Wielkimi już krokami zbliża się lato, a wraz z nim, jak wszyscy wiemy, kolejne okienko transferowe, które w tym roku na Anfield zanosi się na bardzo ciekawe. Otóż, Rafa Benitez zapowiada spore, zasadnicze wręcz zmiany kadrowe w Liverpoolu, dzięki którym Czerwoni mają wreszcie włączyć się do walki o tytuł Mistrza Anglii na dłużej, niż do połowy lutego.
Szykują się więc bardzo konkretne roszady w szeregach The Reds, lecz w tym wakacyjnym już okresie, pragnę zwrócić uwagę na młodzieńców rodem z Anfield, którzy swymi talentami regularnie zachwycają zarówno obserwatorów, jak i fanów. To właśnie oni, młoda gwardia LFC, mają zapewnić klubowi znad Mersey mnóstwo sukcesów na piłkarskiej arenie w najbliższych latach i to właśnie na nich liczą najwierniejsi fani The Kop.
W takim wypadku należy sobie zadać kilka pytań. Czy ci młodzi chłopcy będą w stanie sprostać wysokim oczekiwaniom w kolejnych sezonach ? Czy ich talenty są naprawdę tak wyśmienite, jak opisuje to prasa i sztab szkoleniowy Liverpoolu ? Czy rzeczywiście przed Czerwonymi stoi świetlana przyszłość i ostatnie, zasadnicze według mnie pytanie – kiedy sympatycy z Anfield będą mogli zacząć na nich liczyć, na ich regularne występy i bramki?
Nemeth, Insua, Plessis, Anderson, te lub inne nazwiska obiły się o uszy każdemu kibicowi The Reds, lecz kim tak naprawdę są ci młodzieńcy? Niektórzy z nich zdążyli już zaliczyć debiut w seniorskiej drużynie u boku Gerrarda czy Carraghera, inni natomiast na co dzień występują w zespole rezerw Gary’ego Abletta, kończąc na tych, którzy dopiero aklimatyzują się w Anglii i nie mieli jeszcze okazji pokazać całego swego potencjału.
W rezerwach oraz drużynach młodzieżowych LFC talentów z pewnością nie brakuje, w dodatku pochodzą one z różnych części kontynentu, czasami nawet świata. Możemy śmiało stwierdzić, że nowe pokolenie to przepustka do kolejnych trofeów i tryumfów The Reds zarówno na krajowej, jak i europejskiej arenie. Aktualne gwiazdy klubu, myślę tutaj o Gerrardzie, Carragherze, czy chociażby Hyypi nadal imponują swą grą, lecz z biegiem lat na Anfield będą musiały pojawić się nowi piłkarze z charakterem, tacy, którzy godnie zastąpią złote pokolenie wychowanków Melwood, z Gerrardem, Carragherem i niezapomnianym Owenem na czele.
Chciałbym przedstawić Państwu to, oto nowe pokolenie w dwóch odsłonach. Najpierw zaprezentuję tych młodzieńców, których zna każdy szanujący się kibic Liverpoolu i którzy od pewnego czasu pukają do seniorskiej drużyny Rafy Beniteza. Następnie zajmę się tymi, którzy nie wyrobili sobie jeszcze chociażby takiego nazwiska jak ich rówieśnicy, lecz którzy absolutnie nie ustępują swym kolegom umiejętnościami i chęcią do gry.
To właśnie ci chłopcy będą stanowić o sile naszego ukochanego klubu w najbliższych 3-4 latach, więc nie ma wątpliwości, iż warto im poświęcić czas, analizując ich aktualną sytuację w klubie oraz ich szanse sukcesu na przyszłość.