Ludzie zrozumcie, że boczną obronę mamy obsadzoną po uszy, a nawet za bardzo. W dodatku z obydwu stron :
Lewa : Aurelio, Dossena, Insua
Prawa : Finnan, Arbeloa, Degen... Tutaj w dodatku może grać Carragher !
Naprawdę myślicie, że potrzebny nam ten cały Lahm czy inny boczny obrońca ?
Przecież samymi bocznymi obrońcami tytułów wygrywać nie będziemy, więc na cholerę nam tyle tego tałatajstwa ?
Nam potrzeba SKRZYDŁOWYCH, w dodatku z prawdziwego zdarzenia, bo coraz bardziej zaczynam się bać, że przepowiednie kuby, czyli granie dwoma nominalnymi bocznymi obrońcami na skrzydłach staną się prawdą, koszmarną prawdą...