverpool awansu do kolejnej fazy rozgrywek nadchodzi 15 kolejka Premiership a więc spotkanie Liverpool'u z West Ham United... Po słabym występie naszych pupili z Fulham napewno będą chcieli jak najlepiej zaprezentować się przed kibicami i odnieść przekonujące zwycięstwo.

Ostatnie 5 meczów w wykonaniu młotów:
29.10- Man.Utd - West Ham 2:0
1.11- Middlesbrough - West Ham 1:1
8.11- West Ham - Everton 1:3
15.11- West Ham - Portsmouth 0:0
23.11- Sunderland - West Ham 0:1

W ostatnich 5 kolejkach zanotowali 1 zwycięstwo, 2 remisy i 2 porażki. Grają w kratkę, lepsze spotkania przeplatają z zupełnie nieudanymi. Obecnie zajmują 13 miejsce w tabeli z dorobkiem 17 punktów.

W naszym zespole kontuzji w ostatnim meczu Champions League nabawili się Fernando Torres i Fabio Aurelio. Nie może także grać Martin Skrtel, lecz jego absencja trwa już dłuższy okres czasu.

Jednak 15 kolejka Premiership to 2 pasjonujące mecze, mianowicie derby Manchesteru i Londynu. Tak więc czy jest realna szansa na objęcie pozycji lidera?

TYPER:

--------------------Reina-----------------
Arbeloa--Carragher--Agger--Dossena
Kuyt----Masherano----Alonso----Riera
--------------Gerrard-------------------
----------------Keane------------------

Typuję 2:0 po golach niezawodnego ostatnio Gerrarda i Kuyta.
karas
Przestańcie z tym obrażaniem się za zakładanie tematu. Ja pisać niusów czasu nie mam, a i porządnego posta to nie pamiętam, kiedy skleciłem...

Dzisiaj jadymy na bal (idealnie, bo w tv piach), jutro ciekawe mecze (może City tradycyjnie urwie coś MU, a i po cichu na Arsenal liczę), a w poniedziałek młoty! Idealnie.

Nie ukrywam, że martwią mnie ciągłe kontuzje Torresa i to tego samego mięśnia. Cuś jest na rzeczy, niedobrze. A i Aurelio lepciejszy od Dosseny. Kogoś trzeba będzie wytransferować w styczniu na lewą flankę. Koniecznie.

Może być 1-0 po nudnym jak flaki z olejem meczu. Oby do przodu!
Adasko
Mało ważny rywal lecz po naszych ostatnich wyczynach to trochę się boję o wynik. Nie gra 3 piłkarzy pierwszego składu (Skrtel, Torres, Aurelio). O ile Skrtela da się zastąpić Aggerem to w miejsce Aurelio wejdzie beznadziejny Dossena a za Torresa jeszcze gorszy Keane. Więc wytypuje dwa składy pierwszy mój, drugi prawdopodobny:

1) REINA
ARBELOA---CARRA---AGGER---DOSSENA
-----------------MASCH---ALONSO---------
BABEL---------------------------------RIERA
--------------------GERRARD----------------
---------------------KUYT---------------------

2) REINA
ARBELOA---CARRA---AGGER---DOSSENA
----------------MASCH---ALONSO-----------
KUYT-----------------------------------RIERA
--------------------GERRARD-----------------
---------------------KEANE--------------------
subs. Cavalieri, Hyypia, Lucas, Babel, El'Zhar, Benayoun, N'gog.

Spodziewam się kolejnej padaki w naszym wykonaniu ale oby z dobrym skutkiem.
WYNIK LFC 1-0 WHU (Gerrard)
balonik88
ja mam tylko nadzieje że keane zajmie należne mu miejsce na ławce rezerwowych. może czas dać szanse jakiemus ngogowi czy innemu z plejady naszych super ekstra mega talentów tak gloryfikowanych przez lfc.tv. jednoj est pewne wiele benek nie ryzykuje bo zagrać gorzej od irlandczyka będzie ciężko.
skuter69
CYTAT
to w miejsce Aurelio wejdzie beznadziejny Dossena


Może w końcu się rozegra, z łapanki ich przeca nie biorą. Na razie ogolił się na Martina to już coś - idzie nowe - zaryzykuje 2 : 0 dla naszych .
marcin1991
CYTAT(Adasko @ 29-11-2008 - 11:44) *
1) REINA
ARBELOA---CARRA---AGGER---DOSSENA
-----------------MASCH---ALONSO---------
BABEL---------------------------------RIERA
--------------------GERRARD----------------
---------------------KUYT---------------------


Taki skład byłby serio zajebisty. Apeluję do Beniteza, aby się wkońcu obudził i dał Babelowi szansę od pierwszych minut. Kużwa chłopak się marnuje na ławie. Oby nie bylo z nim to samo co z Pennantem... Szkoda, że Benek nie może przeczytać moich słów sad.gif
deathman[Junior]
My tu sobie patrzymy z kim gra Chelsea, z kim ManU a sami łatwego rywala nie mamy. Wkońcu młoty to młoty.
Zapomnijmy o tym ostatnim meczu z Fulham,że jaka to okazja była na lidera itd. Trzeba zakasać rękawy i walczyć dalej o jakże ważne 3pkt. Niech nasi udowodnią,że był to wypadek przy pracy i spokojnie zainkasujmy 3pkt na Anfield w poniedziałek.
Myślę ,że powinniśmy sobie poradzić ( znów ) bez Torresa .

Stawiam 1-0 dla naszych- Kuyt smile.gif
wojo
ten mecz trzeba wygrac west ham zawsze mi się wydawał jako zespół który potrafi złamać passę dobrego klubu. W zeszłym roku pamietam ten okropny mecz w którym przegraliśmy 1:0 bo Nolan z karnego w końcówce strzelił. Czas na rewanż. Myślę że Gerrard pokaże i strzeli 2 bramki.
marcin1991
CYTAT(wojo @ 30-11-2008 - 11:37) *
W zeszłym roku pamietam ten okropny mecz w którym przegraliśmy 1:0 bo Nolan z karnego w końcówce strzelił.


Mark Noble to był wink.gif
Animus
Od ostatniego meczu w LM minęło 5 dni ,jeżeli się nie mylę, więc liczę że sztab medyczny doprowadził wszystkich zdrowych zawodników do pełnej sprawności i wydolności fizycznej. A Benitez przez ten czas miał chyba sporo zajęć do tego aby zawodników odpowiednio przygotować taktycznie na spotkanie z Młotami. Stąd moja nadzieja, że juto nie będziemy nerwowo siedzieć przed monitorami i odliczać ile pozostało nam czasu do końca, aby przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę.

Liczę na wyraźne zwycięstwo najlepiej 2:0 lub 3:0 smile.gif Pierwsza połowa Riera na lewym skrzydle a drugą Babel i niech chłopak się wykaże w końcu.
Mateusz_LFC
Bardzo wazny mecz, gramy u siebie, nie mozemy znowu stracic pkt.
Chelsea przegrała a więc jeszcze większa motywacja
Ja bym zagrał ofensywnie tzn. 4-4-2:
REINA
ARBELOA---CARRA---AGGER---DOSSENA
----------------MASCH---GERRARD-----------
KUYT-----------------------------------RIERA

-----------BABEL----------KEANE--------------------

Jazda !! każdy wynik aby do przodu
FatBantha
Kiedyś z czystym sumieniem napisałbym 2:0 dla Liverpoolu, ale po finałowej przygodzie w FA Cup, do typowania wyników meczów z West Hamem podchodzę bardzo ostrożnie. Ta ekipa zawsze wydawała mi się 'miękka', coś w rodzaju Fulham - z lepszym atakiem niż obroną, taką którą można łatwo rozklepać i nie stawia twardego oporu jak na przykład Blackburn, która próbuje bezkompromisowo atakować za wszelką cenę, co łatwo może się obrócić przeciwko niej.

Ponieważ jednak ostatnio z Fulham było marnie, tym trudniej może być z Młotami. Może w końcu coś Keane strzeli...

Wezmę nawet 1:0 po brzydkim meczu. Grunt to teraz wyjść na pozycję lidera...
karbonelfc
REINA
ARBELOA---CARRA---AGGER---DOSSENA
-----------MASCH---ALONSO-----------
KUYT-----------------------------BABEL
-------------------GERRARD----------
-------------KEANE---------------------

1-0! MUSI ZACZĄĆ SIĘ SPŁACAĆ
Adasko
Więc znamy skład będzie on mniej więcej taki:

REINA
ARBELOA---CARRA---HYYPIA---DOSSENA
------------------ALONSO---GERRARD------
BENAYOUN------------------------------RIERA
-------------------KEANE---KUYT--------------
Więc skład ok tylko dziwi mnie dlaczego gra Yossi a nie Babel i co robi Hyypia zamiast Aggera. Mecz za 25 minut YNWA!
Majkel
hmmm zas nie grzeszymy skutecznoscia... mam troche zle przeczucia jak tak daleje bedzie... niech strzela jednego zeby uspokic nerwy a potem drugiego zeby byly pewne 3 pkt... nie miejcie pretensji do benka za granie hyppi bo gra swietnie... mogl nawet strzelic gola...
jareko17
Pierwsza połowa dośc poprawna, ale zabrakło kropki nad i, dlatego mamy 0-0...swoje szanse mieli szczególnie Kuyt, Hyypia i Riera. Z drugiej strony bardzo groźny strzał oddał Bellamy i trafił w słupek. Cała drużyna można powiedziec, że bez zarzutu, jedynie Keane, który na boisku nie robi dosłownie nic...mam nadzieje że znowu się nie skończy 0-0 na Anfield...
RAWI
Męczymy się, oj męczymy... Nie mamy pomysłu na rozmontowanie obrony WHU, prędzej stracimy jakąś głupią bramkę niż coś strzelimy. No chyba, że komuś 'zejdzie' z dystansu, ale tu za bardzo nie widzę dziś osoby, której miałoby coś 'zejść'.

Liczyłem na jakieś ofensywne zmiany, spoglądam na ławkę - jedyny ofensywny gracz na poziomie to Babel, ale on póki co nadal nie wchodzi. A w Ngogu nie upatruje naszej nadziei na 3pkt, prędzej Carra strzeli niż Francuz.

Przez takie właśnie mecze traci się mistrzostwo...

EDIT: O, jest i Babel. Może on coś zmieni
Majkel
babel za riere... jak tu nie wygramy to mozna zapomniec o mistrzu... no krva dawac chlopcy... jeden gol...

edit:
brawo chlopaki kolejny remis ze slabsza druzyna i mecz ktory powinnismy wygrac... z takimi rezultatami mozemy zapomniec o mistrzu... rafa lepiej pozbieraj druzyne po to juz 4 pkt stracone z ostanich 6...


proszę używać opcji edytuj
Bodzio_lfc
Zastanawia mnie jedno: Czy oni nie mają ambicji?!
kuba
co za cioty!! po dwóch ostatnich meczach każda klasowa drużyna aspirująca na mistrza miałaby już 5 pkt przewagi nad kulejącą czelsi.. ale jesteśmy drużyną bez stylu, pasji, ambicji i z trenerem kastratem to czego tu więcej wymagać.. lecimy w dół od następnych kolejek.. cieszcie się tym nędznym liderem póki można bo czelsi się zaraz otrząśnie a MU pędzi jak TGV czy jak sie tam ten francuski zapierdalacz szynowy nazywa.. LFC najzwyczajniej na mistrza nie zasługuje..
Michel
gramy u siebie fatalnie cale szzescie ze teraz gramy na wyjezdzie na 100% beda 3 pkt.
FatBantha
Robbie Keane liverpoolskim Przemysławem Pitrym?

Z dużej chmury zero deszczu... Z taką skutecznością niebawem wrócimy na czwarte miejsce. Jakoś muszą zwalczyć tę swoją impotencję. Mam nadzieję, że to jest decydujący sezon Beniteza. Albo mistrzostwo, albo pożegnanie z piękną, angielską przygodą... Tertium non datur.

Jak dla mnie sprzedaż Kucającego Piotra była błędem. Zamienił stryjek... a może on faktycznie psuje dynamicznych napastników?
Katun
CYTAT(FatBantha @ 01-12-2008 - 23:19) *
Robbie Keane liverpoolskim Przemysławem Pitrym?

Zdecydowanie tak- obgadane dziś z dwoma żabolami wink.gif

Nie zawsze jest kolorowo, sądzę, że wszyscy w sierpniu braliby takie coś z pocałowaniem ręki.
Dudi
;| zostawie ten mecz bez komentarza(a może jednak nie). bez składu, ładu itd itd... jakiś """"""fachowiec"""""" powie, że nawet najlepszym przytrafiają się wpadki, tylko ku*wa szkoda ze ta wpadka przytrafiła nam się po raz 3 w ciągu ostatnich 2 miesiecy z TOTALNYMI kelnerami!!!!! pierw był Stoke, pozniej Fulham a teraz WHU. no ja pier.... ch*j, że mamy lidera skoro była szansa na 3 pkt przewagi. Naprawde było mi to wszystko jedno czy bysmy wygrali 1:0 czy 20:0 ale mieliśmy zdobyć te jeb*ne 3 pkt!! czy ten 1 pkt to był szczyt ich możliwości piłkarskich??!! Najgorsze w tym wszystki jest to, że w tym meczu pokazaliśmy poraz kolejny ANTYfutbol. Nie rozpaczał bym gdybyśmy zagrali naprawde dobry mecz a mimo tego przegrali, bo zdażają się takie mecze w których oddaje się 20 strzałów celnych a i tak gówno z tego wychodzi, tylko że jest w tym problem, że LFC ch*ja w tym meczu grało. Nic ich nie usprawiedliwia!! Szkoda tylko, że w następnej kolejce mamy cięzki wyjazd do Blackburn a Chelsea raczej łatwy do Boltonu. Mam ino nadzieje, że CFC straci jakieś punkty z Boltonem bo inaczej boje się, że z pozycją lidera znowu sie pożegnamy.
boczek
Trzeba pisemko wysłać do Canal plus coby nie raczyli katować wiernych i spragnionych piłkarskich wrażeń fanów angielskiego futbolu topornym, bez pomysłu i składu stylem gry w wykonaniu 4 drużyny z top 20.

Kurwa, wiecej frajdy i przyjemności ogladanie polskiej ekstraklasy daje niż tych pionków w czerwonych koszulkach z napchanymi kieszeniami.
marwis
Jeśli chce się wygrać ligę, nie można ciągle wygrywać fuksem. Od czasu do czasu zdarzają się takie mecze jak z City, ale prawda jest jedna i bolesna: bez Torresa nic nie jesteśmy w stanie zdziałać. Okazuje się także że gdy przyjeżdżają do nas drużyny, mające zamiar 90 minut się bronić, to wychodzi nasza bezradność. Po prostu: zero pomysłu.

K*** czy jedyny pomysł na zawiązanie akcji to granie na lewą stronę boiska i nieudane dośrodkowania Dosseny?

Nie ma co... totalny artyzm...

O Keanie to już nie będę wspominał, Kuyt nie był sobą, nawet Riera grający do tej pory równo, zagrał totalny piach, a o naszej chlubie, "gwieździe", "geniuszu" - obchodzącej dziesięciolecie pracy to lepiej będzie jak nic nie napiszę bo na samą myśl o jego kiksach po prostu się k** uruchamiam... taka jest smutna prawda. Nie mamy żadnych szans na mistrza - pozostaje czekać na wyrok, i on zapadnie - jak nie w tym miesiącu, to na pewno w styczniu.

Zal jest patrzeć jak drużyna z meczu na mecz gaśnie.
balonik88
Liverpool to kub mocno zakompleksiony, a dwaj ostatni trenerzy tylko w tych kompleksach go utwierdzają. Potrzebny jest naprawde cudotwórca, nieprzeciętna osobowość przynajmniej na ławce trenerskiej by z tych kompleksów wybrnąć. Dopóki taki ktoś tam nie zasiądzie o mistrzostwie można pomarzyć.



CYTAT(marwis @ 02-12-2008 - 03:13) *
Jeśli chce się wygrać ligę, nie można ciągle wygrywać fuksem. Od czasu do czasu zdarzają się takie mecze jak z City


cały czas o tym pisałęm po kazdym takim meczu w którym to ponoć pokazywaliśmy mistrzowski charakter, to byłem wyśmiewany, posądzany o skrajny pesymizm i w ogóle traktowany troche z przymrużeniem oka. Gramy, z małymi wyjątkami, tak samo obrzydliwie, niepewnie od pierwszego oficjalnego meczu w tym sezonie. Nic się nie zmieniło. Dlatego mocno dziwiłem się jak wielu ludzi chyba meczów nie ogląda, a jedynie patrzy na tabele. Tabela z pierwszej ćwiartki sezonu mówi jedno wielkie gówno o tym co z nią się stanie w ostatniej ćwiartce sezonu.

Ale na ten tekst jest jeszcze troche za wcześnie, bo jak popatrzeć na ta szklaneczke pełną do połowy to przecież liderujemy. Ch*j że zagraliśmy 10 okrutnie obrzydliwy mecz na 15 w tym sezonie, przecież jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli! Tylko niedorozwoje zakompleksione w tej sytuacji by narzekały..... albo ludzie którym zdarzy się czasem mecz obejrzeć, a nie tylko bezmyślnie wpatrywać w cyferki.
aselto
ad1

blackburn obecnie na pewno jest latwiejsze niz bolton!

ad2

czy wy naprawde mysleliscie ze keane da wam nie wiem ile bramek? On nie jest od tego, nigdy duzo nie strzelal (poza jednym sezonem w leeds) i strzelac nie bedzie. Jezeli marzyl wam sie drugi torres, to chyba nigdy w zyciuy keana na boisku nie widzielisice, czy to w leeds czy tow tottenhamie.

ad3

mamy was juz biggrin.gif
balonik88
CYTAT(aselto @ 02-12-2008 - 04:12) *
ad2

czy wy naprawde mysleliscie ze keane da wam nie wiem ile bramek? On nie jest od tego, nigdy duzo nie strzelal (poza jednym sezonem w leeds) i strzelac nie bedzie. Jezeli marzyl wam sie drugi torres, to chyba nigdy w zyciuy keana na boisku nie widzielisice, czy to w leeds czy tow tottenhamie.



nie myslałem ze będzie drugim Torresem. cały czas pisałem, że bliżej mu do Kuyta niż Hiszpana ale miałem nadzieje że wbije się z grą gdzieś pośrodku jednego i drugiego. A tu się okazuje że gra o wiele gorzej nawet niż Kuyt ze swojego pierwszego sezonu na Anfield, a tego to się chyba i ty nie spodziewałeś (z tego co pamiętam to nawet pisałeś że to dobry transfer czy coś).
aselto
Balonik tak pisalem, ale naprawde nie ogladalem dawno meczu lfc, wiec nie mam prawa komentowac. Dlatego czytam wasze opinie, niktore zawsze byly bardzoostre inne wydawaly mi sie obiektywne i widze ze tendencja jest jedna, ze gra kiepsko.

Tak dlugo jak nie zobacze go znow, nie mam prawa sie wypowiadac, ale nie mam zadnego argumetnu by twierdzic ze jest inaczej. Co bardzo ale to bardzo mnie dziwi, bo byl to pilkarz ktory wlasnie nie bramkami ale zaangazowaniem na boisku zdobyl swoja marke i za to go kibice pokochali.
Michel
a ja mysle ze aselto ma racje i ja do keana nie mam az takich prestensji bo co on ma zrobic? jak druzyna jest tak ustawiona? on nie ma zadnego wsparcia,gramy bez ryzyka,zadnych indywidualnych akcji ,wszystko sprowadza sie do tego zeby nie stracic gola,miedzy srodkiem pomocy a atakiem jest ogromna luka,napastnicy nie maja wsparacia,torres tez by tu gowno zdzialal,srednie i slabe druzyny wiedza jedno ze na anfield wystarczy cofnac sie calym zespolem,wytrzymac mecz fizycznie i nas nie ma,dlatego o wiele lepiej nam idzie z druzynami z czolowki i w meczach wyjazdowych gdzie przeciwnik stara sie atakowac ale na anfield gramy kurewsko zle.
teraz zobaczymy co zagraja na wyjezdziez blackburn.
Przepiórek
CYTAT(balonik88 @ 02-12-2008 - 02:07) *
Liverpool to kub mocno zakompleksiony, a dwaj ostatni trenerzy tylko w tych kompleksach go utwierdzają. Potrzebny jest naprawde cudotwórca, nieprzeciętna osobowość przynajmniej na ławce trenerskiej by z tych kompleksów wybrnąć. Dopóki taki ktoś tam nie zasiądzie o mistrzostwie można pomarzyć.
Nie klub jest zakompleksiony, a raczej jego kibice. O ile o kibicach można tu w ogóle mówić. Dla mnie kibic to ktoś, kto w słabszym okresie wspiera drużynę, a nie wyzywa piłkarzy i trenerów od ciot i kastratów z wypchanymi kieszeniami grającymi bez ambicji i ochoty.

Niektórzy kibice najwyraźniej nie zasługują na to, by oglądać Liverpool zdobywający mistrzostwo.

Mecz faktycznie był słaby. Tradycyjnie zabrakło kreatywności, by poradzić sobie z obroną rywala stojącą w okolicy własnego pola karnego. Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz... W meczach u siebie przeważnie nasza gra wygląda własnie tak jak wczoraj. Bicie głową w mur. Na takie mecze przydałby się jakiś napastnik w stylu Heskeya lub Croucha, który poradzi sobie w pojedynkach główkowych, bo dośrodkowań kilka było. Inna sprawa, że aż się prosi, by mieć w składzie kogoś, kto potrafi dobrze kopnąć ze stałego fragmentu gry. U nas dobrego wykonawcy rzutów wolnych nie było chyba od czasów McAllistera.

Z drugiej strony jednak jesteśmy liderem. Po piętnastu kolejkach mamy punkt przewagi i na rozkładzie Chelsea, Manchestery i Everton. Przed sezonem każdy brałby to w ciemno... Teraz po prostu trzeba wygrać na Blackburn.
smyku
obejrzałem mecz - szkoda, że nie wbiliśmy nic. Widać ewidentnie brak Torresa, brakowało indywidualnego błysku, nie podejmowaliśmy wiele pojedynków jeden na jeden, a jak już to czyniliśmy, to konczyły się marnie.

Ale widać po nich było że chcieli bardzo, widać to było w ich ruchach, pasji, ale czasem jak się bardzo chce, to nie wychodzi. Nie pierwszy raz sprawdza się, że na Anfield gra się nam ciężko, wyjazdy wychodzą nam lepiej.

Brakuje nam bardzo Fernando, bez niego to mistrzostwo będzie podwójnie ciężkie do osiągnięcia. Wczoraj gryźli trawę, ale nic z tego gryzienia nie wyszło.

No ale włosów z głowy rwać nie będę, wygrać z Blackburn i lider utrzymany.

Aha i jestem pełen podziwu dla Samiego. Zagrał rewelacyjnie, gdyby strzelił gola, to byłaby to wisienka na torcie.
Liwa16
Ja też oglądałem mecz i strasznie żałuję, że chociaż tej jednej bramki nie mogliśmy strzelić:/ Naprawdę brakuje nam celności i wykończenia. Gramy dobrze z tyłu a z przodu nie widać zaangażowania. Nie chciałbym krytykować naszych ale z taką grą nie mamy szans na mistrzostwo kraju. Moim zdaniem Benitez powinien dawać więcej szans Babelowi bo widać, że chce mu się grać a taki Keane to niech grzeje ławę jak w całym meczu oddaje mniej strzałow niż Hyppia. Można powiedzieć tylko TORRES COME BACK HURLY PLEASE!
karas
Mario, co to znaczy wg Ciebie prawdziwy kibic? I tak nimi jesteśmy i tak. Smyku i Lechu piszą, że bralibyśmy te wyniki i pozycję w ciemno. Pewnie, że tak. Ale bez instynktu kilerskiego nie zasługuijemy na majstra i tyle. Przykro mi to pisać, ale ta drużyna nie ma najzwyczjniej w świecie jaj.

Napisałem delikatnie, jak prawdziwy kibic...wink.gif

17 rzutów rożnych!!!! kilka razy pokazywali na C+ possession 84 - 16 % albo 75 - 15%!!! I co? Psinco!

Jestem najzwyczjniej w świecie zły, ale mówię to, co myślę, a nie oznacza to, że nie jestem kibicem!

Piałem z zachwytu nad Kinem, a on najzwyczajniej w świecie jest Morientesem.... i nie mówcie mi, że facet potrzebuje czasu, bo buchnie pusty śmiech. Popatrzcie na Berbatova - no comments...

P.S. Mamy lidera...
Przepiórek
CYTAT(karas @ 02-12-2008 - 08:47) *
Mario, co to znaczy wg Ciebie prawdziwy kibic? I tak nimi jesteśmy i tak. Smyku i Lechu piszą, że bralibyśmy te wyniki i pozycję w ciemno. Pewnie, że tak. Ale bez instynktu kilerskiego nie zasługuijemy na majstra i tyle. Przykro mi to pisać, ale ta drużyna nie ma najzwyczjniej w świecie jaj.

Napisałem delikatnie, jak prawdziwy kibic...wink.gif
Nie wiem jaka jest definicja prawdziwego kibica, ale moim zdaniem nie mieści się w niej coś takiego jak obrażanie piłkarzy i trenera. Jeżeli my nie zasługujemy na majstra, to w takim razie kto zasługuje? Chelsea, która jest za nami w tabeli? Manchester, który jest w tabeli za Chelsea? Mistrzem tradycyjnie będzie ten, kto po ostatniej kolejce będzie na pierwszym miejscu w tabeli. Nikt inny. I nikt wtedy nie będzie pytał, czy ta drużyna ma jaja, instynkt kilerski, czy cokolwiek innego. Będzie się liczyło tylko to, że jest na pierwszym miejscu.

Remis z West Ham nie przekreśla naszych szans na mistrza, tak samo jak zwycięstwo 5:0 nie dawałoby żadnej gwarancji, że w maju będziemy pierwsi w tabeli. Graliśmy słabo i tyle. W naszej grze brakowało kreatywności. Zresztą nie pierwszy raz w meczu z defensywnie ustawionym przeciwnikiem. Nad tym trzeba popracować i kupić kreatywnego pomocnika, dobrego napastnika lub jakiegoś dobrego wykonawcę rzutów wolnych.

Rzucanie bluzgami w piłkarzy i trenera na pewno im nie pomoże...

PS. Też jestem zły, bo po wczorajszym meczu powinniśmy mieć trzy punkty przewagi.
smyku
CYTAT(karas @ 02-12-2008 - 08:47) *
Mario, co to znaczy wg Ciebie prawdziwy kibic? I tak nimi jesteśmy i tak. Smyku i Lechu piszą, że bralibyśmy te wyniki i pozycję w ciemno. Pewnie, że tak. Ale bez instynktu kilerskiego nie zasługuijemy na majstra i tyle. Przykro mi to pisać, ale ta drużyna nie ma najzwyczjniej w świecie jaj.

Napisałem delikatnie, jak prawdziwy kibic...wink.gif

17 rzutów rożnych!!!! kilka razy pokazywali na C+ possession 84 - 16 % albo 75 - 15%!!! I co? Psinco!

Jestem najzwyczjniej w świecie zły, ale mówię to, co myślę, a nie oznacza to, że nie jestem kibicem!

Piałem z zachwytu nad Kinem, a on najzwyczajniej w świecie jest Morientesem.... i nie mówcie mi, że facet potrzebuje czasu, bo buchnie pusty śmiech. Popatrzcie na Berbatova - no comments...

P.S. Mamy lidera...


Nie że atakuje smile.gif ale tak to piszecie "walka do końca o lidera", "żeby nie było końca walki o mistrza w grudniu", "arsenal to walczy do ostatnich dni sezonu o majstra", etc. Jak my idziemy dokładnie tą drogą, to źle, bo mistrz to powinien wygrywać wszystko po 5-0. A czy wygrana 5-0 z WHU wczoraj gwarantowałaby mistrza? Bo ja uważam, że nie. Tak jak porażka czy remis nie skreślają tego.

Wygrać z Blackburn i mamy dalej 1 punkt przewagi nad Chelsea.
karas
Ja nie rzucam bluzgami, kubus jest tylko jeden wink.gif (pozdrawiam!).

Ale mam prawo być ... zirytowany (sam się dziwię, jaki jestem kurturarny...). Po wpadce Chelsea (mimo że przegrała nie z byle kim) powinniśmy odskoczyć na 3 punkty. Tym bardziej, że mizernie prezentujemy się w stosunku bramkowym (w porównaniu właśnie do Chelsea).

Super, że przerwaliśmy hegemonię Londyńczyków na ich terenie, pokonaliśmy po raz pierwszy za benia w lidze MU, ale te remisy ze Stoke, Fulham i WHU będą coś czuję nam się czkawką już niedługo odbijać. Obym się mylił, bo Blackburn, czy Hull, a już tym bardziej Arsenal wcale nam za darmo pola nie oddadzą...

P.S. Jest grudzień, mamy lidera i zdecydowanie liczymy się w walce o mistrza (te PeeSy to taki akcent optymistyczny)
smyku
CYTAT(karas @ 02-12-2008 - 09:29) *
Ja nie rzucam bluzgami, kubus jest tylko jeden wink.gif (pozdrawiam!).

Ale mam prawo być ... zirytowany (sam się dziwię, jaki jestem kurturarny...). Po wpadce Chelsea (mimo że przegrała nie z byle kim) powinniśmy odskoczyć na 3 punkty. Tym bardziej, że mizernie prezentujemy się w stosunku bramkowym (w porównaniu właśnie do Chelsea).

Super, że przerwaliśmy hegemonię Londyńczyków na ich terenie, pokonaliśmy po raz pierwszy za benia w lidze MU, ale te remisy ze Stoke, Fulham i WHU będą coś czuję nam się czkawką już niedługo odbijać. Obym się mylił, bo Blackburn, czy Hull, a już tym bardziej Arsenal wcale nam za darmo pola nie oddadzą...

P.S. Jest grudzień, mamy lidera i zdecydowanie liczymy się w walce o mistrza (te PeeSy to taki akcent optymistyczny)


Wiesz Karas, ja nie mogę przegrać tych 5 krat browarów tongue.gif Odgórne ustalenia już poszły i wszyscy w Prem wiedzą jak mają grać wink.gif
MaLiN
Ogólniem to zagdzam się z opinią którą ktoś tam wyżej napisał, że wystarczy iż na Anfield przyjedzie drużyna która cofnie sie, bedzie grała fizycznie i zamuruje bramke, i LFC jest bezradne. I przykłady takich meczów to nie tylko Stoke, Fulham czy WHU, bo było tego wiecej, tylko w tamtych wpadkach styl był fatalny, pomysłu brakowało, a bramka padała po jakims karnym..

Niestety, ale w pierwszej czesci sezonu mielismy po prostu sporo szczescia, a teraz powoli wracamy do normalnosci. Sam dałem sie nabrac, że to byc moze jest "ten" sezon.. ale chyba bede musiał zejsc na ziemie
szuti
1. Przepior dobrze mowi.

2. Bellamy zagral w porownaniu z keanem 2 klasy lepiej a byl 3 razy tanszy...

3. Gdyby ktos powiedzial ze w grudniu LFC bedzie liderem z 1 pkt przewagi to kazdy z nas by to wzial w ciemno, wiec trzeba wyciagnac wnioski i zapomniec o tym meczu i pobic blackburn.
aras_lfc
Generalnie slaby mecz w naszym wykonaniu ,ale to juz wszyscy napisali i koniec kropka.Mnie natomiast irytuje jego ustalanie skaldu,na Fulham wymyslil sobie Lucasa w srodku ,a na West Ham postawil Mascherano na lawce!!!Gerrard dobrze gra za napastnikami a Kuyt spisywal sie swietnie na skrzydle no ale on musial postawic na Benayoouna. Przciez Żydek byl tego dnia tak beznadziejny ze szkoda slow(oprocz teog jednego uderzenia) Riera sie gubil ,a wrzutki DOoseny jak u Kosowskiego...I jeszcz jedno dziwi mnie ,mianowicie Agger na lawie. On jako jedyny ma parcie do przeodu z srodkowych i tu tez widze wine Beniteza.Jeszcze jedno...Keane.. walczy niesamowicie... o miano WORST TRANSFER OF THE YEAR
lewik
wkurzylem sie chyba jak kazdy... prawda jest to co piszecie, ze mamy problemy z druzynami ktore parkuja przed polem karnym i graja wybitnie defensywnie. Nie mamy wowczas zadnego pomyslu, a nasze ataki sa wolne i schematyczne, pilka czesto przegrywana z lewej na prawa na wysokosci lini srodkowej. Brakuje przede wszystkim ciagu na bramke i ryzyka. Pamietam w pierwszych meczach Riera czesto zachwycal dryblingem, teraz albo jest podwajany, albo po prostu szybko oddaje pilke. I tu pojawia sie pytanie czy brakuje nam zawodnikow, ktorzy dzieki wygranemu pojedynkowi 1-1 sa w stanie stworzyc przewage, czy - troche absurdalne - taktyka Beniteza zabrania(!) takich rajdów. Rzadko ogladam mecze naszych rywali, bo po prostu nie lubie patrzec jak wygrywaja, ale odnosze wrazenie ze ich gra wyglada duzo szybciej niz nasza i czesto indywidualny blysk ktoregos z zawodnikow decyduje o sukcesie. U nas, oprocz Torresa i strzalow z dystansu Gerrarda, chyba nie ma takiego blysku. Wina zawodnikow czy trenera?
Akurat dzis przy sniadaniu widzialem fragment meczu BVB-Werder i widzialem jak hasal Kuba. Plotek o jego transferze coraz wiecej i ciekaw jestem jak wygladalaby jego gra u Beniteza. Czy nadal pozwalanoby mu dryblowac? Chyba z tego wzgledu chcialbym go w LFC - zeby zobaczyc czy to nasza chora taktyka psuje graczy. Czy Benitez zabija ich inwencje? Czy sa oni po prostu slabi....?


A z lidera mimo wszystko trzeba sie cieszyc. To, co slyszalem po zakonczeniu meczu (buczenie) wprawilo mnie w oslupienie. Nic dziwnego ze atmosfera na meczach jest tak slaba skoro przychodza tacy ludzie... Patrzac pozytywnie, to za Benka, zawsze mielismy lepsza druga polowke sezonu, a i Torres moze bedzie juz bez kontuzji....
Dudi
CYTAT(aras)
a wrzutki DOoseny jak u Kosowskiego
blink.gif że co prosze? Kosowski za czasów jak grał w Wiśle to był chyba jedyny zawodnik w polskiej ekstrafarsie który potrafił mocno i celnie dośrodkować.
Luka NN
meczu nie widzialem bo wodke pilem podczas trzydniowych andrzejek
ale patrzac na wynik i komentarze na forum to no coz....

mialo byc fajnie a wyszlo jak zawsze....

czyli nuda, brak skutecznosci i pogubione punkty...

od kilku tygodni wypisuje to samo jesli chodzi o styl gry "the reds"
wiec kto czyta ten wie co teraz mysle

i tylko zeby nie bylo placzu i zgrzytania zebami w marcu

bo mozna grac brzydko i wygrywac

ale jak narazie lfc gra brzydko i wygrac z przecietniakami nie potrafi
Mike
najbardziej niepokoi mnie Keane. pod nieobecność Torresa, to on powinien wykończać akcje LFC. jak na razie nie potrafi znaleść się na boisku w tej drużynie, a to był jego jednen z głównych atutów. często odgrywa piłkę zamiast podryblować (to również potrafi), oddać strzał. zresztą jak ma to zrobić, kiedy między 60 a 70 min. nerwowo spogląda w kierunku ławki, czy wyświetli się 7 czy nie. zazwyczaj się wyświetla, a taki zawodnik powinien mieć więcej czasu aby coś pokazać, mecz trwa 90 min, a nie godzinę. nie wiem w jakim celu na końcówkę wchodzi młody, niedoświadczony jeszcze N'Gog, który nie nie jest zbyt groźny dla przeciwnika, a doświadczony zawodnik który w Premierleague nastrzelał wiele bramek siada na ławce. fakt, Keane nie grał zbyt przekonywująco, ale na pewno w nerwowej końcówce kiedy potrzebujemy strzelić zwycięskiego gola stanowiłby większe zadrożenie niż N'Gog.
Szarlatan
Czepiacie się Keana, na pewno słusznie. Lecz wczoraj zauważyłem jedną rzecz. Irlandczyk charował jak zawsze. Do tego kilka razy ładnie wychodził na pozycję, ale piłka do niego nie szła. Jaego wina? Raczej tych, co mieli mu ją podać.
kuba
CYTAT(lewik)
troche absurdalne - taktyka Beniteza zabrania(!) takich rajdów.


to absolutnie nie jest absurdalne.. pisze o tym od dawien dawna..


CYTAT
To, co slyszalem po zakonczeniu meczu (buczenie) wprawilo mnie w oslupienie.


a co w tym dziwnego?? wypada powiedzieć- NAReSZCIE lub NAJWYŻSZY CZAS!!
czy to dziwne że kibic który płaci spora kase za bilet a często jedzie przez pół Europy (Twój przypadek chyba między innymi) i oczekuje (znając benka) chociaz minimalnej wygranej po brzydkim meczu dostaje drugi z rzędu remis ze słabeuszem po jeszcze bardziej gównianym pseudo widowisku?? ja nie wiem co jest w tym dziwnego.. to ci piłkarze i trener są w pierwszej kolejności dla klubu a zaraz potem dla kibiców dzięki którym żyją jak królowie i opływają we wszelkie dostatki.. ja się dziwie że te gwizdy czy tam buczenie ma miejsce dopiero po tylu latach..

ja powtórze wszystkim oburzonym niekibicowskimi epitetami typu "cioty" których użyłem, że kochamy chyba ten klub a nie każde gówno które wkłada jego koszulke i doi z niego kase prawda?!
Przepiórek
CYTAT(kuba @ 02-12-2008 - 13:10) *
a co w tym dziwnego?? wypada powiedzieć- NAReSZCIE lub NAJWYŻSZY CZAS!!
czy to dziwne że kibic który płaci spora kase za bilet a często jedzie przez pół Europy i oczekuje (znając benka) chociaz minimalnej wygranej po brzydkim meczu dostaje drugi z rzędu remis ze słabeuszem po jeszcze bardziej gównianym pseudo widowisku??
Niech sobie taki "kibic" zostanie w Polsce, Tajwanie, USA, Singapurze, Armenii czy innym egzotycznym kraju, kupi dekoder albo internet i tam niech spokojnie ogląda w domowym zaciszu. A jeśli chce zobaczyć prawdziwe widowisko piłkarskie, to niech sobie po sezonie kupi płytkę z cyklu "The Best Of..." Ewentualnie można wykupić abonament w Erze, bo tam chyba dopasowują według potrzeb. To nie cyrk ani teatr, gdzie płaci się za przedstawienie i kupuje miejscówkę na Kopie, by poczuć magię piłkarskich świąt. Zamiast buczeć durnie powinni zaśpiewać YNWA, bo chyba od tego ten hymn jest.

CYTAT
ja powtórze wszystkim oburzonym niekibicowskimi epitetami typu "cioty" których użyłem, że kochamy chyba ten klub a nie każde gówno które wkłada jego koszulke i doi z niego kase prawda?!
A cóż to za gówno dojrzałeś wczoraj w koszulce Liverpoolu?
Szarlatan
CYTAT(kuba @ 02-12-2008 - 00:08) *
co za cioty!!

powiedział jurny mężczyzna i dodał po chwili basem:
CYTAT(kuba @ 02-12-2008 - 00:08) *
jesteśmy drużyną bez stylu, pasji, ambicji i z trenerem kastratem

To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.